Mariusz Dzierżawski: Wygraliśmy w sądzie z prezydentem Białegostoku

solidarni2010.pl 1 день назад
Aktualności
Mariusz Dzierżawski: Wygraliśmy w sądzie z prezydentem Białegostoku
data:04 lipca 2026 Redaktor: Anna

Osiem lat - tyle ciągnęła się moja sprawa w Zielonej Górze, która właśnie została umorzona. Chodzi o organizację akcji ostrzegającej rodziców przed deprawacją dzieci przez "edukację seksualną", którą przeprowadziliśmy w... 2018 roku.Całe postępowanie trwało ponad 8 lat. Sam proces trwał 1,5 roku. Przez ten czas 10 razy stawiałem się przed sądem w Zielonej Górze, pokonując 500 kilometrów w jedną stronę.Kilka dni temu sprawę ostatecznie umorzono. Po ośmiu latach i dziesięciu rozprawach.
Przedwczoraj zapadł również jeszcze jeden wyrok. Wygraliśmy w sądzie z prezydentem Białegostoku, który w maju br. nakazał rozwiązać nasze zgromadzenie, w trakcie którego prowadziliśmy akcję informacyjną wśród mieszkańców. Sąd uznał, iż decyzja władz miasta była nielegalna.

Piszę Państwu o tym aby uświadomić, jak bardzo potrzebne jest stałe wsparcie umożliwiające działanie Centrum Prawnego naszej Fundacji.
- Zielona Góra - 8 lat długiej i żmudnej walki prawnej.
- Białystok - natychmiastowa reakcja naszego Centrum od razu po rozwiązaniu zgromadzenia.
To tylko dwie zakończone sprawy z ponad 80, które aktualnie toczą się przeciwko wolontariuszom naszej Fundacji w całej Polsce.

Tak właśnie wygląda mówienie prawdy, obrona życia i walka z deprawacją w Polsce. Za każdą z tych ponad 80 spraw stoi konkretny wolontariusz naszej Fundacji. Nasza koleżanka lub nasz kolega, który wsiadł do furgonetki, rozdawał ulotki, stał z bannerem na ulicy lub modlił się w miejscu publicznym na różańcu i teraz potrzebuje ochrony prawnej.

Chciałem wyrazić wdzięczność naszym przyjaciołom prawnikom, którzy często bez oglądania się na pożytki osobiste, bronią nas w sądach. Szczególne podziękowania należą się mec. Pawłowi Szafrańcowi, który działając z ramienia Instytutu Ordo Iuris, znakomicie reprezentował mnie i naszych kolegów przed sądami w Zielonej Górze, oraz w wielu innych sprawach przed sądami.

Dla naszej Fundacji procesy sądowe to jednak nie tylko rozprawy, a przede wszystkim bieżąca, codzienna działalność - obsługa korespondencji, czytanie akt, pisanie wniosków i pilnowanie terminów.
Niektóre sprawy ciągną się latami, w niektórych wyroki zapadają gwałtownie (rzadko). Większość spraw wygrywamy lub jest umarzana. Od każdego wyroku skazującego odwołujemy się. Na decyzje administracyjne wnosimy zażalenia. Zawiadamiamy policje i sądy w przypadkach napaści na naszych wolontariuszy.

Po to właśnie istnieje Centrum Prawne naszej Fundacji. To ono pomagało mi przez wiele lat w Zielonej Górze i broni innych wolontariuszy w całym kraju, aktywnie koordynując kilkadziesiąt spraw jednocześnie.

Koszt działania naszego Centrum Prawnego przekracza dziś 10 000 złotych każdego miesiąca. Bez tych środków pozostaniemy bezbronni.
A aktualnie walczymy m.in. o uniewinnienie Adama, koordynatora naszych działań na Śląsku, który został niedawno skazany we Wrocławiu na 8 miesięcy ograniczenia wolności i 3 500 złotych kary za zorganizowanie ulicznej akcji informacyjnej ostrzegającej rodziców przed "edukacją seksualną".

Dlatego proszę Państwa o pomoc i wsparcie.

Każdego miesiąca organizujemy ok. 80-100 ulicznych akcji informacyjnych w całej Polsce. Nasi wolontariusze potrzebują "tarczy prawnej" i pewności, iż gdy jutro wyjdą na ulice mówić prawdę o aborcji i "edukacji zdrowotnej", to nie zostaną potem sami na sali sądowej. Państwa pomoc finansowa umożliwi dalsze funkcjonowanie Centrum Prawnego w najbliższym czasie.

Liczymy na Państwa zaangażowanie.

Z wyrazami szacunku,
Mariusz Dzierżawski / Fundacja Pro - Prawo do życia
Читать всю статью