W trakcie trwającej już blisko cztery lata rosyjskiej inwazji na Ukrainie Rosja straciła 1,198 mln żołnierzy, napisano w corocznym raporcie Centrum Strategicznych i Międzynarodowych Badań (CSIS) w Waszyngtonie.
Tylko w ub.r. straty rosyjskie wyniosły 425 tys. zabitych i rannych (przeciętnie 35 tys. na miesiąc). Łącznie w trakcie konfliktu życie straciło 325 tys. rosyjskich żołnierzy. Liczba ta jest porównywana do wielkości takich miast jak Smoleńsk lub Biełgorod.
„Liczby te są nieprawdopodobne. Żaden z wiodących państw świata nie poniósł takich strat w żadnej z wojen po zakończeniu drugiej wojny światowej”, napisano w raporcie. Straty USA w wojnie koreańskiej w latach 1950-1953 wyniosły 54,4 tys. zabitych, w wojnie wietnamskiej (amerykańska interwencja wojskowa miała miejsce w latach 1965-1973, chociaż wojna trwała dłużej) – 47,3 tys. zabitych.
Rosyjskie wojsko podczas działań zbrojnych na Ukrainie straciło już 17 – krotnie więcej żołnierzy, niż armia sowiecka w Afganistanie. Ponieważ konflikt przez cały czas trwa, rachunek ten ciągle rośnie.
Zdobycze terytorialne w żaden sposób nie rekompensują strat w ludziach. W 2024 r. Rosjanie zdobyli 0,6% terytorium ukraińskiego. W 2025 r. kilka więcej – 0,8%. Tempo rosyjskiego natarcia jest wolniejsze niż podczas działań zbrojnych w czasie pierwszej wojny światowej, która zyskała miano wojny pozycyjnej.
Analitycy z CSIS doszli do wniosku, iż Rosja straciła już status mocarstwa, chociaż przez cały czas posiada broń nuklearną i dużą armię.
Źródło: moscowtimes.ru
Opracowanie BIS – Biuletyn Informacyjny Studium







