Niemiecki system socjalny pod lupą. Ilu uchodźców z Ukrainy pracuje?

dzienniknarodowy.pl 7 часы назад
Zdjęcie: Niemiecki system socjalny pod lupą. Ilu uchodźców z Ukrainy pracuje?


Poseł AfD René Springer podał, iż 483 197 uchodźców wojennych z Ukrainy pobiera w Niemczech świadczenie obywatelskie. W lutym 2026 roku ponad 325 tys. Ukraińców miało pracę objętą składkami, a 52 tys. pracowało dorywczo. Spór o wskaźnik 27,1 albo 35 proc. odsłania kosztowną słabość niemieckiego modelu integracji.

Wyliczenie AfD i odpowiedź urzędu

René Springer, poseł Bundestagu i przewodniczący AfD w Brandenburgii, uznał federalny program wprowadzania uchodźców z Ukrainy na rynek pracy za porażkę. W rozmowie z dziennikiem "Bild" powołał się na dane rządowe, według których 483 197 uchodźców wojennych pobierało świadczenie obywatelskie. To podstawowa pomoc dla osób zdolnych do pracy, które pozostają bez zatrudnienia albo zarabiają za mało na utrzymanie.

Springer wyliczył, iż pracuje 27,1 proc. Ukraińców przybyłych po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny. Federalna Agencja Zatrudnienia zakwestionowała tak przedstawiony wynik. Polityk nie uwzględnił 51 978 obywateli Ukrainy zatrudnionych w Niemczech już przed rosyjską inwazją. Urzędowy wskaźnik dla Ukraińców wykonujących pracę objętą składkami wynosi niespełna 35 proc.

Ta korekta ma znaczenie. Nie wolno budować politycznej tezy na źle dobranym mianowniku. Nie usuwa jednak zasadniczego problemu: kraj o ogromnych wydatkach socjalnych i rozbudowanej administracji wciąż osiąga słabsze wyniki niż państwa, które szybciej skierowały uchodźców do pracy.

Niemcy daleko za Polską

Według zestawienia OECD dotyczącego zatrudnienia osób przesiedlonych z Ukrainy w 2024 roku pracowało 31 proc. uchodźców z Ukrainy przebywających w Niemczech. W Polsce było to 78 proc., na Litwie 72 proc., a w Wielkiej Brytanii 69 proc. Różnica jest uderzająca.

Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, iż statystyki krajowe nie są liczone identycznie. Część państw obejmuje wszystkie formy pracy, inne przede wszystkim zatrudnienie podlegające składkom. OECD sama wskazuje tę różnicę metodologiczną. Skala niemieckiego zapóźnienia pozostaje jednak zbyt duża, by sprowadzić ją wyłącznie do sposobu liczenia.

Nowsze badanie pokazuje poprawę wraz z upływem czasu. Instytut Badań nad Rynkiem Pracy i Zawodami połączył dane ankietowe z rejestrami zatrudnienia i ustalił, iż około połowa uchodźców z pierwszej fali pracowała po trzech i pół roku pobytu. Integracja postępuje, ale jej początek był wyraźnie powolny. To ważne rozróżnienie: system nie stoi w miejscu, ale zbyt długo finansuje okres oczekiwania zamiast skracać drogę do samodzielności.

Świadczenie, język i utracone kwalifikacje

W 2026 roku podstawowa stawka świadczenia dla osoby samotnej wynosiła 563 euro miesięcznie, a państwo pokrywało także uzasadnione koszty mieszkania i ogrzewania. W 2024 roku zabezpieczenie podstawowe dla obywateli Ukrainy kosztowało Niemcy około 6,3 mld euro. Pomoc dla ludzi uciekających przed rosyjską wojną jest obowiązkiem cywilizowanego państwa. Konstrukcja pomocy musi jednak prowadzić ku pracy, a nie tworzyć pułapkę, w której wzrost zarobków jest zjadany przez utratę świadczeń.

Według przywołanych przez "Bild" badań obawa przed utratą świadczeń była najczęściej podawanym powodem pracy bez rejestracji. Niemiecki model stawia też najpierw na kursy językowe i integracyjne, a dopiero później na zatrudnienie. Dochodzą trudności z uznaniem kwalifikacji, brak opieki nad dziećmi oraz słabsza sytuacja na rynku pracy. Większość uchodźców stanowią kobiety, często matki. Tego faktu nie wolno pomijać, jeżeli ocena ma być uczciwa.

Berlin zaczął zaostrzać podejście. W szerszy kierunek zmian wpisuje się dyskusja o warunkach dalszej ochrony Ukraińców w Niemczech. Państwo ma prawo wymagać aktywności zawodowej od osób zdolnych do pracy, ale powinno równocześnie usuwać własne bariery: przewlekłe uznawanie dyplomów, kolejki do opieki nad dziećmi i system świadczeń karzący za podjęcie dodatkowego zajęcia.

Lekcja dla Polski: pomoc powinna wzmacniać samodzielność

Polski wynik 78 proc. pokazuje, iż szybkie wejście na rynek pracy jest możliwe. Nie oznacza to zgody na pracę nierejestrowaną, dumping płacowy ani bezterminowe utrzymywanie specjalnych przywilejów. Pomoc powinna być przejrzysta, czasowa i powiązana z realną aktywnością, przy zachowaniu ochrony dla dzieci, chorych i osób faktycznie niesamodzielnych.

Debata trwa także u nas, czego dowodzą spory Polaków o zatrudnienie i zasady pobytu obywateli Ukrainy. Polska nie powinna kopiować niemieckiej pułapki socjalnej. Stawką są pieniądze podatników, uczciwość wobec pracujących rodzin i spokój społeczny. Odpowiedzialna polityka pomaga człowiekowi stanąć na własnych nogach. System, który opłaca bezczynność albo blokuje pracę biurokracją, szkodzi gospodarzom i przybyszom.

Źródła: Interia Wydarzenia, "Bild", OECD, IAB

Źródło: Interia Wydarzenia

Читать всю статью