Zarakowski, Ryba, Skulbaszewski i wielu innych „budowniczych Polski Ludowej” przy pomocy zbrodniczych praktyk prawnych, popełnianych w myśl prawa takiego, „jak je oni rozumieli” dożyli w spokoju słusznego wieku i gdyby dziś żyli, Tusk dałby im „specjalną” emeryturę. Mimo kryzysu finansowego – owocu jakże twórczej działalności pana Domańskiego – pieniędzy dla pogromców polskich patriotów i „żołnierzy niezłomnych” by starczyło. W końcu ile zabrano PiSowi w nadziei, iż przegra wybory, a Trzaskowski jako kombatant „walczącej demokracji” dopnie kaganiec tak skutecznie, iż ta znienawidzona Polska rozpłynie się, wprawdzie nie w morzu radzieckich republik, ale w przypominającej je coraz bardziej Unii Europejskiej. Żeby starczyło dla wszystkich przy korycie, skubie się także niewygodnych obywateli. Aktualnie Zbigniewa Ziobrę, który, jak w latach 40. kiedy przed Zarakowskimi i Skulbaszewskimi ludzie chronili się na Zachodzie, tak teraz przed Żurkiem, Czarzastym, nie licząc „komisarzy” takich jak Sroka, Zembaczyński, Trela i im podobni on szuka azylu w krajach, gdzie demokracja z nikim nie walczy, a prawo rozumiane jest jednoznacznie.
Nic dziwnego, iż Tuska i gang ogarnia wściekłość. Interpol nie chce się włączyć w nagonkę na ludzi Bogu ducha winnych, a tylko zasługujących na nienawistną zemstę Tuska. Oczywiście w jego wykonaniu nie jest to zemsta, ale stosowanie prawa, jak je Żurek rozumie, a Czarzasty interpretuje.
Dochodzimy zatem do absurdów, których komuniści, wprawdzie na krótki czas, odrzekli się w 1956 roku, a które w złagodzonej formie wróciły, by ten system zburzyć. Zdawało się, iż ostatecznie, a tymczasem mamy go znowu. W zwięzły sposób podsumowuje tę absurdalną sytuację Mateusz Morawiecki, jemu więc oddaję głos: "Azyl polityczny został przyznany ze względu na to, iż prokuratura działa jako organ umotywowany politycznie. Zadajmy sobie pytanie, czy jest umotywowany politycznie? Oczywiście iż jest umotywowany politycznie. Czy Zbigniew Ziobro jest ścigany ze względów politycznych? Oczywiście iż jest ścigany ze względów politycznych.. Morawiecki wskazał, iż w jego opinii w Polsce pod rządami Tuska ma miejsce "coś pomiędzy dyktaturą a demokracją, czyli demokratura”. Ma ona różne cechy demokracji, one są bardzo często fasadowe, a ściganie przeciwników politycznych należy do charakterystyki systemów autokratycznych. Bez wyroków sądów są wsadzani do aresztów ludzie, którzy w typowy dla władzy autorytarnej sposób są de facto szantażowani".
Te konstatacje nie podlegają raczej dyskusji. A co na temat azylu Ziobry mówi Adam Szłapka, rzecznik rządu? „Mam mdłości. Po prostu uważam, iż zachowanie Zbigniewa Ziobry jest obrzydliwe”. Szłapka stara się naśladować Urbana, ale zapomina, iż ten choć odrażający, był jednak inteligentny. Bez chęci obrażania pana Szłapki, taka jest jednak prawda. Bo co powiedzieć na inną sentencję wypowiedzianą przez rzecznika? Myślę, iż to pokazało, iż to on jest miękiszonem i fujarą - stwierdził we wtorek rano, mówiąc o Ziobrze. Z kolei na posiedzeniu rządu oznajmił, iż były minister sprawiedliwości "stał się pośmiewiskiem i brnie w tym kierunku". - Robi z siebie bohatera. Miał być rekinem, został leszczem.
Sprawa Ziobry pokazuje ogrom brudu, w jakim się tapla Tusk i cały układ rządzący. Pan Gawłowski mimo wyroku chodzi wolny i chyba choćby pełni jakieś funkcje publiczne. Tymczasem sąd wskazał na wielowątkową korupcję, pranie pieniędzy, ukrywanie tego faktu i jeszcze dodatkowo plagiat przy pracy doktorskiej.
Frymarczenie sprawiedliwością to chyba najbardziej upokarzający dziś Polaków występek Tuska, bo to on, a nie jego niedorobieni à la Szłapka „dygnitarze” ferują wyroki i ścigają kogo Tusk nienawidzi. Na czarną komedię zakrawa to, iż komunista, a dziś druga osoba w państwie, zabiera Ziobrze jego niekwestionowaną własność, a klika, której jest członkiem wynagradza bonzów partyjnych PRLu. Ale wobec tych nadużyć pan Szłapka nie ma mdłości, a powinien je mieć, bo wszystko, co dziś w Polsce się dzieje na to zasługuje. Wymiar sprawiedliwości stał się w rękach obecnej władzy swoistą dintojrą Ziobro zdołał jej umknąć. Nie dał się zabić. Tak po prostu. W tym cały kłopot, bo mściwość nie została nasycona, a świat coraz bardziej poznaje czym są rządy „demokracji walczącej”.





![Gryzący zapach w bloku. Interweniowały cztery zastępy straży pożarnej [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/4.jpeg)
