Prezydent Karol Nawrocki 15 sierpnia 2026 r. uczestniczył na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie w centralnych obchodach Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Złożył wieniec od narodu przy Grobie Nieznanego Żołnierza. To przypomnienie, iż polska suwerenność wymaga armii, pamięci i politycznej woli.
Państwo oddaje hołd zwycięstwu
Prezydent RP, jako zwierzchnik Sił Zbrojnych, wziął udział w sobotnich uroczystościach na placu, który jest jednym z najważniejszych miejsc polskiej pamięci państwowej. Jak podała Kancelaria Prezydenta RP, Karol Nawrocki dokonał przeglądu Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, przywitał żołnierzy, a następnie podczas ceremonii podniesiono flagę państwową i odśpiewano hymn.
Najważniejszym gestem było złożenie wieńca od narodu na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza. W takiej chwili nie chodzi o pusty rytuał. Chodzi o ciągłość państwa: od żołnierzy 1920 roku, przez pokolenia walczące o niepodległość, po dzisiejszych żołnierzy, którzy mają odstraszać tych, którzy rozumieją tylko siłę.
15 sierpnia to lekcja politycznego realizmu
Święto Wojska Polskiego obchodzone jest 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Według programu opublikowanego przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, prezydenckie obchody objęły także Apel Pamięci na Powązkach 14 sierpnia, złożenie wieńca przy pomniku Józefa Piłsudskiego oraz udział Pary Prezydenckiej we mszy świętej w intencji Ojczyzny w Katedrze Polowej Wojska Polskiego.
Ten porządek ma sens. Najpierw pamięć o poległych, potem modlitwa za Ojczyznę, wreszcie uroczystość wojskowa w centrum stolicy. Państwo, które odcina armię od historii, religii i narodowej wspólnoty, gwałtownie robi z wojska techniczną służbę do obsługi cudzych strategii. Polska nie ma prawa iść tą drogą.
W tle tych obchodów widać także spór o model prezydentury Karola Nawrockiego. o ile głowa państwa chce być realnym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, a nie ceremonialnym dodatkiem do protokołu, 15 sierpnia jest jednym z momentów, w których musi mówić językiem interesu narodowego.
Bitwa Warszawska zatrzymała czerwony pochód
Bitwa Warszawska była czymś więcej niż sukcesem militarnym. Zwycięstwo nad bolszewikami ocaliło świeżo odzyskaną niepodległość i zablokowało marsz rewolucji na Zachód. To fakt, który w Polsce powinien być oczywisty, choć przez lata próbowano go rozmywać w ogólnikach o szczęściu, przypadku i geopolitycznym zbiegu okoliczności.
Nie było przypadku. Była armia, był wysiłek narodu, była decyzja polityczna i byli dowódcy, od Józefa Piłsudskiego po generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. RMF24, relacjonując tegoroczne obchody, przypomniał, iż zwycięstwo polskiego wojska zadecydowało o zachowaniu niepodległości kraju. Tę prostą prawdę trzeba powtarzać szczególnie wtedy, gdy europejskie salony uczą Polaków, iż suwerenność jest staromodnym słowem.
Dlatego aktualny pozostaje także kontekst, w którym rok 1920 wraca w dniu święta armii. Polska pamięć nie może być dodatkiem do bieżącej dyplomacji. Ma być narzędziem rozumienia świata: Rosja pozostaje państwem imperialnym, a słaba Polska byłaby pierwszym rachunkiem do zapłacenia.
Armia nie obroni pustego państwa
W uroczystościach na Placu Piłsudskiego uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych i Wojska Polskiego. Była musztra, hymn, flaga, warta honorowa. Te znaki są potrzebne. Ale ich sens broni się dopiero wtedy, gdy za nimi stoi realna polityka: silna armia, własny przemysł obronny, stabilne finanse, demografia i szkoła ucząca polskiej historii bez kompleksów.
Polacy mają prawo oczekiwać, iż Święto Wojska Polskiego nie będzie jedynie kalendarzową akademią. 15 sierpnia mówi nam, iż wolności nie gwarantują deklaracje sojuszników ani urzędnicze formuły z Brukseli. Wolność gwarantuje naród zdolny do obrony własnego państwa.
Taka jest stawka dla Polski: bezpieczeństwo naszych rodzin, granic i przyszłych pokoleń. Bitwa Warszawska nie jest muzealnym eksponatem. To ostrzeżenie, iż państwo, które traci wolę obrony, wcześniej czy później zostanie przetestowane.
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, RMF24/PAP.
Źródło: Kancelaria Prezydenta RP














