Marsz Niepodległości Królestwa Polskiego

magnapolonia.org 2 часы назад

VII Marsz Święta Niepodległości Królestwa Polskiego

W minioną sobotę (3 X) odbył się kolejny już marsz w ramach Święta Niepodległości Królestwa Polskiego. Była to VII edycja obchodów, a organizatorzy zapowiedzieli, iż w przyszłym roku odbędą się bez większych zmian. Być może doczekamy się zarejestrowania imprezy jako cyklicznego wydarzenia.

Choć same święto związane jest bezpośrednio z 7 października i ogłoszeniem przez Radę Regencyjną odzyskania niepodległości na łamach Monitora Polskiego, to zwykle obchody organizowane są w sobotę poprzedzającą tę datę. Powodem są oczywiście kwestie logistyczne, co ze zrozumiałych przyczyn należy organizatorom wybaczyć.

Tegorocznym hasłem marszu było zawołanie: Polska monarchią katolicką”. W tym roku trasa marszu przebiegała jednak inaczej niż przed rokiem. Zgromadzenie po odśpiewaniu dawnego polskiego hymnu Bogurodzica” wyruszyło o godz. 14 spod kościoła św. Anny w kierunku pomnika Mikołaja Kopernika. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła o charakterze katolickim i monarchicznym, a także antyunijnym.

Na miejscu uformowano pikietę, a następnie wygłoszono szereg przemówień. Kolejnych mówców wzywał Tomasz Pawluk. Jako pierwszy przemawiał Adrian Zimny, który krytykował krytyków Rady Regencyjnej. Po nim głos zabrał Radosław Paciejewski z Fundacji Koronnej, który podkreślał rolę monarchy jako dobrego gospodarza królestwa, a którego w tej chwili nam brakuje. Mariusz Skrobała z kanału Conservatio mówił o upadku demoliberalnej Europy i katastrofie demograficznej.

W imieniu nieobecnego Arkadiusza Jakubczyka głos zabrał Tomasz Pawluk, który odczytał treść jego wystąpienia, wzywając do re-chrystianizacji naszej ojczyzny. Następnie przemawiał Michał Murgrabia (nasz redakcyjny kolega i twórca kanału ApologeticumTV). Podkreślał on fakt, iż demokratyczne partie są czynnikiem powodującym rozkład i zastój w Polsce. Ponadto politycy dzielą Polaków na plemiona, które nieustannie walczą ze sobą. Tym, który mógłby ponownie nas scalić może być tylko silny lider.

Najlepszym byłby katolicki monarcha. Po nim głos zabrał Tomasz Goździk – prezes Związku Monarchiczno-Reakcyjnego, główny organizator wydarzenia. W swoim wystąpieniu wskazywał na to, iż sam fakt obchodów upamiętniających datę 7 października wpływa na ożywienie debaty wokół monarchii. Na końcu wystąpił prof. Jacek Bartyzel.

W swoim przemówieniu odwoływał się do bardzo długich tradycji monarchistycznych w Polsce, które przetrwały choćby burzliwy czas zaborów. Zakończył mowę słowami otuchy i zachęty dla obecnych i przyszłych monarchistów. Następnie uczestnicy odśpiewali „Pieśń narodową o powrót króla”.

O godz. 18 uczestnicy święta przenieśli się do Klubu Stańczyka, gdzie rozpoczęła się konferencja połączona z możliwością zadawania pytań. Jako pierwszy z prelekcją wystąpił prof. Jacek Bartyzel (temat dotyczył monarchizmu w kazaniach ks. Piotra Skargi). Po nim można było wysłuchać wykładu mec. Piotra Żywieckiego (temat dotyczył ciągłości Królestwa Polskiego). Następnie red. Kacper Kita mówił o potencjale mitu Chrobrego. Jako ostatni zaprezentował swój wykład Tomasz Goździk (temat dotyczył Karola Stefana Habsburga jako niekoronowanego króla Polski).

Liczymy na to, iż obchody ściągną w przyszłym roku jeszcze większą frekwencję niż przed rokiem (było wówczas ok. 150-200 osób) i kolejnych znakomitych prelegentów. Bądźcie wtedy z nami. Razem zadbajmy o jakość tego wydarzenia. Niech żyje Królestwo Polskie!

Źródło zdjęć: www.7×191.pl

Polecamy również: Bartoszewski złodziejem? Komisja sejmowa nie ma złudzeń

Читать всю статью