Nie da się obronić wszystkiego. Dlatego trzeba wiedzieć, co musi przetrwać
polska-zbrojna.pl 5 часы назад
Dyskusja o obronie powietrznej Polski zwykle koncentruje się na liczbie baterii i zasięgu rakiet. Tymczasem pierwsze pytanie powinno brzmieć: jakie funkcje państwa muszą zostać zachowane, aby mogło ono przez cały czas działać mimo ataku? Jako były dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych patrzę na ten problem przez pryzmat praktycznej odpowiedzialności za ochronę granicy państwowej w przestrzeni powietrznej. Wiem, iż nie jest to abstrakcyjna rozmowa o sprzęcie. Każda decyzja o tym, co chronić, oznacza również przyjęcie ryzyka w innym miejscu.
Zatem planowanie zaczyna się od ustalenia, co ma dla państwa i sił zbrojnych znaczenie krytyczne. Służy temu JPCAL – priorytetowa lista obiektów i zdolności krytycznych. Trzeba ocenić skutki ich utraty, zależności, rozwiązania zapasowe oraz czas potrzebny do odtworzenia utraconych funkcji.
REKLAMA
Drugim elementem jest JPDAL – priorytetowa lista obiektów przeznaczonych do obrony. Pokazuje ona, co przy danym zagrożeniu i dostępnych zasobach możemy chronić.
JPDAL nie jest skróconą wersją JPCAL. Powstaje poprzez zestawienie znaczenia obiektu z oceną zagrożenia oraz możliwościami systemu: wykrywaniem celów, dowodzeniem, obszarem osłony, czasem reakcji, zapasem środków bojowych i zdolnością do zwalczania wielu celów jednocześnie.
Nie każdy obiekt krytyczny otrzyma więc aktywną osłonę. Różnica między tym, co jest krytyczne, a tym, co możemy chronić, wskazuje obszar świadomie przyjmowanego ryzyka. Musi ono zostać rozpoznane, zaakceptowane na adekwatnym szczeblu i być na bieżąco oceniane.
Dla mnie, jako dowódcy, nie były to tylko pozycje na liście. Za każdą decyzją stoją konsekwencje dla zdolności państwa i bezpieczeństwa ludzi. To tutaj rozmowa o technice staje się rozmową o odpowiedzialności. Dlatego obronę aktywną musi uzupełniać obrona bierna: rozśrodkowanie, ukrywanie i pozorowanie, mobilność, wzmocnienie obiektów, rezerwowe źródła energii i łączności, systemy ostrzegania oraz zdolność szybkiej naprawy infrastruktury.
Obrona aktywna ma przechwycić lub zneutralizować zagrożenie. Obrona bierna – utrudnić wykrycie i trafienie obiektu oraz ograniczyć skutki uderzenia. Odporność państwa ma zapewnić, iż mimo strat jego najważniejsze funkcje zostaną utrzymane lub gwałtownie odtworzone.
Bo państwo nie broni wyłącznie punktów na mapie. Broni umiejętności kierowania, komunikowania się, dostarczania energii, przemieszczania ludzi i sprzętu, leczenia oraz zapewnienia usług. Dlatego pytam nie tylko: ile systemów obrony powietrznej potrzebujemy. Równie ważne jest: co musi przetrwać, co będziemy chronić aktywnie, gdzie zaakceptujemy ryzyko, jak ograniczymy skutki uderzeń i jak gwałtownie odtworzymy utracone zdolności.
Dlatego nie postrzegam obrony powietrznej jako szczelnej kopuły nad całym krajem. Widzę ją jako system świadomych wyborów, zmiennych priorytetów, ograniczonych zasobów i odpowiedzialnie przyjmowanego ryzyka.
Tekst pochodzi z profilu LinkedIn gen. broni Macieja Klisza
gen. broni
Maciej Klisz
szef Sztabu w Sojuszniczym Dowództwie Sił Połączonych NATO