Marek Baterowicz: Z DZIEJÓW ZNIEWOLENIA

solidarni2010.pl 12 часы назад
Czytelnia
Marek Baterowicz: Z DZIEJÓW ZNIEWOLENIA
data:30 maja 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Alegoria I rozbiór Polski. Rycina z XVII w. Od lewej caryca Katarzyna II, Stanisław August, cesarz Austrii Józef II i król Prus Fryderyk II

Ambasador rosyjski Jakub Sievers wtargnął na zamek wołając – “Mam audiencję u króla!” – i kroczył prosto do sali przyjęć.

- Najjaśniejszy Panie, przybyłem na jednym wozie – iż tak się wyrażę – z panami Targowicy i widzę, iż w Warszawie trzeba porządek przywrócić...A nasi żołnierze palą już egzemplarze tamtej konstytucji, co tyle krwi nam napsuła…

Stanisław August zbladł. Tyle nocy układał ją w konspiracji z Kołłątajem, Potockim i paroma innymi w pokojach księdza Scypiona - i teraz wszystko na nic ?

- Jakże to ? To kontradykcji wymaga…

- A tak to, w popiół się obraca to, czego nie lubi nasza cesarzowa...A w ogóle po co Polakom konstytucja ? To pytanie zadaje również Katarzyna posłom akredytowanym na jej dworze. Ale, ale pomówimy o tym w Grodnie, dokąd zapraszamy Waszą Królewską Mość…

Król Stanisław bladł coraz bardziej, twarz ambasadora wirowała mu przed oczyma, był bliski zemdlenia. Sieversa pamiętał z dawnych lat w Londynie, nie przypuszczał wtedy, iż ich ścieżki tak się skrzyżują w Warszawie.

- Mój Boże! – krzyknął – chcecie bym podpisał nowy rozbiór kraju ? Niech mnie wyślą na Sybir, nie podpiszę nigdy !

- Najjaśniejszy Panie, sejm zatwierdzi, co trzeba, ale zostaniesz królem, jak mówią mi listy imperatorowej...

- Tak prawisz, a co z konstytucją ?

- Zapomnijmy o niej, gdyż cesarzowa Katarzyna preferuje inną formę reżimu, bardziej dla niej ulubioną, ot coś na kształt jedwabnej smyczy, jakbym to określił, a co najciekawsze, iż także na pruskim dworze na to się zgadzają, jak mi donoszą poufne raporty. Jakże to dla nas szczęśliwy zbieg okoliczności...

Król znieruchomiał, wpatrując się w wykrzywioną grymasem twarz Sieversa. Nie wierzył własnym uszom. I wykrztusił cicho – Dla nas ? O czym rozmawiamy ?

- Najjaśniejszy Królu, prosimy do Grodna, a tam porozmawiamy z większą swobodą. Czy mamy przygotować karetę ?

Wzburzony monarcha uniósł się lekko, a obaj nie wiedzieli iż najgorętszym pragnieniem carycy Katarzyny było to, aby Polska nigdy nie wyszła z nicości.

Marek Baterowicz


* * *
Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Читать всю статью