- Nie ma migrantów, nie ma zamieszek - powiedział na nagraniu w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki, prezentując fragment filmiku, na którym widać, jak młodzi ludzie tańczą poloneza w Warszawie. Jak się jednak okazało, taniec w centrum stolicy nagrała Iranka. Autorka materiału odniosła się do słów bylego premiera.
Morawiecki wychwalał Polskę "bez migrantów". Zaskakujący zwrot

Wypowiedź Mateusza Morawieckiego została opublikowana na platformie X w miniony wtorek. W swoim wpisie były premier, w tej chwili lider klubu parlamentarnego Rozwój Plus, przedstawił "propozycje polityczne" swojego ugrupowania.
Secure borders. Effective deportations. Laws enforced without exception.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) August 25, 2026
These are @RozwojPlus’s policy proposals. Europe - be like Poland! 🇵🇱🛡️ pic.twitter.com/rDrLozfjp6
"Bezpieczne granice. Skuteczne deportacje. Egzekwowanie prawa bez wyjątku. To są propozycje polityczne Rozwój Plus. Europo - bądź jak Polska!" - napisał.
Swój wpis Morawiecki zilustrował nagraniem, na którym widać grupę młodych ludzi tańczącą poloneza w Warszawie.
"Nie ma migrantów, nie ma zamieszek". Morawiecki pokazał nagranie, nastąpił zaskakujący zwrot
- Zobaczcie to. Polska jest jednym z najbezpieczniejszych państw na świecie. Młodzi ludzie w centrum stolicy, w Warszawie, wykonują narodowy taniec polonez - skomentował materiał Morawiecki.
- Nie ma migrantów, nie ma zamieszek. Ludzie czują się bezpiecznie w nocy. Walczę codziennie o to, aby Polska nigdy nie powtórzyła błędów Francji, Niemiec i innych państw zachodnich - dodał.
ZOBACZ: Mateusz Morawiecki chce powołania służby deportacyjnej. "Totalna, brutalna asymilacja"
Jak się okazało, autorką nagrania, które były premier wykorzystał, aby uderzyć w migrantów, była młoda Iranka o imieniu Sahar. "Rozumiem, iż pan Morawiecki być może nie wybrał osobiście fragmentów mojego nagrania. Być może zrobił to jego zespół i mógł choćby nie wiedzieć, iż osoba stojąca za kamerą i nagrywająca poloneza w sercu Warszawy sama jest imigrantką" - napisała w mediach społecznościowych.
Morawiecki uderzył w migrantów. Autorką wychwalanego przez niego nagrania była Iranka
"Zobaczenie mojego nagrania w takim kontekście sprawiło, iż poczułam się odsunięta od społeczeństwa, które kocham, szanuję i z którym czuję się związana" - dodała Iranka. Jak zaznaczyła, mieszka w Polsce od 11 lat, a gdy przyjechała do naszego kraju, to "nie czekało na nią gotowe życie".
"Musiałam je sobie zbudować. Pracowałam. Uczyłam się języka. Poznawałam kulturę, historię i tradycje. Budowałam przyjaźnie, popełniałam błędy, dorastałam i zmieniałam się. Ogromna część tego, kim jestem dzisiaj, ukształtowała się właśnie tutaj" - opisywała.
Migrantka z Iranu zaznaczyła też, iż "nigdy nie oczekiwała", iż to Polska dostosuje się do niej. "To ja chciałam zrozumieć Polskę i znaleźć w niej swoje miejsce" - napisała. Jak wytłumaczyła, zdaje sobie sprawę także z tego, iż "imigracja jest skomplikowanym tematem", jednak wielu obcokrajowców przybywa do naszego kraju, aby się uczyć, pracować i budować przyszłość Polski.
ZOBACZ: Kaczyński uderza w Morawieckiego. "Jest w jakimś dziwnym stanie"
"Ja jestem właśnie taką imigrantką. I z takiej perspektywy powstało moje nagranie z poloneza. Tego dnia nie stałam obok polskiego społeczeństwa. Byłam jego częścią. Piszę to nie przeciwko Polsce, ale właśnie dlatego, iż Polska jest dla mnie ważna" - podsumowała swój wpis.














