Mentzen na giełdzie. Co mówią liczby o biznesie uzdrowiciela finansów

gazetatrybunalska.info 10 часы назад

Sławomir Mentzen (40) od lat buduje swój publiczny wizerunek jako człowiek od liczenia pieniędzy, podatków i gospodarki. Doradza przedsiębiorcom, komentuje finanse publiczne, opowiada o tym, jak powinno wyglądać państwo i jak należy prowadzić biznes.

To rodzi naturalne pytanie: jak wyglądają liczby jego własnej spółki? Bo jeżeli ktoś przekonuje innych, jak zarządzać pieniędzmi, warto sprawdzić, jak wygląda jego własny rachunek zysków i strat.

Na rynku NewConnect (tzw. małej giełdzie) notowana jest spółka Mentzen S.A., prowadząca działalność doradczą i księgową. To niewielka kancelaria zajmująca się doradztwem podatkowym, obsługą prawną i księgowością abonamentową.

Spółka zadebiutowała na rynku 2 lipca 2024 roku. W ofercie publicznej akcje sprzedawano po 36 zł za sztukę. Wartość oferty wyniosła 12,6 mln zł, a sprzedano 350 tys. akcji, czyli 35 proc. kapitału spółki. Była to więc oferta, w której inwestorzy kupowali przede wszystkim akcje już istniejące, a nie finansowali wielkiego rozwoju spółki nowym kapitałem.

Debiut i pierwsze tygodnie notowań. Źródło: stooq.pl. Kliknij, aby powiększyć.

Na otwarciu pierwszej sesji kurs wyniósł 44,10 zł, czyli od razu o 22,5 proc. więcej niż cena z oferty. W ciągu dnia notowania rosły jeszcze mocniej, kurs chwilowo dochodził choćby do 66,15 zł, by ostatecznie zamknąć się na poziomie 57,39. Jeszcze ciekawsze było to, co stało się dzień później – kurs osiągnął maksimum na poziomie niemal 72 zł za akcję.

To oznaczało niemal podwojenie ceny względem oferty publicznej. Kapitalizacja podmiotu wynosiła wtedy ponad 75 mln zł, co było wartością absurdalną. Po tych dwóch spektakularnych dniach nastąpiły spadki.

Obecnie kurs akcji oscyluje w okolicach 30–31 zł. Oznacza to, iż inwestor, który kupił akcje w IPO po 36 zł, jest po dwóch latach na stracie około 15–17 proc. jeżeli ktoś kupował w euforii po 60–70 zł, strata jest znacznie większa – choćby ponad 50 proc.

Kto kupił akcje w ofercie po 36 zł i sprzedał je podczas pierwszych dni notowań, mógł zrealizować bardzo dobry zysk: około 22 proc. już na otwarciu i choćby 70–90 proc. przy sprzedaży blisko szczytu. Natomiast inwestor długoterminowy, który uwierzył w historię o trwałym wzroście biznesu i trzyma akcje do dziś, takiego sukcesu nie widzi.

Według danych finansowych spółki w 2023 roku przychody wyniosły 21,6 mln zł, a zysk netto 3,0 mln zł. W 2024 roku przychody spadły do około 19 mln zł, a zysk netto obniżył się do około 1 mln zł. W 2025 roku przychody znów spadły – do 18,1 mln zł – natomiast zysk netto poprawił się do około 1,85 mln zł.

Wykres od chwili debiutu pokazuje symboliczne zainteresowanie akcjami, natomiast wskaźniki dowodzą, iż spółka jest przewartościowana. Źródło: stooq.pl. Kliknij, aby powiększyć.

Spółka poprawiła wynik finansowy głównie przez ograniczanie kosztów, a nie przez dynamiczne zwiększanie skali działalności. Dla inwestora to istotna różnica. Cięcie kosztów można zrobić raz lub dwa razy. Wzrost przychodów jest znacznie trudniejszy i bardziej wartościowy.

W 2025 roku Mentzen S.A. osiągnęła 18,1 mln zł przychodów, około 2,0 mln zł EBIT oraz około 1,85 mln zł zysku netto, co daje marżę netto na poziomie około 11 proc.

To nie są złe wyniki jak na kancelarię doradczo-księgową, ale też nie są to parametry spółki wzrostowej, która uzasadniałaby giełdowy entuzjazm samą dynamiką biznesu. Mówiąc prościej: to wygląda bardziej jak sprawnie prowadzona kancelaria niż jak finansowa lokomotywa.

Przy kursie akcji około 30–38 zł spółka notowana była w 2025 roku przy zysku na akcję (EPS) około 1,81 zł oraz wskaźniku cena do zysku (C/Z) na poziomie ponad 20. To oznacza, iż inwestor płaci równowartość ponad dwudziestu lat obecnego zysku.

Jeszcze ciekawszy jest wskaźnik cena do wartości księgowej (C/WK). Wartość księgowa na akcję wynosiła około 2,33 zł, co oznaczało, iż cena rynkowa była ponad szesnaście razy wyższa od wartości księgowej. To bardzo wysoka wycena jak na niewielką spółkę usługową z NewConnect.

Jeszcze bardziej zastanawia spadek wartości księgowej. Kapitał własny spółki wynosił około 10,75 mln zł w 2023 roku, około 9,6 mln zł w 2024 roku i zaledwie około 2,4 mln zł w 2025 roku. To bardzo mocny spadek. W praktyce oznacza to, iż mimo poprawy wyniku netto, fundament bilansowy spółki stał się znacznie słabszy. Dla inwestora długoterminowego to ważniejsza informacja niż pojedynczy lepszy rok.

Według raportu okresowego spółki, skala zatrudnienia jest znacznie mniejsza, niż mogłoby się wydawać po medialnej rozpoznawalności marki. Na koniec I kwartału 2026 r. 5 osób było zatrudnionych na umowie o pracę, 25 na zleceniu, 17 na B2B. Łącznie: 47 osób, przy czym w Mentzen S.A. zaledwie 12.

Ilość zatrudnionych osób na koniec pierwszego kwartału 2026 r. Źródło: Mentzen S.A. Kliknij, aby powiększyć.

Mentzen S.A. to spółka z NewConnect, a więc rynku o znacznie mniejszej płynności niż główny parkiet GPW. Dzienne obroty bywają symboliczne. Zdarzają się sesje, gdzie obrót wynosi kilka tysięcy złotych, a wolumen to kilkadziesiąt lub sto kilkadziesiąt akcji. W chwili pisania tego tekstu przez rynek przeszło zaledwie 31 akcji o wartości 922,40 zł. To oznacza, iż choćby jeżeli ktoś na papierze ma akcje warte kilkaset tysięcy złotych, ich szybka sprzedaż bez mocnego wpływu na kurs jest niemal niemożliwa To nie jest płynna spółka typu Orlen czy CD Projekt. Tu często problemem nie jest kupno, tylko wyjście z inwestycji.

Struktura właścicielska jest bardzo uboga i sprowadza się do jednego akcjonariusza posiadającego więcej niż 5% akcji. Źródło: stooq.pl. Kliknij, aby powiększyć.

Akcjonariat też pokazuje, iż to spółka bardzo silnie związana z jedną osobą. Fundacja Rodzinna Mentzen kontroluje około 64 proc. akcji i ponad 72 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, czyli faktycznie pełną kontrolę nad spółką. Nie istnieje żaden podmiot ani osoba fizyczna, która miałaby choć 5% akcji.

Czy można więc mówić o sukcesie przedsiębiorcy? Tak – ale nie taki, jak próbują przedstawiać entuzjaści. Mentzen zbudował rentowny biznes usługowy i potrafił go wprowadzić na giełdę. To nie jest mało. Wielu komentatorów gospodarczych nie zbudowało choćby tego. Ale z drugiej strony nie widać tu spektakularnego przykładu przedsiębiorczej przewagi, która potwierdzałaby opowieść o ponadprzeciętnej skuteczności ekonomicznej.

Jeśli ktoś przez lata opowiada, jak należy zarządzać pieniędzmi, warto zapytać: dlaczego jego własny podmiot notowany jest przy malejących przychodach, słabnącej wartości księgowej i wysokiej wycenie opartej głównie na zaufaniu do nazwiska?

→ M. Baryła

29.04.2026

• collage: barma / Gazeta Trybunalska

• więcej o giełdzie: > tutaj

Читать всю статью