Marek Baterowicz: TSUNAMI NIENAWIŚCI

Od końca 2023 Polską trzęsie i pomiata tzw. koalicja 13 grudnia, w czym słuchać aluzję do stanu wojennego z 1981, który również pomiatał Polakami nie cofając się choćby przed masakrą górników z “Wujka” , stosując skrytobójstwa wobec działaczy “Solidarności” czy nieraz katując internowanych w miejscach odosobnienia. Dzisiejszej władzy trudniej byłoby uciekać się do masowych zbrodni, ale nieznani sprawcy są przez cały czas angażowani do tej brudnej roboty jak o tym świadczą zagadkowe zabójstwa po grudniu 2023 albo ofiary seryjnego samobójcy po jeszcze smoleńskiej “katastrofie”, a więc oficjalnie w okresie tzw. przyjaznego państwa Tuska i w czasach obiecywanej przed wyborami “miłości”. Dzisiaj też widać wyraźnie, iż nową koalicję 13 grudnia w 2026 (zmontowaną przez Tuska) można z powodzeniem nazwać koalicją Nienawiści wobec Polski i Polaków, wobec demokracji i polskiego państwa, którego zręby wznosił PiS z takim trudem, gdyż ex-nomenklatura PRL-u, ocalona a wzmocniona grubą kreską Mazowieckiego, potem polityką Unii Wolności, bardzo zwalczała ten projekt usiłując przywrócić republikę “ludową” z jej pogardą dla praworządności, a więc dla korupcji oraz dla odzyskania przywilejów, jakimi cieszyli się peerelowscy aparatczycy. Także dla odzyskania złotych emerytur dla peerelowskich służb. I w końcu, za poparciem Unii Europejskiej, prawie im się to udało, bo od trzech lat już demolują III RP – choć ustanowioną wspólnie po 1989 – ale z odmową dla reformy Temidy, co oczywiście uniemożliwia prawdziwą demokrację! Liczenie głosów w wolnych wyborach nie przesądza jeszcze o istnieniu demokracji, jej warunkiem są też niezależne sądy i o takie sądy właśnie chodziło w reformie PiS-u, także o prokuraturę uwolnioną z korupcyjnych tendencji. O taką prokuraturę zabiegał przecież od lat Zbigniew Ziobro, dlatego jest tak znienawidzony przez peerelczyków, musiał teraz schronić się przed ich zemstą na Węgrzech. Walka Ziobry o oczyszczoną Temidę trwa od lat, jeszcze od rządów koalicji PO-PSL, za pierwszego premierostwa antypolskiego agenta Tuska. Wtedy Ziobro udzielił wywiadu “Gazecie Polskiej” ( 30 lipca 2008) pod wymownym tytułem “Polską rządzi szajka”, bowiem już wtedy rząd Tuska próbował odwetu domagając się zrzeczenia immunitetu przez ministra Ziobro za to, iż ten przez lata walczył stale z objawami korupcji czy ujawniał dane o aferze sopockiej, którą Tusk zataił. A z pomocą Jarosława Kaczyńskiego usiłował też ukrócić machlojki mafii paliwowej, co rząd PO raczył uznać za powód do...oskarżenia Ziobry w 2008. Niestety, żyliśmy w kraju, w którym przestępcy zacierają ręce, a uczciwego prokuratora albo urzędników CBA Tusk zamierzał wsadzić do pudła! Dzisiaj ta sama szajka Tuska chce już zupełnie zdemolować III RP, a choćby zniszczyć Polskę, a także ośmiesza polskość, nasze tradycje i historię, kulturę oraz to wszystko, co świadczy o naszej tożsamości. A najlepsi synowie Polski muszą dzisiaj opuszczać Ojczyznę przed tym tsunami nienawiści. Wcześniej, jak wiemy, bo w 2024, wyjechał na Węgry też Marcin Romanowski, ścigany za równie absurdalne oskarżenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. I dostał tam azyl polityczny w grudniu 2024. Zbigniew Ziobro nie jest więc osamotniony w Budapeszcie, ale jakże to smutne, iż prawdziwi patrioci są oskarżani w Kraju jakimiś kretyńskimi pozwami formułowanymi przez kabotynów, a nękani uchodzą za granicę, aby nie dać się zadręczyć za kratkami za “przestępstwa”, których nie popełnili. Zostać w Polsce, a więc wystawić się “na odstrzał” - zwłaszcza zdrowie Ziobry nie pozwala na to - byłoby rzeczą przecież absolutnie nieracjonalną, pozbawioną sensu. Oddawać się w szpony wampirów z PO ? Byłoby to rzeczą nie tylko nierozsądną, ale i całkowitą głupotą. Idiotyczne pozwy, bez podstaw prawnych, należy ignorować, a jeżeli przysłane naszym azylantom do Budapesztu, po prostu wyrzucić do kosza na śmieci. Reżim tuskowych wampirów nie powinien trwać wiecznie, chociaż koalicja 13 grudnia jeszcze nie pękła. I ma choćby ubocznych pomagierów jakby wynikało z artykułu pana Łukasza Wróblewskiego ( Sieci nr 6, 2-8.2, 2024) pt. “Bezbożnicy Brauna” , w którym autor pisze o jakże dziwnych koneksjach Grzegorza Brauna. Okazuje się bowiem, iż ten pan z konfederacji ( Korony Polskiej!!) wciąga na swoje listy wyborcze osoby o niezwykłej proweniencji, jak córka generała Jaruzelskiego Monika Jaruzelska (pisał o tym też niedawno pan Marcin Bogdan), albo niejaki Mateusz Piskorski, wielbiciel Putina a kojarzony z procesem o szpiegostwo na rzecz Rosji oraz Chin- jak precyzuje autor z “Sieci”. Piskorski spędził trzy lata w areszcie tymczasowym. Więcej pikantnych detali w tekście o “bezbożnikach Brauna”, a wokół tych konfederatów kręcą się także Leszek Miller (żelazny towarzysz), a więc sami peerelczycy. Są tam również tacy nawiedzeni bezbożnicy, jak Wojciech Olszański czy Nergal plujący na Biblię. Takich to sympatyków mają ci konfederaci od Brauna, ale sęk w tym, iż mają już podobno około 7 lub 9% poparcia! Ergo, dom wariatów, a do tego odbierających głosy PiS-owi, więc ludziom sumienia i patriotom prawdziwym. Jak to się godzi z jakimkolwiek rozsądkiem czy z logicznym myśleniem? Niestety Polska to dom wariatów, gdzie kipi tsunami nienawiści, a peerelczycy oczerniają prawych Polaków, którzy nie mogą się bronić, bo Żurek dalej pogłębia chaos prawny polityczną “reformą” sądów. Toruje drogę do politycznej zemsty na Polakach, którzy marzyli o demokracji i sprawiedliwości. Na szczęście w tym domu wariatów słychać głos rozsądku, to prezydent Nawrocki wetuje te nonsensowne ustawy. Niestety, próbują go zagłuszyć antypolscy agenci od Tuska czy gatunek “czarzastych” panoszący się w Sejmie. A za rosyjskie kontakty Czarzasty powinien być zdjęty ze świecznika. A wszelkie pretensje zgłaszać do tych, co nam instalowali na premiera smoleńskiego mordercę, który promuje bezprawie jak Polska długa i szeroka, choć w dziejach tysiącletniej Polski mamy też przykłady racjonalizmu oraz przestrzegania prawa. Tymczasem szkalowani muszą przebywać w Budapeszcie i czekać tam na powrót demokracji w Warszawie. Ale kiedy Bruksela – ta krynica kryteriów i wodotrysk rozporządzeń - pozwoli nam na demokrację?
Marek Baterowicz
P.S. O, chory Kraju – “czarzastych” czy Nergali
coście się marksizmu i stolicznej naćpali,
do dziś wymiotują niestrawnym bigosem…
Nie chcą oczyścić serc, pogodzić się z losem ?
I za Ojczyznę uznać tysiącletnią Polskę ?
Tylko się wam czka PRL, z tym od piwa kioskiem?
***
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE
***








