Michał Woś kwestionuje kwalifikacje Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego

dzienniknarodowy.pl 10 часы назад
Zdjęcie: Michał Woś kwestionuje kwalifikacje Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego


Michał Woś 4 września zakwestionował spełnienie przez Macieja Berka ustawowego wymogu dziesięciu lat wykonywania zawodu prawniczego przed wyborem do Trybunału Konstytucyjnego. Poseł PiS zażądał ujawnienia dokumentów potwierdzających staż. Berek został tego dnia wybrany przez Sejm 226 głosami, a spór dotyczy wiarygodności procedury obsadzania organu chroniącego prawa Polaków.

Woś żąda dokumentów potwierdzających staż

Michał Woś, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, powiedział w Radiu Maryja, iż kandydat do Trybunału powinien bez trudności wykazać dokumentami wymagane doświadczenie zawodowe. Według polityka samo figurowanie na liście radców prawnych nie przesądza jeszcze o faktycznym wykonywaniu zawodu przez dziesięć lat.

Woś twierdził, iż część urzędów, w których pracował Maciej Berek, potwierdziła na piśmie, iż zajmowane przez niego stanowiska nie były stanowiskami radcy prawnego. Jest to zarzut polityka opozycji, a nie prawomocne rozstrzygnięcie sądu ani innego adekwatnego organu. Berek odpierał wątpliwości podczas prac sejmowej komisji, wskazując na swoje doświadczenie prawnicze i deklarując zakończenie wykonywania zawodu radcy po wyborze do TK.

Wymóg musi być sprawdzony, a nie zakładany

W sprawie kandydata do Trybunału formalności nie są drobiazgiem. Sędzia konstytucyjny otrzymuje dziewięcioletni mandat i współdecyduje o zgodności ustaw z Konstytucją. Dlatego każda wątpliwość dotycząca kryteriów ustawowych powinna zostać rozstrzygnięta jawnie, na podstawie pełnych dokumentów.

Obywatele mają prawo wiedzieć, czy Sejm zweryfikował warunki w sposób wyczerpujący. jeżeli większość sprowadza kontrolę do arytmetyki głosowania, sama podważa zaufanie do instytucji, którą deklaruje naprawiać. Wcześniejsza opinia komisji nie zamknęła sporu o staż zawodowy kandydata.

Siedem głosów ponad wymagane minimum

Mimo zastrzeżeń Sejm wybrał Berka 4 września. W głosowaniu nad kandydatami do TK otrzymał on 226 głosów przy wymaganej większości 219. Artura Kotowskiego poparło 184 posłów, a 27 nie wskazało żadnego kandydata. Szczegółowy wynik i polityczne tło wyboru opisaliśmy w materiale o siedmiu głosach przesądzających wybór Berka.

Berek jeszcze niedawno był ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Donalda Tuska. To dodatkowo zaostrzyło spór. Krytycy widzą przejście z rządu do Trybunału jako zaprzeczenie zapowiedzi odpolitycznienia sądownictwa konstytucyjnego. Zwolennicy odpowiadają, iż jego kompetencje legislacyjne są atutem.

Stawką nie jest wygoda jednej partii ani kariera jednego prawnika. Wyroki TK dotykają podatków, własności, wolności obywatelskich i granic działania państwa. Właśnie dlatego dokumenty potwierdzające kwalifikacje sędziego powinny być dostępne, czytelne i ocenione bez taryfy ulgowej. Inaczej słowo „praworządność” staje się politycznym hasłem używanym zależnie od tego, kto akurat ma większość.

Źródła: Radio Maryja, Sejm RP

Źródło: Radio Maryja

Читать всю статью