Oni zmieniają oblicze armii i budują bezpieczeństwo

polska-zbrojna.pl 9 часы назад

Dziś wojsko jest na ustach wszystkich. Bezpieczeństwo stało się wyzwaniem, a dbanie o nie to racja stanu. I kiedy w przestrzeni publicznej wciąż słyszymy o wielkich wyzwaniach, miliardowych kontraktach, wielotysięcznej armii, dziś… spójrzmy na jednostki, na tych, którzy armię tworzą. To nasi laureaci, którzy każdego dnia sprawiają, iż ta ogromna machina ma sens. To oni czuwają, abyśmy mogli czuć się bezpiecznie.

Zanim jednak słowo „buzdygan” odmienimy przez wszystkie przypadki… Pozwólcie, iż zacznę inaczej.

Bohaterami wielu moich tekstów byli ludzie, którzy w późniejszych latach byli nagradzani Buzdyganem. Cóż, może mam nosa do ludzi, a może to po prostu szczęście, by spotykać na swojej drodze tak wspaniałych bohaterów. Kiedy w 2018 roku na misji Air Policing na Litwie poznałam ówczesnego porucznika Macieja Krakowiana, byłam pewna, iż ten człowiek odbierze kiedyś naszą redakcyjną nagrodę. Był profesjonalny, niezwykle przystępny i cierpliwy w tłumaczeniu świata lotniczego cywilom. Przez lata wypatrywałam go w ogłaszanych wynikach plebiscytu. A rok temu byłam przekonana, iż jego sukcesy, jego zaangażowanie zostaną dostrzeżone. Tak się jednak nie stało. I nigdy już nie stanie. Podpułkownik Maciej Krakowian, „Slab”, zginął 28 sierpnia zeszłego roku w wypadku lotniczym. Był przyjacielem redakcji „Polski Zbrojnej” i dziś to właśnie jemu dedykuję 32. galę wręczenia Buzdyganów.

Szanowni Państwo, dziś wojsko jest na ustach wszystkich. Bezpieczeństwo stało się wyzwaniem, a dbanie o nie to racja stanu. I kiedy w przestrzeni publicznej wciąż słyszymy o wielkich wyzwaniach, miliardowych kontraktach, wielotysięcznej armii, dziś… spójrzmy na jednostki, na tych, którzy armię tworzą. To nasi laureaci, którzy każdego dnia sprawiają, iż ta ogromna machina ma sens. To oni czuwają, abyśmy mogli czuć się bezpiecznie.

I jeszcze na koniec. Nie byłabym sobą, gdybym nie zdradziła kuchni Buzdyganów. Jednym z najprzyjemniejszych momentów bycia dyrektorem Wojskowego Instytutu Wojskowego jest ten, gdy po długich obradach kapituły Buzdyganowej możesz zadzwonić i poinformować laureatów o wygranej. euforia laureatów z wygranej jest zawsze ogromna, choć pomieszana z niedowierzaniem i zaskoczeniem. I to jest bardzo fajna rola, móc tę euforia dawać. Jestem ogromnie szczęśliwa, iż „Polska Zbrojna” robi to już od 32 lat.

Ewa Korsak , dyrektor Wojskowego Instytutu Wydawniczego
Читать всю статью