Wacław Leszczyński: "Oczyszczanie"
Wacław Leszczyński: „Oczyszczanie”
data:26 czerwca 2026 Redaktor: Anna
Bóg, Stwórca wszystkiego, co jest we Wszechświecie, istnieje na pewno! Dowodem na to jest złożona struktura kosmosu i skomplikowana budowa organizmów żywych, zwłaszcza człowieka. Trzeba ogromnej wiary, aby sądzić, iż wszystko to powstało samo zwłaszcza, iż nie ma na to żadnych dowodów. Ludzkość od początków swego istnienia miała świadomość istnienia Boga i dawała temu wyraz w różnych religiach i wierzeniach. Istnieje też nieśmiertelna dusza ludzka, nazywana przez uczonych fizyków „świadomością”, która składa się z kwantów informacji, podlegając prawu zachowania energii. Po śmierci człowieka, te informacje kwantowe w niej zawarte przez cały czas istnieją we wszechświecie i mogą wrócić do swego Stwórcy. Tak materia i energia kosmosu, jak i działania człowieka podlegają określonym zasadom.

Człowiek stworzony na podobieństwo Boga jako jedyny z pośród Jego dzieł posiada moc własnej decyzji – wolną wolę. W świadomości człowieka jest „urządzenie” (sumienie), będące drogowskazem postępowania. Ono alarmuje człowieka o złamaniu zasad, zejściu z adekwatnej drogi życia i wskazuje adekwatny jej kierunek.
Nieśmiertelna dusza („świadomość”), aby ponownie połączyć się ze Wszechświatem (swoim Stwórcą Bogiem), musi być w stanie przynajmniej takim, w jakim była w chwili narodzin związanego z nią człowieka. jeżeli była „skażona” jego postępowaniem niezgodnym z obowiązującymi zasadami (Prawem Bożym), musi przejść proces „oczyszczania” (w Czyśćcu) przed powrotem do Stwórcy. Ten okres może być dla niej wielce uciążliwy i bolesny, a zależy on od wagi zawartych w niej „zanieczyszczeń” (grzechów). Mogą być też dusze tak obciążone nieprawościami, iż jako niegodne do spotkania z Bogiem są rzucane do otchłani, w „ogień wieczny”, gdzie jest „płacz i zgrzytanie zębów”. Ta wiedza jest bardzo niewygodna dla tych, którzy aby postępować w myśl zasady: „hulaj dusza piekła nie ma”, zaprzeczają istnieniu Boga i nieśmiertelnej duszy.
„Oczyszczanie” duszy może zachodzić także w czasie życia człowieka. Usuwaniu z niej kwantów złych czynów mogą towarzyszyć choroby, rodzinne tragedie, klęski żywiołowe itp. Ludzie zwą to „Karą Bożą”. Gdy w jakimś państwie brak określonej liczby „sprawiedliwych”, to ono wraz z mieszkańcami może być „usunięte” ze świata tak, jak spotkało to Sodomę. Starożytny Rzym wzrastał, gdy jego obywatele słynęli z patriotyzmu, uczciwości i prawości. Gdy zaś dbali tylko o dobra materialne i rozrywki, wysługiwali się w obronie ojczyzny obcymi i postępowali wbrew obyczajności, to po 1229 latach trwania Rzym upadł. Gdy w jakimś kraju „zanieczyszczone” są dusze jego władców i znacznej części ludzi, to na ludność tego kraju spadają kary. Izraelici, „Naród Wybrany” za swe nieprawości byli ukarani „Niewolą Babilońską”, a później za wydanie na śmierć „Niewinnego” i prześladowanie Jego uczniów, utracili ojczyznę i poszli na cały świat w rozsypce, doznając niechęci i represji ze strony innych narodów. Wielka Brytania i Francja za dokonane w koloniach zbrodnie i akceptację przez ludność tych państw antychrześcijańskich ideologii, są karane przestępstwami imigrantów. Rosja carska za podbój i gnębienie wielu narodów ukarana była rewolucją 1917 r. Za zbrodnie rewolucji 1917 r., Rosjanie ukarani zostali komunizmem i jego ideową kontynuacją. Ukraina za zbrodnie w czasie buntu Chmielnickiego i późniejsze w okresie hajdamaczyzny poniosła karę w postaci poddania jej Rosji przez Chmielnickiego (1654 r.), zniesienia kozactwa przez carycę Katarzynę II (1775 r.) i wiele wieków rosyjskiej niewoli. Za nazistowską ideologię OUN i za ludobójstwo na cywilnej ludności żydowskiej i polskiej w latach 1941-45 przez zbrodnicze formacje UPA i „SS-Galizien”, została Ukraina ukarana okrutną akcją „pacyfikacyjną” wojsk rosyjskich w latach 1944-45. Za gloryfikowanie i czczenie pamięci zbrodniarzy: Bandery, Melnyka, Szuchewycza i innych odpowiedzialnych za mordy UPA na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce, Ukraina niszczona (karana) jest dziś wojną, której końca nie widać.
Polska za rodzinne walki władców i za zabójstwo świętego Stanisława została ukarana blisko 300-letnim rozbiciem dzielnicowym, najazdem Mongołów w 1241 r. i napadami Krzyżaków. Gdy w I Rzeczypospolitej magnaci swe prywatne dobro przenosili nad interes Ojczyzny, nieraz ją zdradzając, a szlachta odmawiała pieniędzy na armię zajmując się tylko pomnażaniem dóbr, spadła na Polskę za to 123-letnia niewola i ucisk zaborców. Gdy w cudowny sposób odzyskała Polska niepodległość i uchroniła się przed bolszewickim najazdem, rządzący zerwali w 1927 r. krzyż z korony Białego Orła, herbu Polski i dopuszczali się wielu nieprawości w zwalczaniu opozycji. Za to na Polskę spadła straszna kara w postaci II Wojny Światowej i 45 lat rosyjskiej okupacji. Dziś po odrodzeniu Polski wielu Polaków popiera polityków żądających zbrodniczej aborcji, seksedukacji dzieci i redukujących naukę religii. Efekty (kara) tego już są: zapaść służby zdrowia, zadłużenie Polski, Zielony Ład, Pakt Imigrancki i wszystko to, co prowadzi do upadku Polski. Jej przyszłość zależy od woli Polaków. Czy chcą ją budować w oparciu o tradycje chrześcijańskie i patriotyczne, czy też brnąć w zło nie licząc się z konsekwencjami tego dla Polski. Czas się określić, z Bogiem, czy przeciw Niemu!
Wacław Leszczyński













