Narodowy Fundusz Zdrowia: 573 aborcji w pierwszym półroczu 2026 roku

pro-life.pl 3 дни назад

W pierwszej połowie 2026 roku w polskich szpitalach wykonano 573 aborcji, tak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia przekazanych Polskiej Agencji Prasowej. Tymczasem Sejm uchwalił dwie ustawy liberalizujące przepisy dotyczące aborcji.

Statystyki Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują wzrost liczby szpitalnych aborcji w ostatnich latach. W 2021 roku, po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego ochrony życia dzieci nienarodzonych, odnotowano wyraźny spadek ich liczby. W kolejnych latach trend zaczął się jednak odwracać.

Według danych NFZ w 2019 roku w polskich szpitalach przeprowadzono 1444 aborcje, a rok później – 1363. W 2021 roku liczba ta spadła do 475, natomiast w 2022 roku wyniosła 452.

W następnych latach odnotowano wzrost: w 2023 roku wykonano 509 aborcje, w 2024 roku – 793, a w 2025 roku – 851. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku liczba ta osiągnęła już 573.

Obowiązujące prawo i jego rozmywanie

Obecne przepisy formalnie dopuszczają aborcję tylko w dwóch przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety albo gdy powstała w wyniku czynu zabronionego. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku usunięto przesłankę eugeniczną – nie wolno już zabijać dziecka z powodu jego choroby czy niepełnosprawności.

W 2024 roku ówczesne władze Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Sprawiedliwości zaczęły jednak systematycznie poszerzać praktyczne możliwości zabijania. Minister zdrowia Izabela Leszczyna wydała wytyczne, według których zagrożenie zdrowia kobiety może stwierdzić jeden lekarz, także psychiatra. Ministerstwo uznało też, iż szpitale mające kontrakt z NFZ powinny zapewniać aborcje. Z kolei minister sprawiedliwości Adam Bodnar wydał wytyczne dla prokuratorów, w których wprost wskazywał na możliwość powoływania się na zagrożenie zdrowia psychicznego.

Te działania w praktyce otworzyły drzwi do aborcji na życzenie. Przesłanka „zagrożenia zdrowia” została rozciągnięta na stan psychiczny i emocjonalny. Wystarczy depresja, lęk czy chwilowe złe samopoczucie, by stały się pretekstem do zabicia niewinnego dziecka.

Sejm idzie dalej – dwie ustawy osłabiające ochronę życia

Liberalizacja aborcji była obietnicą wyborczą Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Dotychczas nie udało się jej w pełni zrealizować. W 2024 roku Sejm odrzucił projekt dekryminalizacji pomocy w aborcji. Teraz temat wraca.

Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego. Nowelizacja ta uchyla art. 152 § 1, który przewidywał karę do 3 lat więzienia za aborcję z naruszeniem przepisów, oraz art. 152 § 2 dotyczący pomocy i nakłaniania do takiej aborcji. Jednocześnie dodaje przepis zwalniający lekarza, pielęgniarkę lub położną z odpowiedzialności karnej, jeżeli aborcja następuje w celu uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety albo gdy badania wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkich wad dziecka.

Oznacza to w praktyce otwarcie drzwi do aborcji na życzenie i pozbawienie ochrony najsłabszych dzieci. Przesłanka „niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety” jest bowiem rozciągana na zdrowie psychiczne i emocjonalne, stając się pretekstem do zabicia niewinnego dziecka z powodu depresji czy chwilowego złego samopoczucia matki.

Sejm przyjął także ustawę, która ponownie otwiera drogę do zabijania nienarodzonych dzieci jedynie na podstawie podejrzenia ciężkiej wady. Przesłanki, którą Trybunał Konstytucyjny już sześć lat temu uznał za jaskrawo sprzeczną z Konstytucją i prawem do życia.

Ochrona życia nie podlega negocjacjom

Każde dziecko zdrowe czy chore, chciane czy niechciane, ma prawo do życia od poczęcia. Państwo ma obowiązek chronić najsłabszych, a nie tworzyć furtki do ich zabijania. Odpowiedzią na trudne sytuacje ciąży musi być realna pomoc matce, wsparcie rodziny i rozwój medycyny, a nie poszerzanie możliwości pozbawienia życia dziecka.

Statystyki NFZ nie są abstrakcyjnymi liczbami. To konkretne dzieci, które straciły życie. Prawo i system opieki zdrowotnej powinny chronić zarówno kobietę, jak i jej nienarodzone dziecko.

jb

Читать всю статью