Miedwiediew grozi Niemcom uderzeniami. Wymienił zakłady zbrojeniowe i Berlin

dzienniknarodowy.pl 10 часы назад
Zdjęcie: Miedwiediew grozi Niemcom uderzeniami. Wymienił zakłady zbrojeniowe i Berlin


Dmitrij Miedwiediew 2 września 2026 roku zagroził bezpośrednimi uderzeniami na niemieckie zakłady zbrojeniowe oraz inne miejsca w Berlinie. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji odpowiedział w ten sposób na przypisanie Moskwie próby ataku dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku Lipsk/Halle. To jawna presja na państwo NATO.

Groźby po niemieckich oskarżeniach

Dmitrij Miedwiediew opublikował na Telegramie wpis wymierzony w niemieckie władze. Były prezydent Rosji odrzucił ustalenia Berlina w sprawie incydentu na lotnisku Lipsk/Halle i nazwał go sfabrykowaną dywersją. Następnie stwierdził, iż Niemcy zasługują na bezpośredni atak na zakłady produkujące sprzęt wojskowy dla Ukrainy. Dodał, iż celem mogłyby stać się także inne miejsca w Berlinie.

To nie jest język dyplomacji ani rzeczowa polemika z wynikami śledztwa. To groźba użycia siły wobec państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego, skierowana przez jednego z najwyższych rangą przedstawicieli rosyjskiego aparatu bezpieczeństwa. Kreml od lat wykorzystuje brutalną retorykę do testowania odporności Zachodu. Każde oswojenie takich słów obniża próg kolejnej prowokacji.

Dron z materiałem wybuchowym w Lipsku

Do zdarzenia, które wywołało spór, doszło 4 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle. W pobliżu ukraińskiego samolotu znaleziono drona z urządzeniem wybuchowym. Ładunek rozbrojono. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt oznajmił 1 września, iż konfiguracja drona, jego części, materiał wybuchowy i zapalnik odpowiadały wzorcom znanym z innych rosyjskich operacji hybrydowych. Według niego ustalenia policji i służb wskazują na odpowiedzialność Rosji.

Berlin zapowiedział zamknięcie rosyjskiego konsulatu oraz inne działania odwetowe. Moskwa kategorycznie odrzuciła oskarżenia. Ten stan rzeczy trzeba opisywać precyzyjnie: odpowiedzialność przypisał Rosji rząd Niemiec, powołując się na wyniki śledztwa i dane wywiadowcze. Miedwiediew nie przedstawił rzeczowej odpowiedzi na te ustalenia. Zamiast niej wybrał groźbę bombardowania.

Sama sprawa odsłania skalę zagrożenia dla infrastruktury cywilnej i wojskowej w Europie. Lotnisko Lipsk/Halle jest ważnym węzłem transportowym. Dron z materiałem wybuchowym przy pasie startowym pokazuje, jak łatwo działania hybrydowe mogą przenieść napięcie wojenne na terytorium państw formalnie pozostających poza bezpośrednim konfliktem.

Polska musi wyciągnąć własne wnioski

Działania w Lipsku zostały wcześniej potępione przez polskie MSZ. Dla Warszawy stawka jest bezpośrednia. Polska leży na głównym szlaku wsparcia dla walczącej z Rosją Ukrainy, posiada zakłady zbrojeniowe, lotniska, terminale i połączenia kolejowe o strategicznym znaczeniu. jeżeli rosyjski polityk publicznie wskazuje europejskie fabryki oraz stolicę jako możliwe cele, polskie państwo nie może traktować tego jak internetowej prowokacji.

Potrzebne są twarde działania: osłona obiektów krytycznych, zdolność zwalczania dronów, kontrwywiadowcza ochrona przemysłu oraz kooperacja sojusznicza oparta na realnych procedurach. Niemieckie oskarżenie Rosji o próbę ataku w Lipsku powinno być analizowane także przez polskie służby pod kątem powtarzalnych metod i podatności naszej infrastruktury.

Rosja chce, by Europa bała się kosztów wspierania Ukrainy i sama ograniczała swoje działania. Odpowiedzią nie może być lekkomyślność, ale spokojna siła. Polska potrzebuje odporności państwa, własnych zdolności obronnych i społeczeństwa informowanego bez paniki. Groźby Miedwiediewa są brutalne, ale ich cel jest czytelny: zastraszyć. Państwo poważne przyjmuje sygnał do wiadomości i wzmacnia bezpieczeństwo obywateli.

Źródło: Wiadomości WP

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью