Nowe kwalifikacje nauczycieli od 1 września. MEN rozszerza listę uprawnionych

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Nowe kwalifikacje nauczycieli od 1 września. MEN rozszerza listę uprawnionych


Od 1 września 2026 r. zaczną obowiązywać nowe kwalifikacje nauczycieli. Biolodzy, geografowie, fizycy i chemicy będą mogli uczyć przyrody, nauczyciele techniki poprowadzą zajęcia praktyczno-techniczne, a historycy i nauczyciele WOS edukację obywatelską. MEN rozszerza też uprawnienia przy edukacji zdrowotnej. Dla szkół oznacza to szybkie układanie obsady przed nowym rokiem szkolnym.

Rozporządzenie wchodzi w życie 1 września

Minister edukacji wydał rozporządzenie 19 sierpnia 2026 r. Akt opublikowano w Dzienniku Ustaw 25 sierpnia pod pozycją 1126, a podpisała go w zastępstwie ministra sekretarz stanu Katarzyna Lubnauer. Pełny tekst rozporządzenia zacznie obowiązywać 1 września 2026 r., równocześnie ze startem nowego roku szkolnego.

Tempo jest wymagające. Dyrektorzy dostali kilka dni między publikacją przepisów a ich wejściem w życie. Muszą w tym czasie sprawdzić kwalifikacje kadry, przydziały przedmiotów oraz dokumentację pracowniczą. Reforma na papierze może wyglądać porządnie, ale jej powodzenie rozstrzyga się w zwykłej szkole, gdzie braku nauczyciela nie da się uzupełnić ministerialnym komunikatem.

Przyroda i zajęcia praktyczno-techniczne

Przyrody w szkołach podstawowych będą mogły uczyć osoby mające kwalifikacje nauczyciela biologii, geografii, fizyki albo chemii. Drugą drogą pozostają studia lub studia podyplomowe w zakresie przyrody połączone z przygotowaniem pedagogicznym. Rozwiązanie daje dyrektorom szerszy wybór i pozwala wykorzystać nauczycieli już zatrudnionych w placówce.

Zajęcia praktyczno-techniczne będzie mógł prowadzić nauczyciel mający kwalifikacje do nauczania techniki. To rozsądne uporządkowanie. Praktyczny przedmiot potrzebuje człowieka, który zna warsztat i zasady bezpiecznej pracy, a nie kolejnej osoby po krótkim szkoleniu oderwanym od szkolnej rzeczywistości.

Edukacja obywatelska i kształcenie obronne

MEN przesądziło, iż edukację obywatelską w klasach IV–VIII oraz szkołach ponadpodstawowych mogą prowadzić nauczyciele wiedzy o społeczeństwie lub historii. Nauczyciel edukacji dla bezpieczeństwa otrzymał natomiast możliwość prowadzenia kształcenia obronnego w klasach IV–VIII szkoły podstawowej.

Te decyzje dotykają spraw istotnych dla państwa. Edukacja obywatelska nie może stać się szkoleniem z jednej, aktualnie dominującej ideologii. Powinna opierać się na Konstytucji, polskiej historii, obowiązkach wobec wspólnoty i rozumieniu mechanizmów państwa. Nauczyciel historii lub WOS ma do tego warsztat, ale sama metryka dyplomu nie zagwarantuje bezstronności programu. Rodzice mają prawo znać treści i reagować, gdy szkoła przekracza mandat edukacyjny.

Edukacja zdrowotna z osobną ścieżką

Rozporządzenie rozszerza katalog osób uprawnionych do prowadzenia edukacji zdrowotnej. W klasach IV–VIII i szkołach ponadpodstawowych przedmiot może prowadzić także nauczyciel edukacji dla bezpieczeństwa. W szkołach podstawowych taką możliwość uzyska również nauczyciel kształcenia obronnego.

Te rozszerzenia nie obejmują jednak wydzielonego zakresu „edukacja zdrowotna: zdrowie seksualne”. Do prowadzenia tych zajęć wymagane są kwalifikacje do nauczania edukacji zdrowotnej. Zachowano też uprawnienia osób, które przed 28 sierpnia 2025 r. miały kwalifikacje do nauczania wychowania do życia w rodzinie.

Właśnie w tym punkcie potrzebna jest największa czujność. Spór o relację edukacji zdrowotnej, religii i praw rodziców nie znika przez dopisanie nowych kwalifikacji w rozporządzeniu. Kwalifikacje nauczyciela są ważne, ale równie ważna pozostaje treść programu. Szkoła ma wspierać rodzinę, a nie odbierać jej pierwszeństwo w wychowaniu dzieci w sprawach moralnie wrażliwych.

Odmienny kierunek regulacyjny pokazuje włoska zasada zgody rodziców na edukację seksualną. Polska debata również powinna zaczynać się od podmiotowości rodziny, zamiast traktować ją jak przeszkodę dla planów administracji.

Polskie szkoły za granicą i egzaminy językowe

Nowe przepisy rozszerzają możliwość pracy w polskich szkołach za granicą. Osoby po glottodydaktyce lub nauczaniu języka polskiego jako obcego, z przygotowaniem pedagogicznym i wymaganym kursem kwalifikacyjnym, zyskują drogę do nauczania w klasach I–III oraz języka polskiego w starszych klasach i liceach za granicą. Rozporządzenie aktualizuje również wykaz uznawanych certyfikatów języka angielskiego i wymaganych wyników.

To zmiana ważna dla ciągłości polskiej tożsamości poza krajem. Dziecko wychowujące się za granicą potrzebuje dobrego języka polskiego, znajomości historii oraz więzi z kulturą przodków. Państwo powinno ułatwiać dostęp do kompetentnych nauczycieli, dbając zarazem o jakość i polski charakter programu.

Barbara Nowacka i kierownictwo MEN odpowiadają teraz za wdrożenie przepisów bez chaosu. Szerszy katalog kwalifikacji może pomóc dyrektorom zapełnić plan lekcji. Nie może jednak służyć jako zasłona dla braków kadrowych ani ograniczać kontroli rodziców nad treściami przekazywanymi dzieciom. Stawką jest wiedza młodego pokolenia oraz zaufanie polskich rodzin do szkoły.

Źródło: Dziennik Ustaw 2026, poz. 1126, Ministerstwo Edukacji Narodowej

Читать всю статью