Na Jasną Górę dotarłą kolejna pielgrzymka rowerowa

naszdziennik.pl 21 часы назад

„Idźcie i głoście” – to hasło 21. pielgrzymki rowerowej z Rzepina na Jasną Górę. To kolejna pielgrzymka z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, która dotarła przed obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Wcześniej pojawili się tam pątnicy z Słońska, Żar i Głogowa. niedługo odbędzie się najstarsza pielgrzymka - ze Strzelec Krajeńskich.

W pielgrzymce z Rzepina wzięło udział 30 osób w wieku od 13 do 74 lat, którzy mieli do przejechania ok. 500 km. Trasa rowerowej wyprawy wiodła przez Rzepin, Sulechów, Wschowę, Bagno, Namysłów i Borki Wielkie. Oczywiście hasło tegorocznej pielgrzymki nawiązywało do roku duszpasterskiego.

– Ktoś się śmiał, iż powinno być jedźcie i głoście – uśmiecha się ks. Damian Wierzbicki, wikariusz z Rzepina. – W trakcie drogi odkrywaliśmy, iż jesteśmy powołani do tego by głosić świadectwo wiary swoim życiem i uczyliśmy się tej odwagi głoszenia. Przykładowo w niedzielę przejeżdżając przez miejscowości pozdrawialiśmy ludzi i zachęcaliśmy ich do udziału we Mszy św. mówiąc: „Zapraszamy do kościoła - dziś niedziela!”.

Każdy dzień pielgrzymki to konkretny temat. Czas na wspólną refleksję i modlitwę był głównie podczas postojów. – Podczas postojów i przerw nie tylko odmawialiśmy dziesiątkę różańca i słuchaliśmy rozważania, ale także zdarzały się śpiewy, a choćby tańce. Chcieliśmy pokazać spotykanym ludziom i sobie nawzajem, iż chrześcijanin to nie jest człowiek smutny, przygnębiony, ale to ten, kto tryska euforią z miłości Boga – zauważa wikariusz. – Ostatniego dnia mieliśmy do przejechania zaledwie 30 km. Przed Jasną Górą zatrzymaliśmy się, aby wzajemnie sobie podziękować ale też przeprosić jeżeli coś podczas pielgrzymki było nie tak – dodaje.

Po dojeździe na Jasną Górę uczestników pielgrzymki przywitali transparentem parafianie z Rzepina oraz diakon paulin. – Potem wzięliśmy udział we Mszy św. na którą zawsze bardzo czekamy. Nasze serce mocniej bije ze wzruszenia, gdy możemy stanąć przed obliczem Matki Bożej – podkreśla ks. Damian. – Później przeszliśmy do sióstr na obiad i odpoczynek. Wieczorem poszliśmy na Apel Jasnogórski i na drugi dzień wróciliśmy do domu – dodaje.

AB, KAI

Читать всю статью