"Niech pan nie mówi z taką pogardą o wojskowych". Gorąca dyskusja w "Śniadaniu Rymanowskiego"

polsatnews.pl 7 часы назад

Rząd wykorzystuje żołnierzy do budowania poparcia dla programu SAFE - ocenił w "Śniadaniu Rymanowskiego" poseł Radosław Fogiel. Na te słowa zareagował przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński, który zarzucił politykowi PiS wypowiadanie się o polskich żołnierzach z pogardą.

Polsat News
Głównym tematem "Śniadania Rymanowskiego" było bezpieczeństwo narodowe i program SAFE

Gościem "Śniadania Rymanowskiego" byli poseł Urszula Pasławska z Polskiego Stronnictwa Ludowego, poseł Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji, poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości, wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski z Nowej Lewicy oraz minister Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta.

Pierwszym z tematów była deklaracja prezydenta Karola Nawrockiego, który w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, stwierdził przed tygodniem, iż jest "wielkim zwolennikiem, żeby Polska przystąpiła do projektu jądrowego"

ZOBACZ: Słowa Nawrockiego obiegły światowe media. "Nie jest już niezawodnym partnerem"

- Ta droga, z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, która powinniśmy iść. (...) Trzeba działać w tym kierunku, żebyśmy mogli rozpocząć prace. Jesteśmy państwem tuż przy granicy konfliktu zbrojnego - powiedział przed tygodniem w "Śniadaniu Rymanowskiego" prezydent.

Słowa prezydenta o broni jądrowej. Politycy komentują deklaracje prezydenta ws. polskiej broni jądrowej

Poseł Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej zgadził się z opinią ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który w programie "Gość Wydarzeń" mówił, iż słowa prezydenta były "nieodpowiedzialne i szkodliwe".

- Takie rzeczy powinny być ustalane z rządem. Jesteśmy w Pakcie Północnoatlantyckim, jesteśmy zaangażowani bardzo mocno w modernizację polskich sił zbrojnych. (...) Pan prezydent, o ile ma w tej sprawie coś do powiedzenia, to powinien wcześniej pofatygować się i jednak rozmawiać w tej sprawie z polskim rządem - powiedział Konwiński.

Zarzuty Sikorskiego sugerującego, iż Nawrocki publicznie mówiąc o polskiej broni jądrowej, zaszkodził sprawie, odrzucił minister Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta.

- W sposób szkodliwy i nieodpowiedzialny to się zachowuje minister Sikorski. (...) Pan prezydent może swobodnie wypowiadać się tak, jak uważa. Nie jest w żaden sposób ograniczony tutaj czy to panem Sikorskim, czy to panem Tuskiem - powiedział Rabenda, podkreślając, iż debata o broni jądrowej jest ważna dla bezpieczeństwa narodowego.

Według posłanki PSL Urszuli Pasławskiej Polska działa na rzecz dysponowania arsenałem jądrowym. Eksplorowane mają być trzy drogi: poprzez amerykański program Nuclear Sharing, stworzenie tzw. kopuły obronnej razem z państwami UE oraz samodzielny program. - Ministerstwo Obrony Narodowej rozpatruje różne scenariusze, ponieważ Polska nie jest dzisiaj widzem, jeżeli chodzi o obronność, ale kreuje rzeczywistość - powiedziała Pasławska.

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak z Konfederacji uważa, iż nieprawdziwe są twierdzenia, według których o programie jądrowym należy mówić wyłącznie dyskretnie i poza zasięgiem opinii publicznej. Dodał, iż przedstawione przez Urszulę Pasławską warianty w rzeczywistości nie są realizowane.

- Według mojej wiedzy żadne dyskrecjonalne rozmowy w sprawie odstraszania nuklearnego i włączenia Polski w jakikolwiek program nie toczą się, a Amerykanie, niestety, nie rozpatrują włączenia Polski w swój program Nuclear Sharing. Propozycje sformułowane przez Francuzów także były jak na razie skrajnie niekonkretne i moim zdaniem takie pozostaną - ocenił Bosak.

- Rozmowy na ten temat powinni toczyć wojskowi - skomentował słowa prezydenta Tomasz Lewandowski z Nowej Lewicy, oceniającej wypowiedź Nawrockiego jako "niefortunną". - Wypowiedź nie zwykłego przedstawiciela komentariatu, politologa, ale prezydenta państwa, może w przyszłości posłużyć jako jeden z pretekstów do agresji - stwierdził Lewandowski.

- Chodzi o to, żeby o tym rozmawiać, żeby wyjść z takiego paradygmatu, iż w Polsce nic nie wolno - ocenił poseł Radosław Fogiel z PiS, zauważając, iż otwarta debata o broni jądrowej toczy się m.in. w Niemczech. - To jest decyzja polityczna, a minister spraw zagranicznych powinien zająć się tym, żeby przekonywać Amerykanów, żebyśmy weszli do programu Nuclear Sharing, bo to jest jego zadanie, a nie recenzowanie prezydenta - powiedział Fogiel.

Program SAFE. "Niech pan nie mówi z taką pogardą o wojskowych"

W "Śniadaniu Rymanowskiego" dyskutowano także o programie SAFE. Polska ma otrzymać z programu 43 mld euro, jednak opozycja sprzeciwia się jego przyjęciu. Ustawa o SAFE została przyjęta przez parlament i oczekuje podpisu prezydenta.

- Decyzja jest przede wszystkim przed rządem, czy to zadłużenie w tej skali zaciągnąć. Ja uważam, iż nie. Przede wszystkim z tego powodu, iż narzucone przez Unię Europejską wymogi wydania tego zadłużenia są absurdalne - powiedział Krzysztof Bosak, stwierdzając, iż w ramach czasowych narzuconych przez UE "nie jest możliwe prawidłowe wynegocjowanie kontraktów" dotyczących zbrojeń.

- Sprzeciw ma charakter stricte polityczny - oceniła zarzuty opozycji Urszula Pasławska z PSL. - Przyjedźcie państwo i powiedzcie mieszkańcom Warmii i Mazur, iż nie będzie tych pieniędzy, iż Tarcza Wschód, gdzie 26 inwestycji ma być realizowanych w oparciu o nie - iż tego programu nie będzie - powiedziała Pasławska.

O argumenty przeciwko przyjęciu programu SAFE Bogdan Rymanowski zapytał Radosława Fogla, zwracając uwagę, iż braki unijnych pożyczek może odbić się negatywnie na polskim przemyśle zbrojeniowym.

- Polska jest wschodnią granicą Unii Europejskiej. I gdyby w związku z tym Unia Europejska podjęła decyzję, iż dofinansowuje grantowo, nie pożyczkowo, wszystkie działania związane z Tarczą Wschód, ja bym przyklasnął. Niestet,y tak nie jest - ocenił Fogiel, który następnie stwierdził, iż rząd wykorzystuje żołnierzy do budowania poparcia dla programu SAFE

- o ile minister obrony wysyła swojego podwładnego wojskowego do mediów, to przecież wiadomo, iż on nie ma wyjścia, tylko musi bronić (programu SAFE - red.) - powiedział polityk PiS, wzbudzając żywe reakcje.

- Niech pan nie mówi z taką pogardą o wojskowych - przerwał poseł Zbigniew Konwiński. - Pan opowiada, iż wojskowy daje się instrumentalnie traktować (...) To ja będę mówił: "murem za polskim mundurem" w tej dyskusji - powiedział polityk KO.

- To jest właśnie wyraz mojego szacunku do wojskowych. (...) Niech pan przestanie być tak zakłamany. Próbujecie wykorzystywać wojskowych jako argument w dyskusji, bo sami nie macie w niej argumentów - odpowiedział Fogiel.

- Proszę nas pisowską miarą nie oceniać - stwierdził Konwiński, który następnie odrzucił argumenty dotyczące rentowności zadłużenia w ramach SAFE, stwierdzając, iż znacznie wyżej oprocentowane były dokonane za rządów Prawa i Sprawiedliwości zakupy sprzętu wojskowego w Korei.

Co jeżeli prezydent zawetuje program SAFE? "Będzie oczywiście dużo trudniej"

Nadal nie wiadomo, jaką decyzje w sprawie programu SAFE podejmie prezydent Karol Nawrocki, niemniej strona rządowa zapowiedziała, iż niezależnie od weta strategia będzie realizowana.

- Będzie wdrażany w inny sposób - powiedziała Urszula Pasławska z Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Będzie oczywiście dużo trudniej - powiedziała polityk.

- jeżeli mówimy o programie SAFE, to mówimy o konstrukcji finansowej, która ma pokryć wydatki na zbrojenia. jeżeli chodzi o wydatki na zbrojenia, to trzeba się zgodzić co do tego, iż trzeba je zwiększać (...) Jeśli chodzi o konstrukcję finansową, to ona może być zupełnie inna i to pani poseł doskonale wie i zresztą to powiedziała - odparł minister Karol Rabenda z Kancelarii Prezydenta, stwierdzając, iż Polska "nie jest skazana na jeden model" wynikający z SAFE.

- To będzie test dla pana prezydenta i jego niezależności - stwierdziła Pasławska.

- Pan prezydent bierze pod uwagę wszystkie możliwości. Jak podejmie decyzję, to ją ogłosi - dodał Karol Rabenda.

Program SAFE. Pierwszy taka inicjatywa finansowania armii w historii UE

W piątek podczas spotkania ministrów obrony grupy E5 Władysław Kosiniak-Kamysz opisał program SAFE jako największą inicjatywę finansowania zbrojeń w Europie od czasów zimnej wojny. Unia Europejska wspólnie zadłuży się, by wzmocnić armie poszczególnych państw i współpracę pomiędzy nimi.

ZOBACZ: Współpraca rządu z prezydentem ws. SAFE. "Chcę rozmawiać do końca"

- Odczytaliśmy głos płynący zza oceanu. Jesteśmy za bardzo dobrymi relacjami transatlantyckimi, ale mamy przekonanie, iż Europa, która robi już dużo więcej niż rok temu, żeby być partnerem w dziedzinie militarnej dla Stanów Zjednoczonych, musi tę strategię przyjąć na wiele lat - powiedział minister obrony, twierdząc, iż SAFE świadczy, że "Europa obudziła się" w sprawie bezpieczeństwa.

Polska ze względu na swoje położenie ma być największym beneficjentem SAFE i otrzymać 43 mld euro. Środki te zostaną wykorzystane w celach zbrojeniowych, według wicepremiera posłużą także zasileniu polskiego przemysłu zbrojeniowego.

ZOBACZ: Prezydent nie zawetuje programu SAFE? "Amerykanie mu wytłumaczą"

Opozycja sprzeciwia się SAFE ze względu na mechanizmy warunkowości, obawiając się, iż po ewentualnej zmianie władzy Komisja Europejska odmówi wypłat. Toczy się także dyskusja nad opłacalnością tej formy finansowania armii w porównaniu do samodzielnego zadłużania się.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Około 50 tys. mieszkańców bez ogrzewania. We Włocławku trwa walka z awarią
Читать всю статью