
_______________________________
tekst za: https://www.facebook.com/photo?fbid=2059433151298667&set=a.141388273103174
autor tekstu: Robert Trybuła
_______________________________
Zanim Szanowni obruszycie się mocno wulgarnym tytułem tego artykułu, to powiem tylko na wstępie, iż jest to parafraza cytatu pewnego klasyka, którą wszystkim objaśnię na końcu…
.
Otóż mieliśmy do czynienia z jakimś „zaprzysiężeniem” jakichś sędziów do jakiegoś „trybunału”. Generalnie jak już doskonale wiecie mam od dawna „władze” czy to sądownicze, czy to ustawodawcze, czy to wykonawcze w tym murzyńskim bantustanie tam gdzie plecy nazwę swą szlachetną tracą…czy to z jednej opcji politycznej „cosa nostry”, czy to z tzw opozycyjnej…też „cosa nostry”…choć mógłbym śmiało stwierdzić, iż nazywać tych politycznych pojebów, wazeliniarzy i zwykłych fiutów szlachetną nazwą włoskiej mafii jest głębokim nadużyciem…
.
Więc przechodząc już do rzeczy…to Platfonsy, zwane Koalicją Obywatelską wytypowały jakich sędziów, którzy mieli złożyć ślubowanie wobec prezydenta, którego zabrakło na tymże „ślubowaniu”, bo pewnie był zajęty wyciskaniem sztang z siłaczem wszechczasów Pudzianem…
.
Więc ślubowanie zostało złożone tak jakby do zdjęcia beneficjenta…pewnie w podobnym tonie jakby zboczeniec onanizował się do zdjęcia obiektu pożądania…na co wszystko zarechotał PiSowski chór wujów…
.
Ale gdyby sytuacja była odwrotna i ci tzw sędziowie byli delegowani z Pisiorni i brakłoby prezydenta od Paltfonsów to Platfonsy rechotałyby pod niebiosa i napierdzielałyby się z Pisuarów, iż ślubowaliby (onanizowaliby) do zdjęcia prezydenta od Platfonsów…rozumiecie już „powagę sytuacji”?
.
Przechodzę do tych „skurwysynów”… otóż o dwukrotnym, „prawicowym”, krwawym dyktatorze Nikaragui, niejakim Anastasio Somozie, który był przychylny USA i wypasionym na amerykańskich dolarach, wypowiedział się prezydent „wolnego świata” Ronald Reagan, cytuję: „Somoza może i jest skurwysynem, ale to nasz skurwysyn”…
.
Więc my też mamy „naszych i ich skurwysynów”, których polityczne wierchuszki upychają po lukratywnych, państwowych apanażach … oni wszyscy służą i jedzą z jednej ręki…
.
Bo to jakby stwierdzić z punktu widzenia obywateli zaangażowanych politycznie to są … nasze i ich skurwysyny …
.

.
Robert Trybuła
__________________________
PS
W jednym z autorem zgodzić się jednak nie mogę, otóż na pewno nie są to nasze s…syny mimo, iż żyją, o wiele lepiej niż my, za nasze pieniądze.
A co do meritum, czyli zaprzysiężenia „sędziów”, to według mnie prawniczy zawód sędziego, prokuratora, zaliczany do grupy tzw. zawodów zaufania publicznego, jest jednym z najbardziej nieetycznych zawodów świata i daleko mu do moralności i etyki cór Koryntu, nie wspominając o tym, iż ci delikwenci praktycznie stoją ponad prawem i nie ponoszą za swoje błędy i przestępstwa żadnej odpowiedzialności, bo zawsze wysługują się istniejącemu politycznemu dyktatowi, są funkcjonariuszami każdego reżimu. Nie wspominając, iż celowo wypreparowana terminologia prawnicza, gmatwająca choćby proste kwestie, możliwość interpretacji prawa przez sędziów (czyli dowolność: widzi mi się, widzi wam się), a więc judaizacji prawa, czyni z niego narzędzie politycznego terroryzmu rządzącego reżimu wobec obywateli. – D.Kosiur
.









