Nowe stowarzyszenie Morawieckiego. Możliwe jeszcze większe podziały w PiS

angora24.pl 10 часы назад

Stowarzyszenie, nie partia

Mateusz Morawiecki ogłosił utworzenie nowego stowarzyszenia, które ma przyciągnąć wyborców rozczarowanych obecną ofertą prawej strony sceny politycznej. Podkreślił, iż inicjatywa ma posiadać charakter ponadpartyjny i skupiać m.in. samorządowców, przedsiębiorców oraz działaczy społecznych, którzy chcą zmiany władzy, ale nie zamierzają angażować się bezpośrednio w działalność partyjną. Jej celem ma być budowa szerokiego zaplecza dla tzw. obozu patriotycznego oraz dotarcie do elektoratu centrowego.

Zapowiedź ta wywołała napięcia w PiS. Część polityków zaczęła obawiać się rozłamu w partii, a według medialnych doniesień jej prezes Jarosław Kaczyński miał wezwać byłego premiera na rozmowę. Jednocześnie komentatorzy wskazują, iż od pewnego czasu pojawiały się spekulacje o możliwym odejściu Morawieckiego z PiS i stworzeniu własnego ugrupowania.

Z kolei Michał Dworczyk zwrócił uwagę, iż Morawiecki przez cały czas pełni funkcję wiceprezesa PiS, pozostaje aktywny programowo i podejmuje kolejne inicjatywy. Jak zaznaczył, nowe stowarzyszenie ma pomóc w dotarciu do niezdecydowanych wyborców o poglądach centroprawicowych i stanowi jedną z wielu inicjatyw realizowanych w ramach partii.

Dworczyk broni Morawieckiego

Michał Dworczyk podkreślił, iż Prawo i Sprawiedliwość odnosiło sukcesy jako szeroka formacja, dlatego inicjatywa Mateusza Morawieckiego ma poszerzyć ofertę o bardziej centrowe postulaty i przyciągnąć nowych wyborców. Zaznaczył też, iż Morawiecki nie planuje opuszczać partii, a jego projekt ma jedynie zwiększyć możliwości dotarcia do elektoratu.

Jednocześnie w PiS utrzymują się napięcia, o czym świadczy choćby to, iż zawieszono m.in. Krzysztofa Szczuckiego, bliskiego współpracownika byłego premiera. Część komentatorów mówi o marginalizowaniu jego środowiska, czemu Dworczyk zaprzecza, krytykując jednocześnie decyzję wobec Szczuckiego.

Sondaż pracowni SW Research przeprowadzony dla Rzeczpospolitą wskazuje, iż gdyby Mateusz Morawiecki zdecydował się na utworzenie własnej partii, to 16,7 proc. badanych rozważyłoby oddanie na nią głosu. Największe poparcie potencjalny projekt miałby wśród mężczyzn, osób w wieku 35–49 lat oraz mieszkańców wsi i największych miast. Jednocześnie wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia maleje skłonność do jego popierania. W warunkach obecnego rozproszenia sceny politycznej taki rezultat oznaczałby, iż nowe ugrupowanie mogłoby stać się istotnym uczestnikiem rywalizacji politycznej.

Brak konsultacji z prezesem

Polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przekazał PAP, iż Mateusz Morawiecki nie konsultował pomysłu stowarzyszenia z kierownictwem PiS, a sama inicjatywa ma być sprzeczna z linią partii i nie sprzyja jedności na prawicy.

Według tego źródła działania Morawieckiego, w tym krytyka części polityków PiS, wynikają z chęci zaznaczenia swojej pozycji po tym, jak nie został wskazany jako kandydat na premiera — funkcję tę powierzono Przemysławowi Czarnkowi. Rozmówca ocenił też, iż były premier przez cały czas ma ambicje przywódcze, choć jego zdaniem oddalają się one wraz z rosnącym poparciem dla partii.

Parlamentarzysta wskazał, iż ostatnie działania Mateusza Morawieckiego budzą dezorientację nie tylko wśród wyborców, ale także niższych działaczy PiS. Jako przykład podał jego wspólną debatę z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce. Zdaniem posła takie sygnały sprawiają, iż część partyjnych struktur zaczyna uważać, iż Morawiecki nie działa w interesie PiS, a choćby może znajdować się pod presją ze strony rządzącej koalicji w związku z prowadzonymi wobec niego postępowaniami.

Читать всю статью