Policja, Straż Graniczna i żołnierze GROM prowadzą 4 listopada prewencyjną operację antyterrorystyczną na granicach z Rosją i Białorusią po informacji o możliwym przeniknięciu dywersantów. Anna Maria Dyner z PISM ostrzega, iż szczególnym terminem ryzyka jest 11 listopada. Dla Polaków oznacza to wzmożoną ochronę państwa, a nie powód do paniki.
Służby osłaniają dwa odcinki granicy
Operacja ruszyła po uzyskaniu informacji, iż grupa dywersyjna może próbować dostać się do Polski przede wszystkim z obwodu królewieckiego. W działaniach uczestniczą policja, Straż Graniczna z województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego oraz siły operacji specjalnych, głównie GROM. Jest to akcja zapobiegawcza. Nie ma informacji, iż granica została już naruszona.
Obecne działania rozwijają wcześniejsze zabezpieczenie granicy z Rosją, o którym informowaliśmy 3 listopada. Anna Maria Dyner, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, oceniła w rozmowie z Wirtualną Polską, iż zagrożenie mogło zostać wykryte przez Służbę Wywiadu Wojskowego przy wsparciu informacji sojuszniczych. Nie wykluczyła również próby wejścia od strony Białorusi.
Rosja sprawdza odporność państwa
Według ekspertki sam brak incydentu w najbliższych dniach nie będzie dowodem, iż alarm był zbędny. Moskwa i Mińsk mogą badać, jak gwałtownie Polska przerzuca siły, jak współpracują służby i czy presja wywołuje chaos informacyjny. W takim scenariuszu skuteczne odstraszenie przeciwnika oznacza właśnie to, iż do ataku nie dochodzi.
Dyner wiąże obecną sytuację z rosyjską metodą działania poniżej progu otwartej wojny. Sabotaż, dywersja, dezinformacja i testowanie granic mają zmuszać państwa NATO do ciągłej reakcji. Podobny cel mają działania wymierzone w zaufanie obywateli do instytucji. Ostrzeżenia przed testowaniem wschodniej flanki NATO trzeba zatem traktować jako element szerszego obrazu, bez siania paniki i bez lekceważenia sygnałów.
Czarna Ruś w analizach służb
W medialnych doniesieniach pojawia się grupa określana jako Czarna Ruś. Wirtualna Polska podaje, iż na początku października jej uzbrojony oddział miał przekroczyć granicę Łotwy, pomóc w przepchnięciu migrantów, zabrać urządzenia rejestrujące obraz i wycofać się na Białoruś. Dyner ocenia, iż grupa mogła zostać zorganizowana przez służby białoruskie i rosyjskie. Jest to ocena ekspertki, nie komunikat o zatrzymaniu sprawców w Polsce.
Ten przypadek pokazuje, iż ochrona granicy nie może ograniczać się do zapory i zwykłych patroli. Przeciwnik może łączyć presję migracyjną z działaniem uzbrojonych ludzi i rozpoznaniem technicznym. Wykrycie tunelu prowadzącego z Białorusi na Łotwę było kolejnym sygnałem, iż zabezpieczenia muszą obejmować różne sposoby naruszenia granicy.
11 listopada wymaga szczególnej czujności
Dyner wskazuje, iż przeciwnik dobiera termin operacji tak, aby spotęgować ich polityczny i społeczny skutek. W Polsce takim dniem jest 11 listopada, gdy uwaga służb skupia się na obchodach Narodowego Święta Niepodległości. Drugim wrażliwym okresem mogą być święta, zwłaszcza gdyby próba dywersji dotyczyła infrastruktury lub dostaw energii.
Polacy powinni zachować spokój, a instytucje pełną gotowość. Państwo ma obowiązek chronić granicę przed jawnym atakiem i przed operacją, której autor liczy na zamieszanie, strach oraz spór wewnętrzny. Stawką jest bezpieczeństwo obywateli i wiarygodność Rzeczypospolitej. Suwerenność mierzy się także tym, czy przeciwnik wie, iż jego ludzie zostaną wykryci i zatrzymani.
Źródło: Wirtualna Polska
Źródło: WP Wiadomości






![Трамп потерял Конгресс. Часть его Америки тоже устала от него [Переписка с США]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=62;0;66;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/11/AFP__20261104__D6CU2DL__v1__MidRes__UsVoteTexas.jpg)








![Policjanci zatrzymali członków zorganizowanej grupy przestępczej [FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/11/308-437290.jpg?ssl=1)

