Największy problem z planami Trumpa dotyczącymi otwarcia Cieśniny Ormuz

manager24.pl 2 часы назад

Martín Izaguirre Salgado zachował pamiątkę ze swojej pracy na tankowcu do przewozu gazu płynnego, który dwa lata temu został ostrzelany na Morzu Czerwonym. Cztery pociski wybuchły tak blisko jego statku , iż na pokład posypały się małe odłamki.

„Niektóre z tych eksponatów trzymam w domu” – powiedział Salgado, który od 2021 roku pracuje jako marynarz.

Dla marynarzy komercyjnych, takich jak Salgado, prezydent Donald Trump kilka ma w tej chwili do powiedzenia, co przekonałoby ich do przepłynięcia przez Cieśninę Ormuz. Trump obiecał zapewnić rządowe polisy ubezpieczeniowe i eskortę morską, aby utrzymać statki w ruchu. Jednak groźby ze strony Iranu dotyczące ataku na statki w regionie przeważają nad obietnicami wsparcia.

„Dopóki będą ostrzeliwać statki handlowe rakietami i dronami, to poczucie zagrożenia będzie się utrzymywać” – powiedział CNN z tankowca w Zatoce Perskiej.

W środę przez Cieśninę Ormuz, wąski kanał u południowego wybrzeża Iranu, przepłynął tylko jeden tankowiec, zwykle zapełniony flotą 60 lub więcej statków przewożących 20% światowej ropy naftowej. Zatoka jest dziś pełna tankowców i innych statków, które nie mogą wypłynąć, w tym tankowca Salgado, zakotwiczonego u wybrzeży Iraku.

Główne linie żeglugowe Maersk i Hapag-Lloyd wstrzymały przyjmowanie większości ładunków przeznaczonych dla państw Zatoki Perskiej. Od czasu wybuchu walk w Iranie w weekend, ubezpieczyciele morscy wycofali ubezpieczenia związane z wojną dla firm żeglugowych.

Istnieje ryzyko, iż cały globalny łańcuch dostaw może zostać zakłócony, co podniesie koszty dla firm i ich klientów. Skuteczne zamknięcie gospodarki spowodowało już wzrost cen ropy naftowej powyżej 80 dolarów, osiągając najwyższy poziom od sierpnia 2024 roku.

Plan Trumpa ma na celu zapewnienie firmom żeglugowym, iż będą mogły przepływać przez cieśninę. Jednak Gene Seroka, dyrektor wykonawczy portu w Los Angeles, powiedział, iż nie zna żadnej linii żeglugowej, która podjęłaby takie ryzyko.

„Nie mam dowodów na to, iż (te obietnice) mogą zostać zrealizowane” – powiedział Seroka, który wcześniej pracował dla American President Lines na Bliskim Wschodzie. „Po prostu nie widzę, jak to możliwe, biorąc pod uwagę wszystkie moje lata w tej branży. I nie widzę, jak moglibyśmy narażać ludzi na jeszcze większe ryzyko i stać się celem ataków na otwartym morzu”. Seroka powiedział, iż po rozmowach z przedstawicielami firm żeglugowych ustalił, iż do wznowienia ruchu statków handlowych potrzebne będzie zawieszenie broni.

„Nie widzę potrzeby przemieszczania ładunku i narażania załogi i zasobów na niebezpieczeństwo” – dodał.

USA pewni planów eskorty

Wysoki rangą urzędnik administracji USA powiedział CNN, iż na razie „nie ma konkretnego harmonogramu” uruchomienia eskorty morskiej, ale podjęto skoordynowane działania, aby jak najszybciej ustalić warunki operacji.

„W tej chwili największym problemem jest po prostu bezpieczeństwo fizyczne” – powiedział w piątek wysoki rangą urzędnik administracji. „Dziś nie chcemy przeprowadzać dużego tankowca przez Cieśninę Ormuz, ale to się zmieni w niedalekiej przyszłości”.

Przedstawiciele USA uważają, iż cieśnina jest częścią strefy aktywnego konfliktu, w której Iran podjął działania mające na celu zaatakowanie kilku tankowców.

Wojsko koncentruje się najpierw na ograniczeniu możliwości „terroryzowania” regionu przez Iran, powiedział urzędnik, ale dopiero potem będzie mogło pomóc w przywróceniu ruchu statków z Cieśniny Ormuz.

Administracja nie jest również zaniepokojona wzrostem cen ropy naftowej i gazu, który doprowadził do wzrostu średniej ceny galona amerykańskiego do najwyższego poziomu w obecnej kadencji Trumpa.

„Najważniejsze jest to, iż mamy dziś do czynienia z konfliktem, który będzie miał charakter przejściowy” – powiedział urzędnik. „Świat jest absolutnie pozbawiony ryzyka wyczerpania zasobów ropy naftowej lub energii w wyniku tego konfliktu, ale doświadczamy krótkoterminowych wahań cen”.

Mimo to działania administracji w ciągu ostatnich kilku dni świadczą o poziomie zaniepokojenia, który nie znajduje odzwierciedlenia w bardziej optymistycznych publicznych oświadczeniach Trumpa i jego najważniejszych urzędników.

Ryzyko dla więcej niż jednego tankowca

Branża żeglugowa ma poważne obawy co do operowania tak blisko strefy wojny.

Jak powiedziała Sanne Manders, prezes Flexport, globalnej firmy zajmującej się logistyką transportową, firmy przede wszystkim troszczą się o bezpieczeństwo załogi. Nie chcą jednak narażać swoich statków towarowych na ryzyko, choćby jeżeli obiecano im ubezpieczenie.

„Te firmy (chcą mieć pewność), iż ich statki są bezpieczne, bo są bardzo drogie, prawda? To setki milionów dolarów, więc nie będą narażać tych aktywów na ryzyko, powiedzmy, w ramach transakcji handlowej” – powiedział Manders.

Istnieją również poważne wątpliwości co do tego, czy jest wystarczająca liczba okrętów marynarki wojennej do eskortowania statków handlowych, biorąc pod uwagę fakt, iż dziennie przez cieśninę przepływa średnio 60 lub więcej tankowców.

„Eskorty morskie pomogłyby zmniejszyć zagrożenie dla chronionych statków” – powiedział Jakob Larsen, dyrektor ds. bezpieczeństwa i ochrony duńskiego stowarzyszenia żeglugowego BIMCO. „Z drugiej strony, zapewnienie ochrony wszystkim tankowcom operującym na obszarach w tej chwili zagrożonych przez Iran jest nierealne, ponieważ wymagałoby bardzo dużej liczby okrętów wojennych i innych zasobów wojskowych”.

Widok satelitarny Cieśniny Ormuz, strategicznego szlaku wodnego między Iranem a Omanem, łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim, 11 stycznia 2025 r.

Gallo Images/Orbital Horizon/Copernicus Sentinel Data 2025

Jak zauważyła Helima Croft, globalna szefowa strategii surowcowej w RBC Capital Markets i była analityczka CIA, która pracowała w agencji podczas wojny w Iraku, podczas wcześniejszej wojny iracko-irańskiej wojsko USA zapewniało eskortę tankowcom płynącym z bogatych w ropę państw Zatoki Perskiej.

Ale nie wierzy, iż takie rozwiązanie sprawdziłoby się obecnie, ponieważ wówczas te kraje nie były bezpośrednio atakowane.

„Nie byliśmy wtedy aktywnymi bojownikami” – powiedziała. „Jesteśmy głównym bohaterem. Nie pełnimy pomocniczej roli eskorty”.

Rosnące koszty wszystkich wysyłek

W najbliższym czasie spedytorzy będą musieli zmierzyć się z rosnącymi cenami paliwa. Największy na świecie przewoźnik kontenerowy, MSC, ogłosił już dopłaty paliwowe do przesyłek, które będą obowiązywać co najmniej do kwietnia. Koszty te prawdopodobnie zostaną przerzucone na firmy, a ostatecznie na konsumentów. Ale jeżeli statki nie zaczną się znów poruszać, pojawią się poważniejsze problemy.

Jednym z głównych zmartwień jest to, iż kryzys zaburzy cały globalny łańcuch dostaw, tak jak miało to miejsce w szczytowym okresie pandemii. Puste kontenery w niewłaściwych lokalizacjach, zablokowane statki poza portami i inne problemy logistyczne gwałtownie podniosły ceny szerokiej gamy towarów.

„Im dłużej to potrwa, tym większe prawdopodobieństwo, iż w porcie wystąpi zator” – powiedział Manders z Flexport, dodając, iż statki płynące do Zatoki Perskiej pokierują się gdzie indziej.

„Porty, zwłaszcza w Azji, są już dość pełne… A to wpłynie na globalną żeglugę” – dodał.

Państwa Zatoki Perskiej, będące sojusznikami USA, również są odcięte od dostaw. To kluczowe, ponieważ sześć państw Zatoki Perskiej – Oman, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Bahrajn i Kuwejt – importuje około 85% swojej żywności.

Statek Salgado stoi na kotwicy poza Irakiem od 26 lutego, około 400 mil morskich od cieśniny. przez cały czas czeka na załadunek i rejs do Bangladeszu.

Jego kontrakt pierwotnie miał wygasnąć w piątek. przez cały czas żałuje, iż nie ma już dnia, by wrócić do domu, do Hiszpanii.

„Tak właśnie się teraz czujemy, tkwimy w martwym punkcie i nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy będziemy mogli się wylogować” – powiedział.

Читать всю статью