Każdy, kto ma radio lub telewizor, musi w Polsce płacić abonament RTV. choćby wtedy, gdy w ogóle z nich nie korzysta. jeżeli jednak nie chcemy płacić obowiązkowej daniny, musimy taki odbiornik wyrejestrować. Ale to – jak czytamy na stronie Biura RPO – nie musi być oczywiste dla obu stron. Pokazała to sprawa, w którą zaangażował się Rzecznik Praw
Obywatelskich.Obywatel nie zamierzał spełniać żądania administratoraObywatel w piśmie do Poczty Polskiej wyrejestrował telewizor. Ta tego jednak nie uznała. Stwierdziła, iż obywatel nie użył formularza z internetu, ani też nie zrobił tego osobiście. I za to Polska Poczta obciążyła go grzywną ponad 2 tys. zł.Obywatel nie zamierzał jednak spełniać żądania administratora i udał się ze swoją sprawą do sądu. Bo jego zdaniem, to iż obywatel nie może pisemnie wyrejestrować odbiornika/odbiorników narusza jego prawa obywatelskie. Zwłaszcza w odniesieniu do osób niemobilnych lub bez dostępu do
internetu.RPO podzielił ten punkt widzenia. Stwierdził, iż ustawodawca powinien uwzględnić to, iż nie każdy może stawić się w placówce operatora i nie każdy ma dostęp do internetu i umie go obsłużyć. Dlatego powinien zapewnić obywatelowi różne możliwości zgłoszenia wyrejestrowania
odbiornika.Nadmiernie sformalizowane. Korzystny wyrok sąduOstatecznie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżone postanowienie. Stwierdził – jak czytamy na stronie Biura RPO – iż samo pisemne poinformowanie o wyrejestrowaniu odbiornika powinno zostać potraktowane jako skuteczne. choćby jeżeli abonent nie użył adekwatnego formularza.W ocenie sądu procedury administracyjne nie mogą być nadmiernie sformalizowane i utrudniać obywatelom korzystania z ich praw. A wymaganie konkretnego formularza, mimo jednoznacznego oświadczenia abonenta, prowadziło właśnie do takiego
ograniczenia.Ten wyrok może mieć znaczenie dla osób, które chcą zakończyć opłacanie abonamentu RTV po sprzedaży, oddaniu lub zniszczeniu odbiornika.