Operacja Wisła oczami Myśli Polskiej

myslpolska.info 3 часы назад

Operacja Wisła oczami Myśli Polskiej.

Wczorajsza cykliczna audycja Myśli Polskiej – „Minął Tydzień” na platformie TouTube pod tytułem „Dziękujemy za Operację Wisła” wywołała dyskusje na kilku grupach patriotycznych i określających się jako patriotyczne. W audycji udział brali koledzy Jan Engelgard, Przemysław Piasta i Mateusz Piskorski. Wszyscy oni się zgodzili, iż Operacja Wisła była niezbędna i przeprowadzona w wyjątkowo humanitarny sposób. Postaram się zwięźle odpowiedzieć na najczęściej stawiane zarzuty.

1) Operacja Wisła była komunistyczną czystką etniczną. To oczywista bzdura.

a) Dowódcą Grupy Operacyjnej Wisła był Stefan Mossor (1896-1957) – żołnierz generała Józefa Hallera, wojny 1920 roku, generał dywizji Wojska Polskiego, teoretyk sztuki wojennej, twórca jednego z planów wojny obronnej Polski z Niemcami, zastępca szefa Sztabu Generalnego WP (1946–1949), ofiara bezprawia bermanowszczyzny. Znaczna część żołnierzy i funkcjonariuszy biorących udział w tej operacji to żołnierze II RP, oraz walczący w czasie wojny w Batalionach Chłopskich i Armii Krajowej.

b) W ostatniej fazie przesiedleń funkcjonował wtedy pierwszy rząd Józefa Cyrankiewicza, ale akcje deportacyjne były powszechnie akceptowane przez wszystkie znaczące środowiska polityczne. Nie protestowała w tej sprawie opozycja związana z mikołajczykowskim Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL) czy Stronnictwem Pracy (SP). Swojego sprzeciwu nie wyrażał również Kościół katolicki. Podstawą prawną był między innymi rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych 22 stycznia 1937 roku o obszarze granicznym państwa.

2) Operacja Wisła cechowała się wyjątkową brutalnością. To oczywista bzdura.

a) Operacja Wisła była przeprowadzona w niezwykle humanitarny sposób. Pamiętajmy o słowach wywodzącego się z naszych Kresów gen. Stanisława Skalskiego „Gdy wielu w Europie zabijało swoich wrogów, myśmy ich przesiedlili dają cywilizowane warunki do życia”. Polacy wykazali się wręcz niebywałym humanizmem w stosunku do ludności, która była w znacznym stopniu zapleczem zbrodniarzy z UPA-OUN. Należy pamiętać, iż wielu żołnierzy i funkcjonariuszy widziało lub słyszało o trudnych do opisania zbrodniach dokonywanych przez sfanatyzowanych Ukraińcach na dzieciach, kobietach, starcach i mężczyznach. Mimo tej wiedzy żołnierze i funkcjonariusze karnie wykonywali rozkazy i nigdzie nie dochodziło do pogromów i masowych samosądów.

b) Przesiedleńcy zwykle zyskali materialnie, gdyż pozostawiali chałupy z klepiskiem, a w zamian otrzymywali dobrze utrzymane murowane poniemieckie domostwa. Często były to domy wyposażone w sprzęty, które do tej pory były niedostępne dla ludności ukraińskiej i łemkowskiej.

3) Można było tych ludzi zostawić w spokoju i walczyć tylko z ukraińskimi zbrojnymi bandami. To oczywista bzdura.

a) Polacy mieszkający na tych terenach doskonale wiedzieli co wyczyniali opętani banderowską nienawiścią ukraińscy sąsiedzi. Znaczna część tych ludzi była rodzinnie lub organizacyjnie powiązana z zbrodniarzami z UPA-OUN. To rodziło obawy, ze doszłoby do „samodzielnego wymierzania sprawiedliwości” i mogło uderzyć w tych, którzy nie brali udziału w ukraińskich etnicznych mordach na Polakach i innych narodach.

b) Operacja Wisła uchroniła nas przed oczywistą dla mnie perspektywą bałkanizacji Rzeszowszczyzny i Lubelszczyzny wojny po przemianach ustrojowych w 1989/1990 roku. Gdyby w Bieszczadach i okolicach mieszkała dalej zwarta grupa Ukraińców, mająca za wschodnią granicą swoje państwo. Ukraina w tamtym czasie przeżywała renesans banderyzmu, i umacniania się tendencji nacjonalistycznych w ukraińskiej cerkwi greckokatolickiej.

4) Można było tych ludzi przesiedlić do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). W pewnym momencie nie było takiej możliwości.

a) Ówczesną Polskę obowiązywały Układy Republikańskie, które były umowami z trzema republikami radzieckimi: białoruską, ukraińską i litewską. Na mocy tych układów dokonano przymusowych wysiedleń osób posiadających polskie obywatelstwo z obszarów wschodnich Polski międzywojennej, które po II wojnie światowej weszły w skład ZSRR.

Wysiedlenia odbywały sie w czterech etapach. Pierwsze dwa były zupełnie dobrowolne. I etap repatriacji jeszcze w 1944 roku obejmował tereny województw rzeszowskiego, lubelskiego i krakowskiego. Zachętami do wyjazdu miało być zwolnienie od wszystkich podatków i opłat ubezpieczeniowych i anulowanie wszystkich zaległych płatności. Obiecywano, iż za pozostawione mienie i zasiewy (które zostały opisane) w nowym miejscu otrzyma się ekwiwalent, jak również gwarantowano otrzymanie ziemi (do 15 ha) w nowym miejscu.

II etap umożliwił dobrowolne przesiedlenie po zimie 1945 wyjechali mieszkańcy terenów zniszczonych podczas walk o przełamanie obrony niemieckiej w rejonie Przełęczy Łupkowskiej i Dukielskiej.

III etap był już przymusowy, ale była jeszcze pewna ilość osób, które chciały być przesiedlone. Wtedy nasiliła się bandycka działalność band UPA, skierowana przeciwko Wojsku Polskiemu, Milicji Obywatelskiej i polskiej ludności cywilnej.

IV etap nazywany Operacją Wisła był w dużej mierze odpowiedzią na szaleńcze i zbrodnicze działania ukraińskich szowinistów. Dowódca UPA na terenie naszego państwa – Myrosław Onyszkewycz „Orest” wydał rozkaz zaatakowania komisji przesiedleńczych i oddziałów Ludowego Wojska Polskiego, pomagających przesiedleniach oraz palenia wysiedlonych wsi w celu zatrzymania osadnictwa polskiego. Atakowano również linie kolejowe, stacje, mosty, wiadukty – całą infrastrukturę krytyczną. Podobne rozkazy wydał przewodniczący OUN na trenie Polski Jarosław Staruch „Stiah”.

W czasie IV etapu Związek Radziecki nie chciał już przyjmować Ukraińców i Łemków. prawdopodobnie komunistyczne władze ZSRR zdawały sobie sprawę, ze sfanatyzowane mniejszości narodowe będą przyszłościowo problematyczne. Z tego właśnie powodu wysiedleni trafili w walnej części na nasze Ziemie Odzyskane. To zrodziło po latach niemałe problemy dla naszego narodu.

5) Polskie podziemie antykomunistyczne stało po stronie Ukraińców. To oczywista bzdura.

Polacy całościowo zdawali sobie po wojnie doskonale sprawę czym jest banderyzm. Również w podziemiu poakowskim ta wiedza była powszechna. Wypadki współpracy z nacjonalistycznym podziemiem ukraińskim były jednostkowe i nagłaśniane przez bezrozumnych wyznawców antykomunistycznego indukcjonizmu.

Najbardziej znanym zdarzeniem atak na posterunek MP, siedzibę MBP i Komisję Przesiedleńczą w Hrubieszowie. Atak był przeprowadzony przez zbrodniczą Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) i Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN) w nocy z 27 na 28 maja 1946 roku. To był mało istotny incydent.

Akcja był potępiana przez prawie wszystkie siły polityczne w kraju, i negatywnie oceniana choćby przez najbardziej radykalne środowiska antykomunistyczne. Wyjątkiem był współpracujący po wojnie z Ukraińcami pułkownik AK i WiN Marian Gołębiewski oraz środowisko przy nim skupione. To wydarzenie powinno pozostać tylko i wyłącznie smutnym epizodem w historii Polski. Znałem w latach 90-tych kilkunastu żołnierzy podziemia poakowskiego i wszyscy oni mieli zdecydowanie antybanderowskie nastawienie.

6) Polacy przeprosili za Operację Wisła i prześladowania Ukraińców po II wojnie światowej. To oczywista bzdura.

a) Ukraińcy nie byli prześladowani ze względu na swoja narodowość w Polsce Ludowej i nie są prześladowani w III RP. W okresie powojennym ścigany – zresztą niezbyt rygorystycznie – był integralny ukraiński nacjonalizm, którego najpaskudniejszym obliczem był banderyzm.

b) W 1952 roku rozpoczął się proces stopniowego liberalizowania podejścia do mniejszości ukraińskiej. W 1953 roku uruchomiony został kierunek filologia ukraińska na Uniwersytecie Warszawskim. W 1955 roku powstały ukraińskie Komisje Kulturalno-Oświatowe, przy niektórych prezydiach wojewódzkich lub powiatowych rad narodowych. Po 1956 roku w Polsce legalnie działało Ukraińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne i były wydawane pisma dla mniejszosci ukraińskiej w PRL.

c) W 1956 roku powstało Ukraińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne (Уκраїнське суспільно культурне товариство), które działało do 1990 roku.

d) W 1990 roku powstał Związek Ukraińców w Polsce, który miał wsparcie praktycznie całego obozu postsolidarnosciowego. Z biegiem czasu również obóz postkomunistyczny wspierał mniejszość Ukraińską. W 1990 roku powstało również Stowarzyszenie Ukraińców-Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego.

c) Osoby ukraińskiego pochodzenia zasiadały w polskim Sejmie i obejmowały wysokie stanowiska łącznie z funkcjami ministrów.

d) Nie Polska przeprosiła, tylko pewne siły polityczne w Polsce. W 1990 roku zdominowany przez wywodzących się z tradycji Solidarności Senat RP. W 2002 roku wywodzący się politycznie z PZPR, a mentalnie z Unii Wolności prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński. W 2027 Operację Wisła potępiła i nazwała „czystką etniczną” samozwańcza grupa intelektualistów na czele z Adamem Michnikiem. Te działania niestety wpisują sie w „Dzieje głupoty w Polsce” i mają dla nas Polaków przykre konsekwencje.

Osobnym tematem jest kwestia bezrefleksyjnego i bezwarunkowego wspierania Ukrainy po 2022 roku. Tu niestety ciągle pokutuje stwierdzenie rzecznika prasowego MSZ w latach 2021–2023 Łukasza Jasiny „Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”. Ale to temat na osoby wpis.

Łukasz Jastrzębski

Читать всю статью