Najlepszą pierwszą damą w historii III RP w ocenie Polaków jest Jolanta Kwaśniewska. Potwierdził to sondaż na zlecenie WP, który przeprowadzono w listopadzie 2025 roku. Uzyskała aż 55 proc. głosów od respondentów. Na drugim miejscu (z 18 proc. głosów) znalazła się Marta Nawrocka, która pierwszą damą była wtedy od nieco ponad trzech miesięcy. Dziś, po ponad pół roku, o żonie Karola Nawrockiego można już powiedzieć coś więcej. Nie omieszkała tego zrobić ekspertka.
Marta Nawrocka jako pierwsza dama. Może wyciągnąć wnioski na przyszłość
Ekspertka od PR-u i marki osobistej Marta Rodzik w rozmowie z Plejadą oceniła działalność obecnej pierwszej damy. Nawrocka w pierwszym okresie oswajała się z nową rolą, trudno więc mówić o jakichś przełomowych dokonaniach czy wypowiedziach.
– Nie widzimy tu rewolucji ani prób wyjścia przed szereg, raczej strategię ostrożnej obecności: selektywne wystąpienia, wyważony język i unikanie tematów jednoznacznie politycznych. To podejście bezpieczne, szczególnie na początku prezydentury, kiedy społeczne oczekiwania wobec pierwszej damy dopiero się krystalizują. Jednocześnie można odnieść wrażenie, iż ten etap "rozgrzewki" mógłby już powoli przechodzić w bardziej wyraźną specjalizację – skomentowała Marta Rodzik.
Pierwsza dama wypada spójnie, co podoba się opinii publicznej. Nie da się jednak ukryć, iż w budowaniu pozytywnej opinii Polaków istotna jest też pewna wyrazistość. To właśnie charyzma i aktywna działalność, idące w parze z wyznaczaniem modowych trendów, pozwoliły Jolancie Kwaśniewskiej na bycie ulubienicą rodaków.
– Po stronie minusów pojawia się jednak brak wyraźnego autorskiego tematu. Wizerunek jest poprawny, ale jeszcze mało charakterystyczny. Z perspektywy komunikacyjnej zmieniłabym właśnie to: postawiłabym na jeden, maksymalnie dwa obszary społeczne (np. zdrowie psychiczne, edukację, wsparcie kobiet), które byłyby konsekwentnie i długofalowo rozwijane. To pozwoliłoby jej wyjść z cienia funkcji reprezentacyjnej i zbudować własną narrację – wskazała w komentarzu dla Plejady Marta Rodzik.
Nawrocka porównana do Melanii Trump
Żona Karola Nawrockiego jako pierwsza dama niejednokrotnie była (i z pewnością będzie) porównywana do swoich poprzedniczek oraz zagranicznych odpowiedniczek. W zestawieniu z Agatą Dudą wypada w ocenie ekspertki "bardziej zachowawczo", przy czym mimo neutralności to Marta Nawrocka ma według niej "większy potencjał do stopniowego poszerzania aktywności", o ile taki będzie jej pomysł na siebie.
Spora różnica występuje jednak między Nawrocką a Jolantą Kwaśniewską. Nie znaczy to, iż obecna pierwsza dama nie ma szans dorównać swojej poprzedniczce, ale musiałaby włożyć dużo pracy w zbudowanie wizerunku, który tak zapadnie w pamięć Polakom.
– Tu różnica jest najbardziej widoczna. Kwaśniewska bardzo gwałtownie zbudowała silną, samodzielną pozycję społeczną i do dziś pozostaje punktem odniesienia. Marta Nawrocka jest na zupełnie innym etapie – spokojniejszym, mniej ekspresyjnym, ale też mniej zapadającym w pamięć – mówiła Rodzik.
Szczególnie interesujące jest jednak porównanie Marty Nawrockiej do... Melanii Trump. Co ciekawe, można znaleźć między nimi pewne dość znaczące podobieństwa. Ale ponownie – żona polskiego prezydenta może jeszcze popracować nad pewnymi detalami, o ile zechce posłuchać rady ekspertki.
– Dla przykładu zestawienie Marty Nawrockiej z Melanią Trump pokazuje podobieństwo w strategii dystansu i oszczędności komunikacyjnej. Różnica polega na tym, iż Nawrocka funkcjonuje w realiach, które bardziej sprzyjają aktywności społecznej poza sporami politycznymi – i to jest przestrzeń, którą mogłaby jeszcze lepiej wykorzystać – wyjaśniła Marta Rodzik na łamach Plejady.











