"Największe ............ kłamstwa wszech czasów "

grazynarebeca5.blogspot.com 21 часы назад

autor: Robert Rosenthal

Syjonizm zawsze opierał się na mitach, zniekształceniach i fałszach, aby utrzymać poparcie wśród zachodniej publiczności. ZBS (syjonistyczne bzdury) trzyma pokolenia żydowskich syjonistów i gojszych, którzy wspierają ten rasistowski projekt, w całkowitej dezinformacji.

Po dwóch latach transmitowanego na żywo ludobójstwa na telefonach widzieliśmy, co się dzieje, gdy Żydzi z otwartymi umysłami i sercem, których syjonizm jeszcze nie zahartował, w końcu stają twarzą w twarz z rzeczywistością tego nieuczciwego, rasistowskiego, brutalnego i moralnie bankrutowanego ruchu: mają tendencję do odchodzenia. A gdy już odchodzą, rzadko wracają.

Zostałem wprowadzony w syjonizm w młodym wieku, kiedy generalnie wierzyłem w to, co mówiły mi osoby z władz. Jako Żyd z pokolenia Baby Boom nie miałem łatwego dostępu do wysokiej jakości informacji o Palestynie–Izraelu. Nigdy nie słyszeliśmy głosów palestyńskich i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek rozmawiał z antysyjonistycznym Żydem. Historia, którą otrzymałem, była całkowicie stronnicza, jednostronna i, z perspektywy czasu, głęboko obraźliwa.

Dzięki przekonującej propagandzie syjonistycznej spędziłem ponad połowę życia na obronie Izraela. Kiedy w końcu poznałem prawdziwą historię, byłem zszokowany – i wściekły.

Po latach szukania wymówek dla tego, co teraz wiem, iż są zbrodnie Izraela przeciwko ludzkości, chcę pomóc wyjaśnić sprawę. Poniżej znajduje się to, co uważam za największe syjonistyczne kłamstwa w historii, w odwrotnej kolejności, gdzie #1 to najbardziej destrukcyjne kłamstwo – fałsz, który wyrządził najwięcej szkody.

#17 – "Żydzi i Arabowie toczą ze sobą wojny od tysięcy lat."

To doskonały przykład intelektualnego lenistwa. Traktuje nowoczesny (i anachroniczny) projekt kolonialny jak ponadczasową pustynną krwawą waśń, która magicznie usprawiedliwia wszystko, co Izrael robi dziś, bo "Hej, zawsze się nienawidzili." W rzeczywistości Żydzi, muzułmanie i chrześcijanie żyli razem – głównie w pokoju – w tym regionie od wieków. Obecna sytuacja ma swoje korzenie w ruchu etniczno-nacjonalistycznym i politycznym, a nie w jakiejś starożytnej urazzie zakodowanej DNA. Mit "starożytnej nienawiści" jest wygodny, ponieważ mówi syjonistom, iż status quo jest wieczne i nic naprawdę nie zmieni się w izraelskim ucisku Palestyńczyków, więc po co go potępiać czy choćby kwestionować?

#16 – "Żydzi sprawili, iż pustynia rozkwitła."

To piękna baśń, która wymazuje pokolenia palestyńskich rolników, którzy już uprawiali oliwki, cytrusy, zboża i inne rośliny, na długo zanim Theodor Herzl sięgnął po długopis. Pobiera palestyńską pracę, ziemię i wodę, przemianuje je na jałową pustkowie, a potem żąda oklasków, gdy kolonizator instaluje zraszacze. To nie jest "rozkwit pustyni"; To jest kradzież czyjegoś ogrodu i nazywanie się geniuszem. W środku kryje się klasyczny rasistowski syjonistyczny stereotyp, iż "barbarzyński" Arab był zbyt zacofany, by adekwatnie uprawiać ziemię i potrzebował rzekomo "cywilizowanego" nowoprzybyłego, by ją odkupić – kolonialny scenariusz tak stary jak świat.

#15 – "Palestyńczycy to naród wymyślony."

Spójrz na każdą mapę Bliskiego Wschodu wydrukowaną w 1947 roku, a zobaczysz to słowo: "PALESTYNA". Każdy naród jest "wymyślony" w sensie, iż tożsamości rozwijają się z czasem. Ale jakoś tylko Palestyńczykom mówi się, iż nie istnieją. To kłamstwo pozwala syjonistom traktować cały naród jako błąd biurokratyczny zamiast jako naród o bogatej historii, pięknej kulturze, języku i prawach. jeżeli uda ci się przekonać świat, iż Palestyńczycy są fałszywi, znacznie łatwiej sprawić, by ich miasta, wioski, domy i ciała zniknęły. Jako dziecko prawie nigdy nie słyszałem słowa "Palestyńczycy". Nazywano ich "Arabami", co było właśnie celem – usunąć ich nazwisko, wyeliminować tożsamość, a łatwiej jest wymazać ich prawa.

#14 – "Izraelczycy są prawdziwie rdzennymi mieszkańcami tej ziemi."

Syjonizm bierze teologiczne, diasporyczne powiązanie z danym miejscem i próbuje przekształcić je w czek i blanco na trwałą dominację nad ludźmi tam mieszkającymi. Bycie rdzenną społecznością nie oznacza, iż "moi przodkowie mieli historię o tym miejscu sprzed 2000 lat". Oznacza stałą obecność, opiekę nad sobą i przynależność – a nie spadanie ze spadochronem z europejskim paszportem i karabinem. I na pewno nie oznacza zrobienia Aliyah po całym życiu spędzonym na Brooklynie i bez żadnego powiązania z tą ziemią. Tak, Żydzi mieli starożytną obecność w Palestynie – podobnie jak muzułmanie i chrześcijanie. Jedyną etyczną odpowiedzią w Palestyna–Izrael jest to, by wszyscy żyli na równi, a nie jedna grupa rościąca sobie prawo do wyłącznego, wiecznego aktu właściciela ziemskiego.

#13 – "Izrael był ziemią bez ludzi dla narodu bez ziemi."

Każdy palestyński album rodzinny, cmentarz i klucz na naszyjniku stanowią bezpośrednie obalenie tego kłamstwa. Hasło to od pierwszego dnia było propagandą, mającą na celu wymazanie milionów Palestyńczyków w jednym zdaniu. Nie musisz wymyślać pustej ziemi, chyba iż planujesz ją opróżnić sam. Co najmniej 750 000 Palestyńczyków zostało oczyszczonych etnicznie podczas pierwotnej Nakby; Całe miasta zostały dosłownie wymazane z mapy, a ponad 400 wiosek zniszczono. Uważam, iż zaprzeczenie Nakbie jest równie obrzydliwe jak zaprzeczanie Holokaustowi, a oba dotyczą wymazywania traumy ludzi, by móc dalej ich krzywdzić bez poczucia winy.

#12 – "W 1948 roku Palestyńczycy dobrowolnie zrezygnowali ze swoich domów."

Oczywiście, ludzie po prostu "dobrowolnie" odchodzą, gdy milicje strzelają nad ich głowami, w pobliskich wioskach dochodzi do masakr i mówi się, iż jeżeli przekroczą określoną granicę, zostaną zabici. Nazywanie tego "dobrowolnym" jest jak nazwać napad "charytatywnym darowiznaniem". Nakba nie była przemianowaniem Ziemi Świętej; Było to masowe wypędzanie wspierane przemocą zorganizowaną. Dorastając, słyszałem, iż demoniczni Palestyńczycy zostali tymczasowo rozkazani opuścić teren, podczas gdy armie arabskie wypędzały wszystkich Żydów do morza, a audycje radiowe wzywały Arabów nienawidzących Żydów do krótkiego wyjścia, podczas gdy ich przywódcy wykonali zadanie. Sprawdzałem i sprawdzałem i nigdy nie widziałem wiarygodnych dowodów na to twierdzenie. To wymyślona historia wykorzystywana przez rasistów, by przedstawić ofiary czystek etnicznych jako nienawistnych opiekunów domowych. Odmowa prawa do powrotu palestyńskim uchodźcom jest okrutna, niemoralna i nieżydowska.

The Daily News od Art of Liberty Foundation to publikacja wspierana przez czytelników. Aby otrzymywać nowe posty i wspierać moją pracę, rozważ zostanie darmowym lub płatnym subskrybentem.

#11 – "Odrzucając plan podziału ONZ, Palestyńczycy przypieczętowali swój los."

To oryginalna historia "mieli swoją szansę", opowiedziana tak, jakby Palestyńczycy lekkomyślnie zmarnowali sporo i od tamtej pory płacą za to cenę. Plan podziału ONZ z 1947 roku został opracowany przez komitet 11 państw bez arabskiej reprezentacji i proponował przekształcenie około 55% historycznej Palestyny w "państwo żydowskie" w czasie, gdy Żydzi stanowili około jednej trzeciej populacji i posiadali mniej niż 7% ziemi. Palestyńczykom – których rodziny przez wieki mieszkały i pracowały na tej ziemi – mówiono, iż wspierane przez zagranicę "państwo żydowskie" dla europejskich osadników i innych Żydów z diaspory zostanie zrzucone na ziemię, która wcześniej była w dużej mierze arabską, a niewiążąca rekomendacja powinna przeważyć nad ich prawem do samostanowienia. Nie byli naiwni; Palestyńczycy byli świadomi, z niedawnej historii w miejscach takich jak Algieria, RPA i w obu Amerykach, co kolonializm osadniczy robi ludom rdzennym: wywłaszczeniu, hierarchii rasowej i wymazywaniu kultury. Gdyby sytuacja się odwróciła i syjoniści zostali poinformowani, by zaakceptowali podobne rozwiązanie na większości swoich ziem, nie mam wątpliwości, iż również by je odrzucili. Nazywanie odmowy Palestyńczyków wobec tej okropnej umowy "przypieczętowaniem ich losu" to tylko inny sposób na powiedzenie, iż ludzie skolonizowani muszą zaakceptować własne wywłaszczenie lub na zawsze zrezygnować z praw.

#10 – "Palestyńczykom wielokrotnie proponowano własne państwo, ale za każdym razem je odrzucano."

To jest targ sprzedażowy z piekła rodem: podzielić ich ziemię, pozbawić "państwa" granic, armii, wody i realnej suwerenności, a potem udawać zszokowanego, iż nie podpisali się na linii. To, co sprzedawano jako "hojną ofertę", to bantustan. Mówienie "odrzucili pokój" oznacza tylko, iż odmówili legalizacji własnej klatki. Palestyńczykom nigdy nie zaoferowano pełnej, rzeczywistej suwerenności nad własnym terytorium, a palestyńskim uchodźcom nigdy nie zaoferowano podstawowego prawa powrotu, które gwarantuje im prawo międzynarodowe. Odmowa fałszywego "państwa", które ratyfikuje twoje pozbawienie własności, nie jest odrzuceniem pokoju; to odmowa zatwierdzenia własnego trwałego podporządkowania.

#9 – "Izrael przestał okupować Gazę w 2005 roku."

Syjoniści najwyraźniej uważają, iż można kontrolować przestrzeń powietrzną, morze, granice i podstawową infrastrukturę, a mimo to przysięgają, iż nie jest się okupantem. Gaza to przykład "zdalnie sterowanej okupacji": brak osadników wewnątrz ogrodzenia, ale całkowita kontrola nad tym, kto i co wchodzi lub wychodzi, przerywana regularnymi kampaniami bombowymi. jeżeli to nie jest zawód, to słowo nie ma znaczenia. Zgodnie z prawem międzynarodowym terytorium pozostaje okupowane, gdy obce mocarstwo utrzymuje skuteczną kontrolę nad jego lądem, morzem i powietrzem, a każdy poważny organ prawny, który badał Gazę, przez cały czas klasyfikuje je jako terytorium okupowane. Fakt, iż syjoniści nie chcą tego słyszeć, nie zmienia magicznie rzeczywistości dla ludzi tam uwięzionych.

#8 – "Problem zaczął się 7 października."

To jest kłamstwo, które próbuje nacisnąć przycisk "Reset" w historii. Udaje, iż wszystko sprzed 7 października 2023 roku – Nakba, okupacja, apartheid, oblężenie, dekady masakr i wypędzeń – było tylko tłem, a "konflikt" magicznie zaczął się właśnie tamtego okropnego dnia. Wymazując niemal osiem dekad izraelskiej przemocy i wywłaszczenia, można przeznaczyć ludobójstwo na "samoobronę". 6 października Gaza była już powszechnie znana jako "największe na świecie więzienie na otwartym powietrzu", ONZ określiła ją jako "nie do życia", a nagradzany izraelski dziennikarz Gideon Levy nazwał ją "obozem koncentracyjnym". 18-letni mieszkaniec Gazy nie potrafiłby przypomnieć sobie czasu, gdy nie był siłą uwięziony w tym ogrodzeniu w warunkach nieludzkich za "zbrodnię" istnienia jako Palestyńczyk. Udawanie, iż piekielny krajobraz to dzień wcześniej spokojna normalność, to manipulacja na skalę ludobójczą.

#7 – "Izrael jest jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie."

Demokracja dla kogo? Reżim, który otwarcie uprzywilejuje jedną grupę etniczno-religijną w prawie, kontroluje miliony pozbawionych praw poddanych pod rządami wojskowymi i uchwala ustawę o państwach narodowych ogłaszającą samostanowienie "unikalną" dla Żydów, nie jest niczym innym niż apartheidem. Syjoniści lubią twierdzić, iż palestyńsko-arabskie obywatele Izraela cieszą się równymi prawami, ale organizacje takie jak Adalah udokumentowały ponad 60 izraelskich praw, które bezpośrednio lub pośrednio dyskryminują ich w kwestii ziemi, obywatelstwa, udziału politycznego, zasobów oraz podstawowych praw obywatelskich (szczegóły w bazie danych Adalah Discriminatory Laws). Nazywanie tego "demokracją" jest mniej komplementem dla Izraela, a bardziej obrazą dla całej koncepcji demokracji. Uważam za obraźliwe przypisywanie słowa "demokracja" państwu apartheidu, które odmawia co najmniej połowie osób pod jego kontrolą prawa do głosowania na urzędników decydujących, czy żyją, umierają lub mogą iść do lekarza.

#6 – "Syjonizm to po prostu kwestia samostanowienia Żydów."

Na pierwszy rzut oka brzmi to rozsądnie. Jak wszyscy inni, Żydzi zasługują na bezpieczeństwo, wolność i godność. W praktyce jednak syjonizm nigdy nie polegał wyłącznie na bezpieczeństwie, wolności i godności Żydów; był to projekt polityczny mający na celu zapewnienie państwa z większością żydowską na ziemi, która już była w przeważającej większości palestyńska. "Żydowska samostanowienie", w syjonistycznym użyciu, to eufemizm na państwo, które rości sobie prawo do ucisku Palestyńczyków, by zagwarantować trwałą dominację Żydów. Rozmowa nigdy nie dotyczy samostanowienia wszystkich między rzeką a morzem; chodzi o rzekome "prawo" jednej grupy do samostanowienia, które jest wykorzystywane jako karta atutowa (bez zamierzonej gry słów) do odmówienia tego samego prawa ludziom już tam mieszkającym i przedstawienia wszelkich żądań równości palestyńskiej jako ataku na samo istnienie Żydów. Gdy syjoniści ostrzegają, iż równe prawa Palestyńczyków "zniszczą" Izrael, przyznają, iż ich wersja Izraela jako etnopaństwa z wyłącznymi prawami dla "Wybranych" istnieje tylko wtedy, gdy Palestyńczycy są utrzymywane nierównie.

#5 – "Antysyjonizm to antysemityzm, a krytykowanie Izraela to forma nienawiści do Żydów."

To jest zakaz wypowiadania się pod ochroną. Twierdzi, iż ideologia polityczna XIX-XX wieku i obecne państwo apartheidu są w jakiś sposób połączone z rdzeniem żydowskiej tożsamości, więc każda poważna krytyka syjonizmu czy Izraela automatycznie staje się nienawiścią do Żydów. W praktyce była wykorzystywana do uciszania Palestyńczyków, karania żydowskich dysydentów i tłumienia ruchów pokojowych, takich jak BDS. Co gorsza, nalegając na to, by Izrael mówił i zabijał "dla Żydów", faktycznie zwiększa ryzyko dla zwykłych Żydów na całym świecie, a następnie wskazuje na reakcję, którą pomogła wywołać, jako dowód, iż Żydzi "potrzebują" syjonizmu. Twierdzenie, iż "dobrzy" Żydzi wspierają ucisk, jest samo w sobie antysemickie, a wraz ze wzrostem liczby Żydów otwarcie identyfikujących się jako antysyjoniści, twierdzenie, iż antysyjonizm lub ostra krytyka Izraela równa się nienawiści do Żydów, wydaje się z dnia na dzień coraz bardziej absurdalne – i bardziej desperackie.

#4 – "Palestyńczycy są z natury agresywnymi istotami, które albo angażują się w terroryzm, albo go wspierają."

To jest druga strona monety supremacji: jeżeli Żydzi są przedstawiani jako wiecznie racjonalne, cywilizowane ofiary, Palestyńczycy muszą być przedstawiani jako barbarzyńskie, irracjonalne istoty, które albo sięgają po broń, albo kibicują tym, którzy to robią. Nie wspominając o tym, iż Palestyńczycy mają ogromną, udokumentowaną historię pokojowego oporu – bojkotów, strajków, marszów, komitetów społecznych – w obliczu przytłaczającej siły. jeżeli oznaczysz cały naród wrodzonymi terrorystami, każdy punkt kontrolny, każdy zamach bombowy, każde dziecko zabite w łóżku staje się "ochroną zapobiegawczą". Dorastając, byłem przekonany, iż "Arabowie" nienawidzą Żydów za to, iż są Żydami, i iż jeżeli kiedykolwiek będą mieli okazję, zabiją nas wszystkich. To ten sam scenariusz, którego używał każdy projekt kolonialny osadników, od nazywania rdzennych ludów "dzikusami" po opisywanie zniewolonych Afrykanów jako z natury niebezpiecznych. W przeciwieństwie do IOF i nielegalnych izraelskich osadników, którzy nieustannie stosują przemoc, w tym terroryzm, zdecydowana większość Palestyńczyków odpowiedziała bezprzemocowo na ponad 77 lat przemocy ze strony państwa izraelskiego.

#3 – "Palestyńczycy zasługują na całą karę, jaką otrzymali od 'Państwa żydowskiego'."

To najczystsza forma obwiniania ofiar w syjonizmie: dekady upokorzenia, wywłaszczenia, oblężeń, bombardowań, więzień i głodu są przedstawiane jako rodzaj kosmicznego problemu obsługi klienta, który Palestyńczycy sami sobie spowodowały, nie będąc wystarczająco cichymi, wdzięcznymi lub martwymi. Każda zbrodnia staje się "konsekwencją" ich rzekomego barbarzyństwa, a nie wyborem dokonanym przez niezwykle potężne państwo, które zdecydowało się rządzić innym narodem siłą. To logika sprawcy: cokolwiek ci zrobię, to twoja wina, iż mnie do tego zmusiłaś. I jak każde obwinianie ofiary, istnieje po to, by ukoić sumienie oprawcy i powiedzieć reszcie świata, iż sprawiedliwość byłaby niebezpieczna, podczas gdy ciągłe okrucieństwo to po prostu "naturalny porządek rzeczy".

#2 – "IDF to najbardziej moralna armia na świecie."

Nic nie krzyczy "najbardziej moralnego" jak bombardowanie szpitali, szkół i meczetów; głodzenie populacji niewolnej; i niszczyć całe dzielnice, wszystko nagrane na wideo i transmitowane na żywo na całym świecie. To hasło istnieje z dokładnie jednego powodu: by przedprać każdą zbrodnię. jeżeli zaakceptujesz założenie, iż IOF jest wyjątkowo moralna, to cokolwiek robi – włącznie z masowymi mordami – musi być w jakiś sposób akceptowalne. To nie jest etyka; To ruch przypominający sektę. Od 7 października 2023 roku w izraelskiej wojnie z dziećmi, kobietami i mężczyznami z Gazy zginęło więcej dziennikarzy niż w jakimkolwiek innym konflikcie czy kraju na świecie w podobnym okresie, co czyni ten konflikt najkrwawszym, jaki kiedykolwiek odnotowano. "Najbardziej moralna armia" nie zabija ludzi, których zadaniem jest pokazywanie światu, co robi.

#1 – "Izrael nie popełnił ludobójstwa."

Gdy systematycznie zabijasz, okaleczasz, głodzi i wyrwasz uwięzioną ludność, podczas gdy polityczni i wojskowi przywódcy otwarcie mówią o ich wymazaniu, to nie jest tragiczny przypadek wojny; To projekt destrukcji. Zaprzeczanie ludobójstwu w trakcie transmitowanych na żywo masowych mordów nie jest neutralnym stanowiskiem; To współudział. Jednym z popularniejszych syjonistycznych zwrotów jest "Hamas ukrywa się na terenach cywilnych", jakby to sprawiało, iż każdy dom, szpital, szkoła, meczet i blok mieszkalny w Gazie stały się celem do walki. Gaza jest jednym z najgęściej zaludnionych miejsc na świecie – nie istnieje coś takiego jak "obszar niecywilny" – a prawo międzynarodowe nie mówi: "Jeśli bojownicy są w pobliżu, możesz wymazać całe dzielnice i zagłodzić wszystkich, którzy pozostali przy życiu." choćby w wojnie miejskiej armia musi rozróżniać walczących od cywilów, stosować proporcjonalną siłę i unikać zbiorowych kar. A jeżeli umieszczenie infrastruktury wojskowej w pobliżu cywilów automatycznie czyni tych cywilów zbędnymi, Izraelczycy powinni chcieć wyjaśnić, dlaczego siedziba IOF, kompleks Kirya – izraelski "Pentagon" – znajduje się w samym sercu centrum Tel Awiwu, otoczony biurami, centrami handlowymi, wieżowcami mieszkalnymi i gęstym życiem cywilnym. Bombardowanie obozów dla uchodźców, atakowanie dziennikarzy i medyków oraz odcięcie jedzenia, wody i leków dwóm milionom ludzi nie jest samoobroną; To celowe niszczenie zdolności narodu do życia. Główne organizacje praw człowieka – w tym Amnesty International, Komisja Śledcza ONZ oraz B'Tselem, izraelska organizacja praw człowieka – doszły do wniosku, iż Izrael dopuszcza się ludobójstwa lub czynów spełniających prawną definicję ludobójstwa w Gazie, a MTK wydał nakaz aresztowania premiera Izraela za używanie głodu jako broni przeciwko cywilom. Zaprzeczanie, iż to wszystko się dzieje, to zaprzeczanie rzeczywistości, z którą Palestyńczycy mierzą się każdego dnia.

____
https://dailynewsfromaolf.substack.com/p/the-biggest-zionist-lies-of-all-time


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Читать всю статью