O zapisie w polskim języku / Hardy

publixo.com 2 часы назад
Jak ja lubię się zagłębiać
w zakrętasy, wywijasy,
w synonimy, homonimy…
nowe w starych wyodrębniać.

Gdy konteksty i podteksty
dają pole wyobraźni,
gdy przenoszę je do jaźni…
do pisania mam preteksty.

Jednak, gdy myśl spisać muszę,
kiedy czas przelać na papier,
z nerwów się za głowę łapię:
„Polski zapis to katusze”!

Szy czy rzy dać, ó czy u to?
Jeszcze cha z ha hasło dało,
a mi z mnie się pomieszało…
W ciągłym stresie, lecz… cogito.

Nie oddzielnie czy łączone?
Tak z iż razem czy inaczej?
Czasem w myślach się rozkraczę…
„W piśmie w którą mam pójść stronę”?

Spać nie mogę, liczę owce,
znowu kwękam: „Jestem w lesie”…
Jedna myśl mi ulgę niesie: „Cóż rzec mają z państw obcych”?
Читать всю статью