Nawrocki na Westerplatte: niemieckie reparacje mają wzmocnić polską armię

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Nawrocki na Westerplatte: niemieckie reparacje mają wzmocnić polską armię


Prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte 1 września 2026 r. zażądał od Niemiec reparacji przeznaczonych na Siły Zbrojne RP i polski przemysł obronny. To postulat połączenia historycznej sprawiedliwości z bezpieczeństwem Polski, wschodniej flanki NATO i całej Europy.

Reparacje jako inwestycja w polską siłę

Karol Nawrocki wezwał Niemcy do wypłaty Polsce reparacji i zadośćuczynienia za straty poniesione podczas II wojny światowej. Prezydent wskazał konkretny cel dla tych środków: modernizację Sił Zbrojnych RP oraz rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego. Polska nie powinna, jak argumentował, finansować bezpieczeństwa kolejnymi zachodnimi kredytami, skoro nie otrzymała należnego zadośćuczynienia.

To propozycja, która osadza spór historyczny w realiach dzisiejszego zagrożenia. Pieniądze wydane w polskich zakładach obronnych wzmacniałyby armię, zdolności produkcyjne oraz miejsca pracy w kraju. Zwiększałyby również odporność wschodniej flanki NATO. Berlin nie może oczekiwać, iż Warszawa będzie stale ponosiła rosnące koszty wspólnego bezpieczeństwa, a jednocześnie uznawać rachunek za zniszczenie Polski za sprawę zamkniętą.

Prezydent zwrócił się do kanclerza Niemiec, niemieckiego społeczeństwa, premiera Donalda Tuska oraz polskich ugrupowań parlamentarnych. Zaapelował o działanie ponad podziałami. W sprawie tak ważnej dla pamięci narodowej państwo powinno mówić jednym głosem. Ubiegłoroczny apel prezydenta o rozstrzygnięcie kwestii reparacji zyskał teraz konkretny wymiar obronny.

Prawda o niemieckiej i sowieckiej agresji

Uroczystości na Westerplatte rozpoczęły się o godz. 4.45, w rocznicę niemieckiego ataku na Wojskową Składnicę Tranzytową. Zabrzmiały syreny, odśpiewano hymn, zapalono Znicz Pokoju i odczytano Apel Pamięci. Wojsko oddało dwanaście salw armatnich. W obchodach uczestniczyli także premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nawrocki przypomniał, iż II wojna światowa kosztowała życie około 6 mln obywateli Rzeczypospolitej. Mówił o odpowiedzialności Niemiec i Związku Sowieckiego za zbrodnie dokonane na Polakach. Ta symetria sprawców nie oznacza zrównania przebiegu obu okupacji. Oznacza natomiast odrzucenie wygodnej półprawdy, która pamięta 1 września, a spycha na margines sowiecką napaść z 17 września 1939 r.

Rocznica wymaga powagi. Westerplatte jest miejscem pamięci o żołnierzach, którzy przez siedem dni stawiali opór przeważającym siłom niemieckim. Ich odwaga nie może być używana jako zasłona dla współczesnych zaniedbań. Państwo ma zapewnić dzisiejszemu żołnierzowi broń, zapasy, łączność i sprawne dowodzenie.

Wspólny wróg i różne akcenty władz

Prezydent zaznaczył, iż Polska i Niemcy mają dziś wspólnego przeciwnika w postaci Federacji Rosyjskiej. Reparacje nie są więc postulatem odwrócenia Polski od zachodnich sojuszy. Mają uporządkować relację z Berlinem i uczynić ją partnerską. Pojednanie pozbawione materialnej odpowiedzialności pozostaje niepełne, zwłaszcza gdy ciężar obrony tej części Europy rośnie.

Donald Tusk skupił wystąpienie na zagrożeniu rosyjskim i konieczności wsparcia Ukrainy. Ostrzegł, iż ustępstwa wobec Moskwy mogą przynieść kolejne żądania, a Polska musi opierać bezpieczeństwo na własnej sile oraz realnie działających sojuszach. Słowa premiera o nadchodzących miesiącach i bezpieczeństwie Polski uzupełniają wezwanie Nawrockiego: sojusze są potrzebne, ale państwo pozbawione własnych zdolności zawsze ryzykuje zależność.

Kosiniak-Kamysz przypomniał, iż odwaga obrońców Westerplatte nie miała granic, ale granice miały ich zapasy. Minister podkreślił obowiązek wyposażenia wojska tak, aby polscy żołnierze wracali do domu. W tej sprawie spór partyjny powinien ustąpić rachunkowi potrzeb armii.

Reparacje przeznaczone na polską obronność łączą pamięć, interes narodowy i odpowiedzialność za przyszłość. Sam postulat nie wystarczy. Potrzebna jest strategia państwa, presja dyplomatyczna oraz konsekwencja kolejnych rządów. Polska ma prawo domagać się zadośćuczynienia i ma obowiązek przekuć każdą uzyskaną złotówkę w większe bezpieczeństwo własnych obywateli.

Źródło: Defence24, Polskie Radio, Gdańsk.pl

Źródło: Defence24

Читать всю статью