Czy więzi transatlantyckie zostały zerwane? Czy Grupa Wyszehradzka ma jeszcze przyszłość? W rozmowie z Michałem Kolanko podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach były szef słowackiej dyplomacji Ivan Korčok mówi o nowym układzie sił po obu stronach Atlantyku, wojnie Rosji z Ukrainą oraz politycznej przyszłości Słowacji. Jerzy Buzek stwierdził na EKG 2026 w Katowicach, iż „nasz świat się skończył”. Ivan Korčok zgadza się z tą diagnozą i przekonuje, iż pozycja USA jako lidera Zachodu została zasadniczo zmieniona. W rozmowie pojawia się pytanie o to, co oznacza to dla Europy Środkowej, jaką rolę może odegrać Polska oraz czy region jest gotowy na nową epokę geopolityczną. Korčok ostro krytykuje rząd Roberta Ficy, zapowiada zwrot w polityce zagranicznej po ewentualnej zmianie władzy na Słowacji i wskazuje, iż sukces opozycji na Węgrzech może być ważnym sygnałem także dla Bratysławy. Mówi też o znaczeniu jedności opozycji oraz kampanii prowadzonej „w terenie”. W rozmowie pojawia się też temat przyszłości Grupy Wyszehradzkiej. – W tej chwili Grupa Wyszehradzka jest sparaliżowana – mówi Korčok. Dodaje jednak, iż po zmianach politycznych na Węgrzech i ewentualnie na Słowacji możliwy byłby powrót do V4, ale z „pozytywnym programem działania”, a nie jako formatem ustawiającym się przeciw Unii Europejskiej. Na koniec Korčok formułuje lekcję dla Europy w relacjach z USA: – Powinniśmy przestać niekończąco narzekać na Stany Zjednoczone. Najważniejsze jest, abyśmy zrobili coś z naszą konkurencyjnością – mówi. Jak dodaje, drugim warunkiem jest większa europejska aktywność w obronności.