Tusk za ataki w szkołach próbuje obwinić Prezydenta RP, a narastający strach w społeczeństwie wykorzystuje, by ponownie przepchnąć ustawę o cenzurze w Internecie.
Jak informuje „Rzeczpospolita” już pół roku temu szef ABW alarmował o zagrożeniu radykalizacji młodzieży, a 2 lata temu twórcy Kids Alert, aplikacji ostrzegającej przed zagrożeniami dla dzieci w sieci, alarmowali rząd o makabrycznej grze promującej ataki w szkołach. Teraz pytają dlaczego rządzący zignorowali ostrzeżenia.
Tusk, Kierwiński, Siemoniak i reszta ferajny – nie zrobiliście NIC!
Skoro w działaniu rzekomo przeszkadzał wam brak tej cenzorskiej ustawy, którą zawetował Prezydent i której nie poparła Konfederacja, to jakim cudem Policja właśnie pokazuje, iż jest w stanie namierzać i zatrzymywać osoby, które grożą w sieci atakami? Macie do tego narzędzia i doskonale o tym wiecie!
Gdy starsza pani z Torunia opublikowała komentarz przeciwko Owsiakowi to została zatrzymana w ciągu jednego dnia. Niedawno równie błyskawicznie zatrzymano mężczyznę z Przemyśla, który na nagraniu groził Donaldowi Tuskowi. Tak samo gwałtownie namierzono i zatrzymano mężczyznę z Oławy za wpis z groźbami wobec Tuska. Człowiek z Małopolski, który przez telefon groził Owsiakowi, też został zatrzymany w trymiga. Młody mężczyzna z Lubelszczyzny, który w sieci szukał wspólników do ataku na polityków, również został złapany. Przykłady można mnożyć.
Jak sprawa dotyczy was lub waszych kumpli, to okazuje, iż działać można!
Teraz bezczelnie kłamiecie, żeby tylko przykryć swoje zaniedbania i lekceważenie zgłoszeń, a przy okazji przepchnąć złą dla obywateli ustawę.
Trzeba być wyjątkowo podłym i nikczemnym człowiekiem, by działać w ten sposób, cynicznie wykorzystując ludzką tragedię i lęk rodziców do politycznych ataków. Miejcie minimum honoru i choć raz patrzcie na bezpieczeństwo obywateli, a nie swój interes!
Ewa Zajączkowska














