Miałeś chamie

niepoprawni.pl 2 часы назад

Kontynuując słynną ponadczasową „weselną” konstatację Stanisława Wyspiańskiego dopowiedzmy:

"… złoty róg ,

miałeś, chamie, czapkę z piór,

czapkę wicher niesie, róg huka po lesie,

ostał ci się ino sznur”.

Powyższą „chamską” personalizacją przybliżamy P.T. Czytelnikom osobę dziekana Wydziału Technologii i Inżynierii Chemicznej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego Rafała Rakoczego.

Już onegdaj tenże osobnik został bohaterem naszego felietonu z dnia 13.12.2025 r. CZŁECZYNA ZE SZCZECINA z treści którego możemy dowiedzieć się o meritum sprawy. Zbędna zatem okazuje się w tym miejscu jakakolwiek repetycja.

Inspirowany autotelicznym, kosmicznym wymiarem swojego wręcz bufonowatego, zdewiantowanego do imentu egocentryzmu uznał, iż stanowiąc (w jego mniemaniu) intelektualne epicentrum wszechświata uprawniony jest w konsekwencji do domagania ekspektatywnie wszechstronnej omnipotencyjnej deifikacji. Dodatkowo od wszelakich podmiotów funkcjonujących w RP domagać się ma rzekomo prawa do otrzymania komplementarnych informacji jakich on w jakikolwiek sposób będzie się domagał !!! Tenże człeczyna, bezczelny do imentu huncwot; także z całą mocą i przekonaniem o swojej rzekomej słuszności i extraordynaryjnej wyjątkowości zażądał w drodze procesu sądowego od Fundacji Science Watch Poland w Gliwicach uzyskania informacji i dokumentów, których absolutnie nie miał prawa się dopominać.

Orzeczeniem z dnia 20.01.2026 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach dyskredytując postać sobka, bobka i parobka Rafaua Rakoczego oraz jego oczywiście głupawe, fantasmagoryjne, bzdetne, wyimaginowane roszczenia wobec Fundacji oddalił je w całości!!!

Przegrał zatem Rafauek tenże proces z kretesem, a dodatkowo zdekonspirował się jako osobnik o nikłym poziomie wymaganej erystyki i ewidentnego braku logicznego formułowania wobec swojego adwersarza zasadnej argumentacji. W domenie środowiska akademickiego Szczecina i okolic niesie się daleko idący głośny rechot z takowej delikatnie rzecz ujmując niefrasobliwości tego osobnika. Niesłychana buta i zarozumiałość jaką Rafau prezentuje od dawien dawna w swoim środowisku wywołuje takowe zjawisko schadenfreude bowiem jest to oczywista reakcja na to jak traktuje on swoje otoczenie jako nikczemny, głupawy, debilny wręcz motłoch. Jedynie ponoć wyłącznie on stanowi kwintesencję ubermenscha. Winien Rafau aktualnie zmienić swoje imię na Jonasz, albowiem to już trzeci kolejny w krótkim temporalnie okresie czasu proces który w sposób haniebny dokumentnie przegrał.

Uprzednimi przeciwnikami byli NSZZ Solidarność ZUT-u oraz R. Wróbel oskarżony przez Rafaua o rzekome ponoć naruszenie jego dóbr osobistych.

Reprezentujący Fundację w niniejszym procesie pełnomocnik procesowy miał z w/w względów ułatwione zadanie i dlatego też skrzętnie z takowej darmowej niefrasobliwości Rafaua skorzystał.

Warto przypomnieć w tym miejscu niezwykle zawszeć trafne molierowskie stwierdzenie: sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało…..

Arogancja, pycha, buta jako jednoznaczne człecze negatywne przywary nieuchronnie jednak wywołują ewidentny upadek. Karma wszak zawsze wraca… i odpłaca.

Takowym postępowaniem ów człeczyna dokumentnie się obnaża i dyskredytuje (do czego posiada absolutnie niekwestionowane prawo, które nie powinno być nikomu odbierane) jednakże paralelnie dyskredytuje także ZUT, a w tym wypadku należy oczekiwać stanowczej reakcji ze strony jego władz, a w szczególności rektora tej uczelni.

I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.

20.01 2026

fot. AI pixabay

Читать всю статью