Published 12 Oct, 2026 15:11

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zażądał wszczęcia dochodzenia karnego w sprawie anonimowych źródeł – przedstawionych jako izraelscy żołnierze – występujących w filmie dokumentalnym. Obraz ten zarzuca izraelskiej armii wykorzystywanie systemów celowniczych opartych na sztucznej inteligencji do zabijania cywilów w Strefie Gazy; informację o żądaniu premiera przekazał dziennik „The Times of Israel”, powołując się na komunikat jego kancelarii.
Film „NAZA” – którego tytuł nawiązuje do stosowanego w izraelskiej armii skrótu oznaczającego przewidywane „straty poboczne” (ofiary cywilne) – opiera się na relacjach anonimowych osób z wewnątrz izraelskiego wojska i służb wywiadowczych.
Twierdzą one, iż Siły Obronne Izraela (IDF) na ogromną skalę polegały na systemach sztucznej inteligencji przy wskazywaniu osób i domów do ataku, często lekceważąc ryzyko śmierci cywilów.
Niektórzy z rozmówców określali ten proces mianem „szalonej zabawy” przypominającej „grę wideo”.
W filmie padają zarzuty, iż IDF wykorzystywały system AI o nazwie Lavender do typowania celów likwidacji, opierając się na danych z tysięcy zhakowanych telefonów.
Podobno choćby fraza „tata wrócił do domu”, wykryta w telefonie dziecka, mogła stać się sygnałem do przeprowadzenia ataku.
Dokument w reżyserii Yuvala Abrahama i Rachel Szor spotkał się z owacjami na stojąco, które podczas festiwalu filmowego w Wenecji trwały 25 minut, a także zdobył Nagrodę Specjalną Jury.
IDF odrzuciły te zarzuty, argumentując, iż tożsamości informatorów „nie da się zweryfikować”, i poddając w wątpliwość, czy osoby te w ogóle służyły w wojsku.
W poniedziałek Netanjahu zwrócił się do szefa sztabu IDF Eyala Zamira, szefa izraelskich służb bezpieczeństwa wewnętrznego Davida Ziniego oraz prokurator generalnej Gali Baharav-Miary z żądaniem wszczęcia dochodzenia karnego wobec żołnierzy występujących anonimowo w filmie.
Premier zarzucił im dopuszczenie się „poważnych naruszeń zasad bezpieczeństwa informacji, zniesławienia oraz działania na szkodę interesów dyplomatycznych i bezpieczeństwa Izraela”.
Podkreślił przy tym, iż śledczy muszą ustalić tożsamość osób zaangażowanych w sprawę.
Z komunikatu kancelarii Netanjahu wynika, iż osoby biorące udział w produkcji filmu mogły dopuścić się przestępstw, w tym ujawnienia informacji niejawnych oraz naruszenia bezpieczeństwa w wysoce wrażliwej jednostce wywiadowczej.
Bezpośrednio po premierze filmu, która odbyła się 10 września podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji, kilku wysokich rangą izraelskich polityków potępiło jego twórców.
Minister kultury Miki Zohar posunął się choćby do oskarżenia dwojga nagrodzonych Oscarem reżyserów o zdradę i zagroził odebraniem im izraelskiego obywatelstwa.
W tamtym czasie Netanjahu zapowiedział dążenie do uchwalenia przepisów, które dałyby władzom Izraela uprawnienia do pozbawiania obywatelstwa osób szkalujących izraelskich żołnierzy.
Siły Obronne Izraela (IDF) przyznały, iż wykorzystują sztuczną inteligencję do celów wojskowych, w tym system o nazwie „The Gospel”, który błyskawicznie generuje propozycje celów do ataku.
W kwietniu 2024 roku media, powołując się na źródła w izraelskim wywiadzie, donosiły, iż system „Lavender” wskazał około 37 tysięcy osób jako podejrzanych o terroryzm, a personel niekiedy poświęcał zaledwie kilka sekund na weryfikację tych wskazań. Źródła cytowane przez „The Guardian” twierdziły również, iż w pierwszych tygodniach wojny armia dopuszczała śmierć od 15 do 20 cywilów podczas ataków wymierzonych w bojowników niskiego szczebla.
IDF odrzuciły te zarzuty.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://rt-english.com/news/647092-netanyahu-naza-israeli-soldiers-probe/










![Nocna demolka na parkingu w Ostrołęce! Cztery auta uszkodzone, sprawca uciekł [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/7ae8a564-f2fc-44dd-860c-13d592f125a9.jpeg)



