Nawrocki odbierze ślubowanie od Patyry. W tle paraliż Trybunału Konstytucyjnego

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Nawrocki odbierze ślubowanie od Patyry. W tle paraliż Trybunału Konstytucyjnego


Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, iż przyjmie ślubowanie od profesora Sławomira Patyry, nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość ma się odbyć we wtorek, a jej znaczenie wykracza daleko poza jeden podpis, bo Trybunał od tygodni tkwi w paraliżu. Dlaczego akurat ten sędzia, a nie kilku innych wybranych przez Sejm, dostaje zielone światło z Pałacu?

Sprawa dotyczy Sławomira Patyry, profesora prawa konstytucyjnego związanego z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, gdzie od 2019 roku kieruje katedrą swojej specjalności. Sejm wybrał go na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 11 czerwca, stosunkiem głosów 235 do 184, przy pięciu wstrzymujących się. Kandydaturę poparły kluby koalicji rządzącej, a odrzucono zgłoszonego przez opozycję Artura Kotowskiego. Patyra ma zająć miejsce sędziego Andrzeja Zielonackiego, którego dziewięcioletnia kadencja dobiegła końca pod koniec czerwca.

Ślubowanie, bez którego nie ma urzędu

Sam wybór przez Sejm to dopiero połowa drogi. Aby objąć obowiązki, sędzia musi złożyć ślubowanie przed głową państwa, co wynika wprost z ustawy o statusie sędziów Trybunału. Bez tego aktu Patyra formalnie nie może zasiąść w składzie. Profesor nie krył zniecierpliwienia i kilkakrotnie ponaglał Pałac pismami, pierwsze składając na początku lipca i deklarując gotowość w dowolnym terminie. Prezydencka Kancelaria wyznaczyła w końcu uroczystość na wtorek, przy okazji której Karol Nawrocki ma też wręczyć nominacje czterem sędziom Sądu Najwyższego oraz asesorom.

Dlaczego on, a nie inni

Najbardziej wymowny jest kontekst porównawczy. Nawrocki nie odebrał dotąd ślubowania od czworga innych sędziów wybranych przez obecny Sejm, wśród nich Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza i Anny Korwin-Piotrowskiej. Kancelaria tłumaczyła to możliwymi uchybieniami proceduralnymi po stronie parlamentu. Prezydent uzasadniał swoją decyzję prosto, mówiąc, iż wypełnia prawo, a Patyrę pochwalił za to, iż zachowuje się jak człowiek odpowiedzialny i nie bierze udziału w politycznych szopkach. Chodziło o to, iż profesor, inaczej niż pozostali, nie składał ślubowania w Sejmie, ale cierpliwie czekał na formalną ceremonię u prezydenta.

Paraliż Trybunału

W tle całej sprawy tkwi głęboki kryzys samego Trybunału. Zasiada w nim w tej chwili ośmioro sędziów z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, a do zwołania Zgromadzenia Ogólnego, które decyduje o najważniejszych kwestiach, potrzeba dziesięciu osób. Pod koniec czerwca obrady Zgromadzenia zostały zablokowane, gdy dwoje sędziów, choć fizycznie obecnych, nie podpisało listy obecności. Sprawność instytucji zależy więc dziś od tego, czy uda się skompletować kworum. Zaprzysiężenie kolejnego sędziego nieoficjalnie bywa odczytywane jako sygnał osłabienia pozycji prezesa Bogdana Święczkowskiego, choć to na razie interpretacja, a nie potwierdzony fakt.

Prezydent między prawem a polityką

Decyzja Nawrockiego pokazuje, jak wąska jest ścieżka, którą stąpa dziś Pałac. Z jednej strony prezydent, kojarzony z obozem prawicy, honoruje sędziego wskazanego przez rządzącą koalicję. Z drugiej robi to na własnych warunkach, oddzielając tych, którzy jego zdaniem uszanowali procedurę, od tych, którym zarzuca udział w spektaklu. Czy ten ruch przybliży Trybunał do wyjścia z klinczu, czy tylko doda mu nowego wątku sporu, okaże się dopiero po wtorkowej uroczystości.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Читать всю статью