Nowy sondaż partyjny United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje KO na pierwszym miejscu, PiS poniżej 20 proc. i Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego w Sejmie. Najważniejszy wniosek jest jednak inny: podzielona prawica traci energię, ale rządzący blok i tak nie ma większości.
KO pierwsza, PiS daleko od dawnej pozycji
W najnowszym badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, omówionym 11 sierpnia przez TVN24, Koalicja Obywatelska pozostaje na pierwszym miejscu z wynikiem 28,7 proc. To kosmetyczny wzrost o 0,2 pkt proc. wobec poprzedniego pomiaru. Prawo i Sprawiedliwość ma 17,8 proc., czyli o 1,9 pkt proc. więcej niż wcześniej, ale wciąż jest to wynik pokazujący skalę uderzenia, jakie rozłam zadał partii Jarosława Kaczyńskiego.
Badanie przeprowadzono w dniach 7-9 sierpnia 2026 r. metodą CAWI i CATI na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich Polaków. To ważne zastrzeżenie, bo mówimy o sondażu, a nie o wyborach. Mimo to polityczny sygnał jest czytelny: prawica ma liczby pozwalające myśleć o większości, ale płaci za własne pęknięcia.
W osobnym starcie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego uzyskuje 6,8 proc. poparcia. To wystarczyłoby do wejścia do Sejmu. Po wcześniejszych doniesieniach o tym, iż Morawiecki przyciąga senatora PiS, widać, iż nie jest to już wyłącznie medialna spekulacja o ambicjach byłego premiera. To realna zmienna na prawicy.
Konfederacje tracą, ale zostają w grze
Sondaż pokazuje też spadek dwóch formacji konfederacyjnych. Konfederacja Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka ma 10,6 proc., czyli o 2,9 pkt proc. mniej niż poprzednio. Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna uzyskuje 9,6 proc., tracąc 2,7 pkt proc. Lewica ma 7,2 proc., a pod progiem znalazłyby się PSL z 4,8 proc., Razem z 3,5 proc. i Polska 2050 z 0,6 proc. Odsetek niezdecydowanych wynosi 10,3 proc.
To nie jest wynik, który pozwala komukolwiek na samozadowolenie. PiS nie wrócił do pozycji naturalnego hegemona prawicy. Konfederacja i Korona dostały ostrzeżenie, iż ich wzrost nie jest dany raz na zawsze. Morawiecki ma próg, ale nie ma jeszcze masy, która dawałaby mu samodzielne rozdanie. Prawica jako całość ma potencjał, ale przez cały czas wygląda jak obóz, który bardziej rozlicza siebie niż rząd.
W tym sensie obecne badanie potwierdza trend widoczny już we wcześniejszym tekście DN o tym, iż Morawiecki osłabia dawną partię, a Korona rośnie. Teraz obraz jest bardziej skomplikowany: Rozwój Plus zabiera PiS tlen, ale część wyborców nie przechodzi automatycznie do Konfederacji.
Mandaty są brutalniejsze niż procenty
W przeliczeniu WP na mandaty KO zdobyłaby 187 miejsc w Sejmie, PiS 108, Konfederacja 56, Konfederacja Korony Polskiej 49, Lewica 31, a Rozwój Plus 29. Łącznie szeroko rozumiana opozycja po prawej stronie, liczona razem z PiS, obiema Konfederacjami i ugrupowaniem Morawieckiego, miałaby 242 mandaty. Blok KO i Lewicy dostałby 218 miejsc, czyli zostałby bez większości.
To jest najważniejsza informacja dla wyborcy prawicy. Spór personalny i partyjna ambicja mogą rozbić dawny układ, ale nie muszą automatycznie oddać państwa Donaldowi Tuskowi. Warunek jest jeden: po stronie narodowej i konserwatywnej musi pojawić się elementarna zdolność do politycznego rachunku. Bez niej choćby dobre liczby zamienią się w chaos.
WP podała także wariant wspólnego startu środowiska Morawieckiego z PiS. Wtedy KO ma 28,7 proc., PiS 21,4 proc., Konfederacja 12,4 proc., Korona 8,8 proc., Lewica 7,1 proc., PSL 4,6 proc., Razem 4,1 proc., a Polska 2050 1,6 proc. W tym układzie część strat PiS znika, ale nie znika problem przywództwa na prawicy.
Stawką jest państwo, nie partyjna psychologia
Polityka nie jest terapią dla urażonych liderów. Jest narzędziem wpływu na państwo, podatki, bezpieczeństwo, szkołę, granice i suwerenność. Dla polskiej prawicy ten sondaż powinien być zimnym prysznicem. Wyborca może zrozumieć różnice programowe. Nie będzie jednak długo tolerował wojny o szyld, o ile na końcu rachunek zapłaci Polska.
KO przez cały czas prowadzi, ale jej przewaga nie daje spokoju. Lewica utrzymuje się nad progiem, ale razem z KO nie buduje większości. PSL, Razem i Polska 2050 znajdują się pod kreską. To pokazuje słabość obozu rządzącego, który po latach wielkich obietnic nie potrafi zamienić władzy w trwałe zaufanie społeczne.
Prawica ma dziś przed sobą proste pytanie: czy potrafi zamienić liczbowy potencjał w odpowiedzialność za państwo. Rozłam w PiS może być początkiem przebudowy albo początkiem długiego osłabienia. Nowy sondaż partyjny daje ostrzeżenie wszystkim stronom. Kto go zlekceważy, ten odda przeciwnikom więcej, niż wynika z samych procentów.
Źródła: Wirtualna Polska, TVN24.
Tekst przygotowano z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. Zasady stosowania AI w redakcji opisujemy na stronie Standardy redakcyjne.














