Marzabotto nada Francesce Albanese honorowe obywatelstwo 23 września 2026 roku o godz. 20.30 w miejscowym Teatrze Komunalnym. Decyzję podtrzymuje burmistrz Valentina Cuppi z Partii Demokratycznej mimo protestów. Dla włoskiej debaty oznacza to kolejny spór o granicę między obroną Palestyńczyków a legitymizowaniem politycznego radykalizmu.
Marzabotto podtrzymuje decyzję mimo protestów
Uroczystość ma się odbyć przed prezentacją książki Franceski Albanese „Światło przebudzenia”. Rada miejska Marzabotto przyjęła decyzję o nadaniu wyróżnienia około roku wcześniej, a burmistrz Valentina Cuppi zapowiedziała, iż nie zamierza się z niej wycofać. Według włoskiego dziennika „Il Resto del Carlino” uznała przedstawione wcześniej uzasadnienie za przez cały czas aktualne.
Albanese jest włoską prawniczką oraz specjalną sprawozdawczynią ONZ do spraw praw człowieka na okupowanych terytoriach palestyńskich. Pełni więc funkcję, która wymaga szczególnej odpowiedzialności za słowo. Właśnie dlatego jej publiczne wypowiedzi są oceniane surowiej niż głos zwykłego uczestnika politycznego sporu.
Krytycy wskazują na rangę wyróżnienia
Przeciwko decyzji wystąpiła bolońska struktura Partii Liberalno-Demokratycznej. Jej sekretarz Salvatore Puzzo podkreślił, iż nie kwestionuje prawa do ostrej krytyki Izraela. Sprzeciw dotyczy podniesienia stanowiska Albanese do rangi uroczystego wyróżnienia instytucjonalnego. Zarzucił jej także polityczne zaangażowanie nieprzystające, jego zdaniem, do neutralności wymaganej od osoby związanej z ONZ.
Spór zaostrzyły wcześniejsze wystąpienia Albanese. W Reggio Emilia publicznie mówiła o „wybaczeniu” burmistrzowi Marco Massariemu, który podczas ceremonii przypomniał również izraelskie ofiary ataku z 7 października. Krytykę wywołała też jej reakcja na wtargnięcie propalestyńskich demonstrantów do redakcji dziennika „La Stampa”. Słowa urzędnika międzynarodowej instytucji nie mogą tworzyć wrażenia, iż nacisk na prasę jest dopuszczalnym narzędziem politycznym.
Prawo do obrony palestyńskich cywilów pozostaje oczywiste. Tak samo oczywiste musi być potępienie terroru Hamasu oraz pamięć o zamordowanych i uprowadzonych Izraelczykach. Włoska debata o protestach propalestyńskich pokazuje, jak łatwo słuszna troska o niewinnych ludzi zostaje wykorzystana do usprawiedliwiania radykalizmu.
Pamięć Marzabotto zobowiązuje
Marzabotto jest miejscem naznaczonym masakrą ludności cywilnej dokonaną przez niemieckie oddziały w 1944 roku. Właśnie dlatego honorowe obywatelstwo tego miasta ma znaczenie większe niż zwykły gest lokalnego samorządu. Powinno łączyć wspólnotę wokół szacunku dla ofiar, odrzucenia totalitaryzmu i jednoznacznego sprzeciwu wobec przemocy wymierzonej w cywilów.
Władze Bolonii również przyznały Albanese honorowe obywatelstwo w październiku 2025 roku, ale ceremonia przekazania wyróżnienia przez wiele miesięcy nie doszła do skutku. W samym obozie centrolewicy pojawiły się zastrzeżenia wobec części jej późniejszych wypowiedzi. Marzabotto wybrało odmienną drogę i potwierdziło termin własnej uroczystości.
To decyzja legalna, ale politycznie obciążona. Samorząd nie wręcza honorowego obywatelstwa osobie prywatnie, tylko w imieniu całej wspólnoty. Ma więc obowiązek ważyć pełny publiczny dorobek wyróżnianej postaci, a nie wyłącznie ten jego fragment, który odpowiada aktualnej większości. Spór Izraela z Hamasem nie może być sprowadzany do partyjnej deklaracji lojalności.
Dla Polski płynie z tej sprawy prosta lekcja. Instytucjonalne zaszczyty powinny służyć wspólnocie i jej pamięci, a nie zamieniać samorząd w scenę ideologicznego manifestu. Obrona cywilów, zarówno palestyńskich, jak i izraelskich, wymaga konsekwencji. Bez niej prawa człowieka stają się hasłem używanym wybiórczo, zależnie od politycznej sympatii.
Źródła: „Libero Quotidiano”, „Corriere di Bologna”, „Il Resto del Carlino”
Źródło: liberoquotidiano

















