Prokuratura Monako prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa, nie zakwalifikowano poniedziałkowego ataku bombowego jako zamachu terrorystycznego – poinformował we wtorek prokurator generalny Stephane Thibault.
W eksplozji ładunku wybuchowego ranni zostali mężczyzna, kobieta i nastolatek.
Prokurator odmówił potwierdzania tożsamości domniemanego celu ataku. Media powiadomiły wcześniej, iż jedną z osób rannych w eksplozji jest ukraiński oligarcha Wadym Jermołajew. Biznesmen działający m.in. w branży nieruchomości i rolno-spożywczej został objęty
w grudniu 2023 r. ukraińskimi sankcjami za kontynuowanie działalności na okupowanym przez Rosję Krymie.
– Mężczyzna mieszka w Monako co najmniej od 2021 r.
W księstwie nie toczy się przeciwko niemu żadne śledztwo
i nie jest on poszukiwany przez zagraniczne władze – oświadczył Thibault.
Do eksplozji doszło w poniedziałek w północno-wschodniej części Monako. Podejrzany miał zostawić przed wejściem do domu pakunek, po czym zbiegł. Nie został dotąd zidentyfikowany ani aresztowany, jednak policja jest
na jego tropie i próbuje odtworzyć trasę ucieczki – poinformowała agencja dpa.
JG, PAP















