Miłość do poety
Wiatr włosy rozwiewa,
spod jego palców muzyka rozbrzmiewa.
Na trawie siedzę obok niego,
patrzy w moje oczy z głębią,
owijam palcem nicią srebrną,
zazdrościć mi będą pana takiego,
nawet nie wiem jak mu na imię,
tylko on trwa przy mnie.
Nasza miłość zasługuje na Niebo.











