fot. Klub LewicyPublic domain
Polskie władze rozważają kwestię zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju prezydenta Donalda Trumpa. Amerykański prezydent poinformował niedawno, iż warunkiem przystąpienia do tworu, który – jak twierdzą niektórzy komentatorzy – mógłby zastąpić ONZ, będzie wymagało „wpisowego” w wysokości 1 miliarda dolarów. Przeliczając na walutę polską to ponad 3,6 miliarda złotych. O wysoką cenę za członkostwo w Radzie Pokoju zapytano Jarosława Kaczyńskiego. „Nie jesteśmy już dzisiaj państwem biednym i powinniśmy działać jako członek pełnoprawny” – stwierdził prezes PiS.
Aby uczestniczyć w Radzie Pokoju Donalda Trumpa jako stały członek organizacji – bez ograniczenia do trzyletniej kadencji – trzeba zapłacić okrągły 1 miliard dolarów. Czy Polska powinna przekazać taką sumę – równowartość ponad 3,6 miliarda złotych – i znaleźć się w gronie ponad 30 państw, które przyjęły zaproszenia Trumpa? Dziennikarze zapytali o to prezesa PiS.
Jarosław Kaczyński zaznaczył na wstępnie, iż decyzja o dołączeniu do Rady zależy od rządu, bo to Rada Ministrów decyduje o przeznaczeniu środków na takie cele. Ocenił jednocześnie, iż Polskę stać na taki wydatek.
„Nie ma sensu, żeby Polska tam wchodziła jako biedne [państwo – red.]. Nie jesteśmy już dzisiaj państwem biednym i powinniśmy tutaj działać jako członek pełnoprawny” – stwierdził Kaczyński.
„Dzisiaj musimy być w jak najlepszych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i tym bardziej powinniśmy tam być” – dodał.
Polacy w Radzie Pokoju obok Putina? Kaczyński: Putina tam nie będzie
Dziennikarze dopytywali Kaczyńskiego o udział Władimira Putina w Radzie Pokoju, a tym samym kontrowersje wokół wzięcia udziału w organie, w którym zasiada przywódca Rosji. Według prezesa PiS to pytanie jest „bezprzedmiotowe”, gdyż „Putina tam nie będzie”.
W minioną środę w Davos Donald Trump spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim. Po tym spotkaniu amerykański prezydent został zapytany, czy jego zdaniem poszczególne kraje ostatecznie zdecydują się na dołączenie do Rady Pokoju. Trump ocenił, iż władze niektórych państw „czekają na zgodę” organów decyzyjnych w ich krajach. Wśród tych państw ma być również Polska.
„Są niektóre kraje, takie jak Włochy… [Premier Giorgia Meloni – red.] powiedziała mi, iż chce podpisać, (…) ale musi się zwrócić do swoich władz ustawodawczych. Tak samo było z Polską. [Prezydent Karol Nawrocki – red.] powiedział: chcemy” – ujawnił Trump w drodze powrotnej z Davos.
Źródło: polsatnews.pl / tvn24.pl













![Urząd skarbowy skontroluje osoby, które wysłały taki przelew. Wystarczy mała kwota [24.01.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2024/10/PLN-Pieniadze-200.webp)

