Model polityka popularnego: przemowa polityczna cz. 3

przegladdziennikarski.pl 19 часы назад

Atrybuty głosu, akcent i dialekt

W polityce niemałą rolę odgrywa tzw. paralanguage, który obejmuje trzy grupy niewerbalnych elementów głosu: głosowe adekwatności, głosowe charakterystyki (np. śmiech lub szloch), a także dźwięki oddzielające słowa (np. „uh”, „um”, westchnienie, gwizd). Ta pierwsza grupa nazywana jest również atrybutami głosu. Najważniejszym z nich jest głośność, czyli siła ludzkiego głosu. To ona decyduje bowiem o tym, czy ktoś jest słyszalny, czy też nie. W wyniku stresu, siła głosu danej osoby może znacznie spaść, co często prowadzi do rozdrażnienia słuchaczy. Kolejnym atrybutem jest ton. Komunikacja emocjonalna powoduje przy tym wyższą tonację niż adekwatna dla modalnego zakresu głosowego danej osoby, a mówienie o faktach prowadzi zwykle do monotonnej mowy, posiadającej wąski zakres tonacji. Tempo mowy jest równie istotnym elementem. I tak, gdy wzrasta ono do poziomu 275-300 słów na minutę, klarowność przekazu maleje, ale jeżeli z kolei tempo jest zbyt wolne, słuchający przestają skupiać uwagę na osobie mówiącej. Bardzo ważna jest też płynność mówienia i zdecydowanie jest ona jedną z kluczowych kwestii. Trwałość to z kolei atrybut, który często jest traktowany jako komponent tempa i odpowiada za czas potrzebny mówcy, aby ten mógł wyemitować dany dźwięk[1].

W 1968 roku David W. Addington przeprowadził szczegółowe badania na temat postrzegania barwy głosu przez odbiorców. W ten sposób okazało się, iż osoby o „bezbarwnym”, monotonnym głosie są postrzegane jako męskie, zimne, wycofane i powolne. Z kolei ochrypły głos kobiecy kojarzy się słuchaczom z zarozumiałością, a głos nosowy – z licznymi, bardzo niepożądanymi cechami osobowymi. Rytmiczność może być pożądana lub nie, w zależności od kontekstu komunikacyjnego. Artykulacja natomiast powinna być dokładna, by wypowiadane słowa nie budziły wątpliwości, zaś wymowa musi być zgodna z powszechnym użyciem, gdyż nieprawidłowe wymawianie słów może zaburzyć wiarygodność komunikującego[2]. Politykiem, który odznaczał się bardzo dobrą dykcją (czego niestety nie można powiedzieć o tekstach), był Ronald Reagan. Jako były radiowiec, prezydent USA barwnie czytał swoje przemówienia podczas sobotnich audycji. Będąc również byłym aktorem, w trakcie przemówień publicznych lub w telewizji, Reagan mówił jednak z pamięci lub też korzystał ze specjalnych czytników. Mimo licznych wpadek merytorycznych (głównie, gdy spontanicznie dodawał coś spoza tekstu przemówienia), forma wygłaszania przez niego tekstu była zwykle wysoko oceniana[3].

Co ciekawe, zarówno w języku polskim, jak i angielskim, wiele atrybutów silnie wpływa na siebie, na przykład wzrost tempa mowy może prowadzić do artykulacyjnej centralizacji i redukcji. Z kolei znaczenie innych atrybutów wzrasta wraz ze stopniem złożoności komunikatu, zaistnienia niejednoznaczności składniowych lub wówczas, gdy przetwarzanie jest w pewien sposób utrudnione. Dotyczy to chociażby intonacji[4]. Dość interesujące badania w 1996 roku przeprowadziła Judee K. Burgoon, która udowodniła, iż komunikacja perswazyjna to nie tylko jakość i wartość merytoryczna, ale również sposób przedstawienia informacji[5]. jeżeli więc silne argumenty poparte są tzw. mocnym przekazem (zmienna modulacja głosu, płynność mówienia, adekwatne wykorzystanie gestykulacji i odpowiedni kontakt wzrokowy), skuteczność perswazji zostaje zwielokrotniona. jeżeli jednak ten sam przekaz jest połączony ze słabymi argumentami, efektywność danego wystąpienia zwykle nie wzrasta. Co ciekawe, liczne badania (prowadzone m.in. przez W. Barnetta Pearce’a, Judee K. Burgoon i in.), wyłoniły dwa skuteczne pod względem perswazji style prezentacji: konwersacyjny i dynamiczny. Cechy charakterystyczne tego pierwszego to: niski ton głosu, wolniejsze tempo mówienia, mniejsza głośność oraz niewielka zmienność wymienionych cech. Styl ten oceniany jest przez słuchaczy jako szczery, towarzyski i profesjonalny, budzący sympatię i zaufanie. Styl dynamiczny z kolei to alternatywna, tak samo skuteczna forma perswazyjnego przemówienia i charakteryzuje się ona szybszym tempem, wyższym tonem głosu, zwiększoną głośnością i zróżnicowaniem wymienionych cech. W sytuacji jednak, gdy słuchacze nie oceniają zbyt wysoko wiarygodności danego polityka i nie należą do jego elektoratu, lepsze efekty odnosić będzie styl konwersacyjny. Inne badania wykazywały podobne rezultaty. Dla przykładu Albert Mehrabian i Martin Williams w 1969 roku wykazali, iż mówca zyskuje wiarygodność dzięki dłuższemu kontaktowi wzrokowemu, umiarkowanemu rozluźnieniu, intensywniejszemu używaniu gestykulacji, ekspresyjnej mimice, stosunkowo małej liczbie zachowań samodotykowych i mniejszemu dystansowi wobec słuchaczy[6].

Jednym z polityków, którzy skutecznie wdrażali w życie lekcje emisji głosu, był lider Kanadyjskiej Partii Reform Preston Manning. Stosowane przez niego zabiegi poprawiły nieco wizerunek polityka i do pewnego stopnia zwiększyły poparcie elektoratu dla jego partii. Niestety, program samego ugrupowania był postrzegany jako skrajnie populistyczny i konserwatywny, ale i tak partia stała się drugą największą siłą w parlamencie, a sam Manning został liderem opozycji[7]. Innym dobrze znanym przykładem transformacji wizerunku lidera jest Margaret Thatcher, której losy dokładnie prześledził m.in. Max Atkinson w swojej książce „Our Master’s Voices”. Żelazna Dama na początku swojej kariery miała dość nieprzyjemny, wysoki ton głosu. Podczas jednego ze spotkań z doradcami ds. wizerunku uznano, iż cecha ta może wzmacniać negatywne stereotypy mówiące, iż kobiety są bardziej emocjonalne i mniej logicznie myślące niż mężczyźni. Wynajęto więc instruktora, który opracował dla niej program treningu wokalnego opartego o specjalne „buczące” ćwiczenia, mające na celu permanentne obniżenie jej tonu modalnego. Po intensywnej pracy zredukowano ton jej głosu aż o 46 Hz, czyli niemal połowę przeciętnej różnicy pomiędzy tonami kobiecymi i męskimi[8].

Podobną metamorfozę przeszedł prezydent George H. W. Bush. Zanim jednak zaczął intensywne treningi ze specjalistami, przemawiał przyciszonym głosem, jego tempo mowy wzrastało do ponad 200 słów na minutę (np. podczas debaty z Geraldine Ferraro), pozwalał też wielokrotnie, aby mu przerywano. Jego brak płynności mówienia był zaś często parodiowany[9]. Co mogli w takiej sytuacji doradzić mu eksperci? Przede wszystkim to, aby mówić wyraźnie i zrozumiale, formułując przy tym proste i krótkie zdania. Niezwykle ważne podczas przemowy było wyćwiczenie adekwatnego oddychania, wykorzystania możliwości modulacyjnych oraz poprawienia artykulacji. Nie mniej istotne okazało się też z pewnością umiejętne rozkładanie pauz i poprawienie tempa mówienia[10].

Innymi dość ciekawymi kwestiami są: akcent i dialekt polityka. Akcent to element, który w krajach anglosaskich odgrywa szczególną rolę, dalece ważniejszą niż np. w Polsce. Najciekawsze przykłady w tym względzie można zaobserwować w USA i Wielkiej Brytanii, gdyż standardowe akcenty w większości pozostałych państw anglosaskich wiele zapożyczają właśnie z wymowy powszechnej w tych dwóch państwach (np. standardowy akcent w Australii wywodzi się od tego z południowo-wschodniej Anglii[11], kanadyjski jest zaś bardziej zbliżony do akcentu amerykańskiego). Reguła jest jednak zwykle ta sama – od wielu lat standardowe dla danego kraju: akcent i dialekt są używane m.in. właśnie przez elity polityczne i do niedawna były niejako wyznacznikiem przynależności do nich.

Dla przykładu, według badaczy, w Stanach Zjednoczonych za bardziej kompetentnych i posiadających większą wiedzę uznaje się tych mówców, którzy używają powszechnego dialektu amerykańskiego w połączeniu ze standardowym akcentem General American[12] (znanym również jako Network American, GenAm, GAm, GA)[13]. Ciekawym może być fakt, iż akcent ten jest znacznie bardziej konserwatywny niż obecna standardowa wymowa brytyjska i w przeciwieństwie do niej ma wiele wspólnego z XVII i XVIII-wieczną mową angielską[14]. Ponadto, w wielu krajach na świecie widoczna jest swoista amerykanizacja akcentów języka angielskiego oraz zapożyczanie słownictwa charakterystycznego dla grupy dialektów pod zbiorczą nazwą American English[15].

W Wielkiej Brytanii wymową pełniącą rolę standardu jest Contemporary Received Pronunciation – rodzina akcentów, w skład której wchodzą głównie: Upper Crust of RP/Oxford RP/Refined RP, Conservative RP/Advanced RP/King’s lub Queen’s Speech, Oxford English, Mainstream RP/General RP/BBC English, Regional RP/Adoptive RP, Quasi-RP oraz Near-RP)[16]. Wraz z RP najczęściej obecny jest dialekt United Kingdom Standard English (UKSE). Warto zaznaczyć, iż postrzeganie wymowy w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych zasadniczo się różni, a jest to uwarunkowane historycznie. Rozbieżność ta polega na głęboko zakorzenionej stratyfikacji społeczeństwa w Zjednoczonym Królestwie, która nie ma miejsca za oceanem[17]. Liczne tytuły szlacheckie i królewskie nie dają zapomnieć brytyjskiemu społeczeństwu o dzielących ich różnicach. Wciąż widoczne do pewnego stopnia podziały segregują ludność na grupy lepsze i gorsze, co następnie przyczynia się do wzajemnego, podświadomego antagonizowania. W wyniku tego, zaistniała sytuacja wyraźnie wpływa na ścieranie się licznych akcentów bezpośrednio utożsamianych z danymi klasami społecznymi. Nie bez przyczyny brytyjscy liderzy przykładają dalece większą uwagę do swojego akcentu niż ich odpowiednicy zza oceanu. Urażenie części wyborców swoją nadmiernie „arystokratyczną” wymową byłoby bowiem bardzo niepożądaną rzeczą podczas kampanii wyborczej. Wielu polityków na Wyspach, którzy zmienili swoje regionalne akcenty dla potrzeb polityki, często, w zależności np. od poziomu stresu, raz mówią akcentem bardziej standardowym, innym z kolei razem akcentem regionalnym. Nieco mniejsze problemy pod tym względem mają Amerykanie. Dobrym przykładem podejścia do kwestii wymowy za oceanem jest George W. Bush, który zawsze wypowiadał się z akcentem o wyraźnych i charakterystycznych teksańskich nosówkach, nie tracąc przy tym popularności[18]. Jednak już Jimmy Carter próbował do pewnego stopnia wykorzystać kwestię akcentu w kampanii wyborczej w 1976 roku. Wykorzystując swoją, charakterystyczną dla południa kraju, wymowę, przekonywał wyborców ze „swoich” stanów: „Czy nie czas, abyśmy wreszcie wybrali prezydenta mówiącego bez akcentu[19]?”

Jakie są różnice pomiędzy standardami General American i Contemporary Received Pronunciation? Dość istotnym jest fakt, iż w akcencie GenAm nie rozróżnia się tak pieczołowicie długości samogłosek, jak w brytyjskim RP, i wpływa na nią przede wszystkim tzw. „otoczenie”, czyli obecność innych sąsiednich dźwięków, aniżeli reguła wymowy, jako taka. Interesującą kwestią jest też wymowa tzw. „krótkiego o” /ɒ/. W brytyjskim standardzie RP słowa box, bother, job, knowledge lub non-profit brzmią [bɒks], [bɒðə], [dʒɒb], [nɒlɪdʒ] oraz [nɒn prɒfɪt][20]. W wymowie General American dźwięk /ɒ/ zostaje zmieniony w /ɑ:/, w związku z czym wymowa wspomnianych wyrazów przybiera następującą formę: [bɑ:ks], [bɑ:ðər], [dʒɑ:b], [nɑ:lɪdʒ] i [nɑ:n prɑ:fɪt][21]. Z kolei w wielu słowach, tam, gdzie w RP pojawia się /ɑ:/, w akcencie GenAm usłyszymy /æ/, np. laugh [lɑ:f‖læf], bath [bɑ:f‖bæf][22], can’t [kɑ:nt‖kænt], mask [mɑ:sk‖mæsk], advance [ədvɑ:ns‖ədvæns] [23].

Kolejnym aspektem wartym uwagi jest brytyjskie /ɔ:/, które w amerykańskiej wymowie brzmi jak /ɔ/, /ɒ:/ bądź /ɑ:/. W wyniku tego słowa, takie jak: walk, autumn, author, daughter lub thought brzmią: [wɔ:k‖wɑ:k], [ɔ:təm‖ɑ:təm], [ɔ:θə‖ɑ:θər], [dɔ:tə‖dɑ:tər] oraz [θɔ:t‖θɑ:t][24]. Z kolei charakterystyczne „amerykańskie r” pojawia się nie tylko w wymienionych wcześniej bother, daughter czy author, ale też w wielu innych wyrazach, a przede wszystkim tam, gdzie w wymowie RP pojawiają się „długie” samogłoski bądź dźwięk shwa (np. start [stɑ:t‖stɑ:rt], car [kɑ:‖kɑ:r], near [nɪə‖nɪr], nurse [nз:s‖nзrs], force [fɔ:s‖fɔ:rs], north [nɔ:θ‖norθ], cure [kjʊə‖kjʊr])[25]. W General American ginie też często różnica pomiędzy /ɪ/ oraz /ə/, np. rabbit [ræbɪt‖ræbət], wanted [wɒntɪd‖wɑ:ntəd], watches [wɒtʃɪz‖wɒtʃəz][26].

Dość ciekawie przedstawia się także stosunek wyspiarskiego dyftongu /əʊ/ do amerykańskiego /o/ w słowach takich jak na przykład: joke [dʒəʊk‖dʒoʊk], goat [gəʊt‖goʊt], know [nəʊ‖noʊ][27]. W General American dość powszechne jest także tzw. yod-dropping, czyli pominięcie dźwięku /j/ w słowach takich jak np. tune, reduce, knew, a także częste wymawianie dźwięku /ʃ/ jako /ʒ/, np. Asia [eɪʃə‖eɪʒə], version [vз:ʃn‖vз:rʒn]. I chociaż różnic między dwoma akcentami pozostało wiele, te powyższe wydają się być najbardziej charakterystycznymi.

Jak już było wspomniane, oba akcenty (RP, GenAm) są postrzegane w swoich krajach za wyznaczające standard[28]. Wszelkie odstępstwa od nich są więc uważane za elementy niestandardowe. O ile jednak GenAm można uznać za wymowę swoiście „demokratyczną”, gdyż nie budzi pejoratywnych skojarzeń z elitą czy grupą u władzy, Contemporary Received Pronunciation narodził się w obliczu silnej hierarchizacji drabiny społecznej[29] i został tym samym elitarnym akcentem utrzymującym fosylizację dawnego systemu klasowego w Wielkiej Brytanii[30]. W społeczeństwie odbierany jest jako wyznacznik poprawnej wymowy oraz akcent osób bogatych i wykształconych[31] choćby pomimo faktu, iż od kilku dekad ewoluuje i dopasowuje się on do nieustannie zmieniającego się świata[32].

Obecnie, dzięki pauperyzującym trendom panującym w społeczeństwie, RP przechodzi proces gruntownej „demokratyzacji”, co bezpośrednio wiąże się z nabywaniem licznych cech akcentów postrzeganych dotychczas jako niestandardowe oraz ściśle związanych z klasą robotniczą. Politycy, którzy zamierzają zyskać poparcie klasy pracującej, zwykle powinni dostosować swoją wymowę do „akcentu ulicy” (powinni to jednak robić z dużym wyczuciem, by „sztuczny” akcent nie został wyśmiany lub parodiowany przez słuchaczy). Nad swoim akcentem pracowali m.in. następujący politycy: Margaret Thatcher, Tony Blair, Kanclerz Skarbu George Osborne czy lider Partii Pracy Ed Miliband. Co ciekawe, choćby niektórzy amerykańscy liderzy pokusili się o dostosowanie swojego akcentu do rozmówców z innych części USA. Byli to m.in. wiceprezydent Joe Biden czy znana z dużych umiejętności w tym zakresie Hillary Clinton[33].

Jednym z głównych „konkurentów” RP jest zyskujący w ostatnich latach dużą popularność akcent (oraz dialekt) Cockney[34]. Liczne cechy tego ostatniego przenikają do standardowej wymowy angielskiej, która następnie, w swojej hybrydowej postaci, jest często wykorzystywana przez brytyjskich biznesmenów i polityków. Najważniejszym elementem tegoż akcentu jest glotalizacja[35], wykorzystywana w takich słowach, jak: water [‘wo:ʔə], cat [‘kæʔt], bądź city [sɪʔɪi] [36]. Równie ciekawą cechą jest monoftongizacja dyftongu /aʊ/, np. wyraz mouth wymawiany jest jako [mæf], [mæθ] lub [ma:f]. Jego standardowa wymowa RP brzmiałaby z kolei [maʊθ]. Innym interesującym, choć często stygmatyzowanym na ścieżce brytyjskiej edukacji elementem jest tzw. h-dropping, czyli pominięcie /h/[37], które występuje na początku słów takich jak[38]: hate, hold, hoax, hat bądź hair[39]. Od tej reguły istnieją jednak wyjątki, takie jak np. hospital, gdzie początkowe /h/ jest wymawiane[40]. Wymowa Cockney charakteryzuje się również tzw. ciemnym /l/ (lub niskim /l/, dark /l/), będącym wynikiem pełnej wokalizacji tego dźwięku. W efekcie w wyrazach, takich jak milk, middle, usual, wall wymawiane są dźwięki /ʊ/ lub /o/. Pominięcie /g/ (g-dropping) kieruje się podobną zasadą do tej z pominięciem /h/ i można je zaobserwować np. w wyrazach: singing [‘sɪŋɪn], talking [‘tɔ:kɪn]. Stosowana jest też redukcja [nt] (nt-reduction), np. want to [‘wɒnə], twenty [‘tweni][41]. Kolejną cechą jest tzw. th-fronting, czyli zastąpienie spółgłosek zębowych /θ/ oraz /ð/[42] spółgłoskami wargowo-zębowymi /f/ i /v/, tak, jak w następujących słowach: three [frɪi], brother [brʌvə], bath [bɑ:f][43]. Dźwięk /ð/ podlega również zjawisku tzw. th-stopping i gdy występuje na początku danego słowa, zmienia się w /d/, np. the [də], this [dɪs]. Należy też wspomnieć o otwartym dźwięku shwa /ə/, np. dinner [‘dɪnɐ], marrow [‘mærɐ][44]. Choć akcent Cockney jest złożony z wielu innych cech[45], te wyżej wymienione stanowią podstawę, którą wykorzystują politycy w celu modyfikacji swojej wymowy[46].

W wyniku „zderzenia” RP oraz Cockney, od niedawna wyłania się nowy twór nazywany Estuary English (dosł. Angielski Ujścia), określany także mianem New London Voice. Będący połączeniem elementów Received Pronunciation oraz Cockney, może niedługo zyskać pozycję nowej wymowy standardowej, lub też istotnie wpłynąć na przyszłe kształtowanie się RP[47]. Estuary English ma w sobie cechy obu wspomnianych akcentów, ale dobór ich proporcji pozostawiany jest w dużej mierze mówcy (tzw. code shifting lub code switching)[48]. New London Voice jest więc uważane za najpoważniejszego „demokratycznego konkurenta” standardu RP.

Główną cechą hybrydy Cockney i RP jest ciemne /l/, choć nie w tak wyrazistej postaci[49] jak w przypadku Cockney. W wyrazach takich jak np. pool oraz full używany jest więc dźwięk /ɫ/[50]. Zwarcie krtaniowe wywołujące glotalizację stopniowo zyskuje miano cechy standardowej. Dotyczy to przede wszystkim niektórych wyrazów[51], np. little, Gatwick, Scotland, network[52]. Zamiast wymowy /t/, /p/ lub /k/, znajduje się tam /ʔ/[53]. Powszechne jest także wspomniane już pominięcie /j/ [54]. Poza cechami powyżej wspomnianymi, New London Voice nie posiada więcej stałych cech, a jego charakter bazuje na mieszaniu elementów wymowy dwóch akcentów: standardowego i tego charakterystycznego dla klasy robotniczej. Oznacza to, iż osoby używające Estuary English mogą wymówić większość słów w dwojaki sposób, w zależności od kontekstu oraz nastroju mówcy[55]. New London Voice zyskuje w tej chwili w Wielkiej Brytanii coraz szersze grono zwolenników[56] i niewykluczone, iż w przyszłości stanie się podstawowym standardem także na brytyjskich salonach[57].

John C. Wells, niekwestionowany autorytet w dziedzinie fonetyki, dość trafnie opisał przykład wymowy premiera Tony’ego Blaira:

Akcent Tony’ego Blaira jest wyraźnie bardziej glotalny, kiedy premier pojawia się w popularnych programach telewizyjnych, takich jak Des O’Connor Show, niż wtedy, kiedy wygłasza przemowę polityczną. Tony Blair wykazuje dużą elastyczność pod tym względem, co zdecydowanie jest jego mocną stroną. Akcent danej osoby jest jak plakietka, którą się nosi i która mówi ludziom, z kim mają do czynienia. jeżeli ktoś jest elastyczny, ma tę przewagę, iż może dopasować się do wielu różnych grup społecznych[58] [59].

Co ciekawe, Tony Blair przez pierwsze lata swoich rządów mówił głównie w standardowym akcencie RP. Dopiero po pewnym czasie specjaliści ds. wizerunku doradzili mu, by wypracować bardziej „energiczną” (ang. vigorous) wymowę, wpisującą się w ogólnokrajową modę na akcent Cockney[60]. Ponieważ premier Blair nie mógł, tak jak Bill Clinton, zyskać poparcia wyborców opowiadając historie o trudnym dzieciństwie, nie mógł też, tak jak Barack Obama, podkreślać swojego niskiego urodzenia, zgodził się więc na zalecenia ekspertów i zaczął wykorzystywać elementy akcentu londyńskiej klasy robotniczej.

W wymowie premiera[61] pojawiła się wówczas glotalizacja[62] (np. thaʔ, noʔ, ouʔ, buʔ), która jednak nie znalazła zastosowania we wszystkich słowach, np. politician, that, taking. W mowie premiera można było zauważyć pominięcie /g/ (np. everythin’, changin’, gettin’), choć i tu nie było pełnej konsekwencji (np. somethiŋ, doiŋ). Widoczne stały się też liczne pominięcia dźwięku /h/ (np. to _ave done). Tony Blair zaczął też stosować potoczne formy skrócone, tzw. condensed pronunciation. W niektórych wyrazach premier stosował ciemne /l/ (post-vocalic /l/), w innych zaś miała miejsce wymowa standardowa (np. people)[63]. W przypadku intonacji i akcentowania wyrazów, zgodnie z Estuary English[64] największy nacisk często zaczął być kładziony na przyimki i czasowniki posiłkowe (np. I know lots of people, many, many people, who are people not of faith ‘at all). Zdania pod względem gramatycznym często odbiegały jednak znacznie od niestandardowego Cockney. Również słownictwo pozostało typowe dla UKSE[65].

—

Opublikowany został fragment monografii pt. Model polityka popularnego w państwach anglosaskich
Autor: Paweł Rogaliński
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Liczba stron: 416

—

[1] E. Głażewska, U. Kusio, Komunikacja niewerbalna. Płeć i kultura, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2012, s. 69.

[2] D. G. Leathers, Komunikacja…, op. cit., s. 193-195.

[3] L. Pastusiak, Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana…, op. cit., s. 224.

[4] M. Karpiński, Struktura i intonacja polskiego dialogu zadaniowego, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Poznań 2006, s. 25-26.

[5] D. Buller, J. Burgoon, Interpersonal Deception Theory [w:] E. Griffin (red.), A First Look at Communication Theory, McGraw-Hill Companies, New York 2006, s. 99-101.

[6] S. W. Orzechowski, Komunikacja niejęzykowa a wiarygodność, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2007, s. 71-72.

[7] A. Marland, Canadian political parties: market-oriented or ideological slagbrains? [w:] D. G. Lilleker, J. Lees-Marshment (red.), Political…, op. cit., s. 62.

[8] D. G. Leathers, Komunikacja…, op. cit., s. 240-241.

[9] D. G. Leathers, Komunikacja…, op. cit., s. 257.

[10] R. Neumann, A. Ross, Kodeks…, op. cit., s. 144.

[11] B. Moore, Speaking our Language: the Story of Australian English, Oxford University Press, South Melbourne 2008, s. 69.

[12] Należy podkreślić, iż nie jest to monolit i można określić go jako grupę akcentów.

[13] E. Waniek-Klimczak, Descriptive Grammar, maszynopis, Łódź 2006, Handout 1.

[14] T. Nevalainen, I. Tieken-Boon van Ostade, Standardisation. [w:] R. Hogg, D. Denison (red.), A History of the English Langauage, Cambridge University Press, Cambridge 2006, s. 309.

[15] P. Stockwell, Sociolinguistics: A resource book for students, Routlege, London and New York 2002, s. 21.

[16] Zob. też: P. Rogaliński, British Accents: Cockney, RP, Estuary English, self-publishing, Łódź 2011, s. 5.

[17] Mimo iż np. niewolnictwo na Wyspach zniesiono w 1807 r., zaś w USA dopiero w 1865 r., pod względem tradycyjnej stratyfikacji społeczeństwa zdecydowanie przoduje Wielka Brytania.

[18] G. Hartley, M. Karinch, Podręcznik manipulacji, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2011, s. 100-101.

[19] L. Pastusiak, Prezydenci USA w anegdocie. Od Trumana…, op. cit, s. 184.

[20] A. Hughes, P. Trudgill, D. Watt, English Accents and Dialects: An Introduction to Social and Regional Varieties of English in the British Isles, Hodder Arnold Education, Chatham 2005, s. 49.

[21] Istnieją też słowa w obydwu akcentach wymawiane z wykorzystaniem /ɑ:/, np. large, start, father.

[22] Pierwsza w kolejności transkrypcja to wymowa RP, druga natomiast w GenAm.

[23] General American vs. Received Pronunciation, http://www.ic.arizona.edu/~lsp/, [data dostępu: 12.06.2015].

[24] S. Dimitrova, British and American Pronunciation, http://www.personal.rdg.ac.uk/~llsroach/phon2/sd10.pdf, [data dostępu: 12.06.2015].

[25] J. C. Wells, Accents of English 1: An Introduction, Cambridge University Press, London 1992, s. 123.

[26] P. Rogaliński, Zarządzanie…, op. cit., s. 22-23.

[27] J. C. Wells, Accents of English 2: The British Isles, Cambridge University Press, London 1986, s. XIX.

[28] J. C. Wells, Whatever happened to Received Pronunciation? [w:] C. Medina, P. Soto (red.), II Jornadas de Estudios Ingleses, Universidad de Jaén, Jaén 1997, s. 19.

[29] J. Przedlacka, Estuary English and RP: Some Recent Findings, Studia Anglica Posnaniensia, Poznań 2001, nr 36, s. 35.

[30] B. Collins, M. I. Mees, Practical Phonetics and Phonology, Routledge Taylor & Francis Group, London and New York 2008, s. 224.

[31] P. Stockwell, Sociolinguistics…, op. cit., s. 39.

[32] J. Przedlacka, Models and Myth: Updating the (Non)standard Accents [w:] K. Dziubalska-Kołaczyk, J. Przedlacka (red.), English Pronunciation Models: A Changing Scene, Peter Lang, Bern 2005, s. 23.

[33] J. Rothwell, Has Ed Miliband changed his accent to get elected?, http://www.telegraph.co.uk/news/politics/ed-miliband/11573271/Has-Ed-Miliband-changed-his-accent-to-get-elected.html, [data dostępu: 12.06.2015].

[34] W. Liwarowski, The use and social significance of Cockney in G. B. Shaw’s ‘Pygmalion’, praca magisterska, Uniwersytet Łódzki, maszynopis, Łódź 1966, s. 4.

[35] W jej następstwie powstają liczne homofony, np. like i light.

[36] J. C. Wells, Accents of English 1…, op. cit., s. 302.

[37] Cockney English, http://www.ic.arizona.edu/~lsp/CockneyEnglish.html, [data dostępu: 12.06.2015].

[38] Podobnie, jak w przypadku glotalizacji, także i tu mamy do czynienia z powstawaniem licznych homofonów, np. heart i art wymawiane są jako [‘ɑ:ʔ]

[39] P. Rogaliński, Językowa analiza przekładów wypowiedzi polityków anglojęzycznych w kontekście ich skuteczności w marketingu politycznym, praca magisterska, Uniwersytet Łódzki, maszynopis, Łódź 2011, s. 42-44.

[40] B. Collins, M. I. Mees, Practical…, op. cit., s. 164.

[41] Fair Lady: Twentieth Century Changes in British English Pronunciation, http://www.cc.kochiu.ac.jp/~tamasaki/My%20Fair%20Lady%20and%20the%20Twentiethcentury%20Changes%20in%20British%20English%20Pronunciation_20080130_rev0223.pdf, [data dostępu: 20.12.2010].

[42] E. Waniek-Klimczak, Descriptive…, op. cit., Handout 7.

[43] A. Hughes, P. Trudgill, D. Watt, English…, op. cit., s. 74.

[44] P. Rogaliński, The Influence of the Cockney Accent on Received Pronunciation, praca licencjacka, Uniwersytet Łódzki, maszynopis, Łódź 2010, s. 11-12.

[45] Są to m.in. używanie tryftongów, zmiana standardowego /з:/ na [з+:] lub [œ:] oraz przekształcenie następujących dźwięków: /i:/ na /əi/, /eɪ/ w /aɪ/, /aɪ/ w /ɒɪ/, /æ/ w /ɛ/ lub /ɛɪ/, /ɔɪ/ w /oɪ/, /ɑʊ/ w /æ:/, /u:/ w /əʉ/ lub /ʉ:/, /ɔ:/ w /o:/ lub /oʊ/, a choćby /ɔo/.

[46] A. C. Gimson, An Introduction to the Pronunciation of English, Routlege, London 1992, s. 85-87.

[47] W. Liwarowski, The use…, op. cit., s. 6.

[48] J. Przedlacka, Models and Myth: Updating the (Non)standard Accents [w:] K. Dziubalska-Kołaczyk, J. Przedlacka (red.), English…, op. cit., s. 18.

[49] Obecne trwa proces wokalizacji tego dźwięku.

[50] J. Wells, Whatever…, op. cit., s. 27.

[51] J. Przedlacka, Early New Estuary English? Its contemporary background [w:] E. Waniek-Klimczak, P. James Melia (red.), Accents and Speech in Teaching English Phonetics and Phonology. EFL Perspective, Peter Lang, Frankfurt 2002, s. 23.

[52] Jednak wciąż w wielu słowach dźwięk /t/ jest wymawiany, np. costly, roast beef.

[53] J. Przedlacka, Early New Estuary English? Its contemporary background [w:] E. Waniek-Klimczak, P. James Melia (red.), Accents…, op. cit., s. 22.

[54] P. Stockwell, Sociolinguistics…, op. cit., s. 40.

[55] J. Przedlacka, Estuary English and…, op. cit., s. 36.

[56] J. Przedlacka, Estuary English?, Peter Lang, Frankfurt 2002, s. 17.

[57] C. Arthur, Language: Estuary English engulfs a nation, http://www.independent.co.uk/news/language-estuary-english-engulfs-a-nation-1197104.html, [data dostępu: 13.06.2015].

[58] Tony Blair’s accent is noticeably more glottal when he appears on popular television programmes, such as the Des O’Connor Show, than when he is making a political speech. Tony Blair exhibits flexibility, which is a good thing. Your accent is a badge you wear, which tells people what sort of person you are. If you can be flexible, then you can fit in with many groups.

[59] C. Arthur, Language: Estuary English engulfs a nation, http://www.independent.co.uk/news/language-estuary-english-engulfs-a-nation-1197104.html, [data dostępu: 13.06.2015].

[60] T. Nevalainen, I. Tieken-Boon van Ostade, Standardisation. [w:] R. Hogg, D. Denison (red.), A History…, op. cit., s. 311.

[61] Analizowane przemówienie: Debate – Tony Blair vs. Christopher Hitchens 3 of 8, https://www.youtube.com/embed/bvU0ozGrTjQ&NR=1, [data dostępu: 10.06.2015].

[62] U. Altendorf, Estuary English: Is English going Cockney?, Heinrich-Heine-Universität, Düsseldorf 2003, s. 7.

[63] P. Stockwell, Sociolinguistics…, op. cit., s. 40.

[64] Estuary English, http://www.ic.arizona.edu/~lsp/EstuaryEnglish.html, [data dostępu: 14.06.2015].

[65] Debate – Tony Blair vs. Christopher Hitchens 1 of 8, https://www.youtube.com/embed/PfCbjYsRbT8&list=PL75BCF9FBDA381D90, [data dostępu: 13.06.2015].

Читать всю статью