Marek Baterowicz: Duby smalone

W rozpadającej się od grudnia 2023 III RP ( co zatrzyma ten zgubny proces?) rośnie polityczny bezład, a pewni publicyści pogłębiają chaos informacyjny tak, aby oferowany komunikat zwiększał dezinformację w celu zaburzenia świadomości obywateli zwłaszcza przed wyborami. Mnożą zatem manipulacje, bo na marginesie poważnych wcale diagnoz snują nagle banialuki utkane z antynomii, które wywracają wszystko na opak, zakrywają prawdziwe przyczyny zjawisk. Rekordzistą takich sofizmatów jest pan Ryszard Surmacz, który na łamach “Arcanów”, zatem pisma szacownego i dla szczerych patriotów, przemyca w długich i czasem ciekawych analizach też podstępne oferty o bulwersującej wymowie jak np. “...honorowa rezygnacja Kaczyńskiego i zmiana nazwy PiS ( na rezygnację D. Tuska nie ma co liczyć ( czyżby?); rezygnacja Kaczyńskiego oznacza koniec ery Tuska i uwolnienie polskiej sceny politycznej)” – ten zaskakujący cytat podaję podług “Arcana” nr 186/ 2025, str.42 – ale czy naprawdę zacny dwumiesięcznik winien powielać tak porojone pomysły ? Przecież to są duby smalone! Sądzić, iż tylko rezygnacja Prezesa doprowadzi do podobno owego “uwolnienia sceny”, ale czy to oznacza, iż zwróci nam Polskę? A przy tym pan Surmacz ukrywa faktyczny stan rzeczy czyli to, iż PO z Tuskiem jest agresorem w tej jak to określił “wojence pokoleniowej ( str.38) lub bezsensownej ( str.46), a w ogóle nie zdradza genezy samej Platformy Obywatelskiej, założonej przecież przez generała G. Czempińskiego z ex-ubecji, szpiegującego kiedyś choćby przyszłego Jana Pawła II ( “Resortowe dzieci, Służby”, Fronda 2014, str.37/8). Oto posępna skaza na PO oraz jej sympatia do tych służb z PRL-u oraz do wszelkiej lewicy, także do takich reliktów z PZPR jak towarzysz Czarzasty, który jest skamieliną ze zgniłej epoki komunizmu i nagle wnioskuje, aby państwo zwane III RP wypłacało teraz odszkodowania dla byłych ofiar (?) żołnierzy... niezłomnych? To znaczy dla kogo ? Dla beneficjentów złotych emerytur ? A jakże dziwna jest naiwność pana Surmacza, iż wycofanie się PiS-u czy Prezesa Kaczyńskiego z polityki sprawi cud ustąpienia Tuska oraz jego politycznej mafii. interesujące dlaczego autor nalega na właśnie taką kolejność zjawisk? I dlaczego nie powie nam ani słowa o prawdziwych przyczynach owego antagonizmu między PO a PiS-em ? Nie byłby to długi wywód, bo rzecz sprowadza się do w istocie prostych wyjaśnień: oto PO – jako partia peerelowskiej konserwy – stara się od co najmniej od 2007 roku o zahamowanie reformy III RP, budującej polskie państwo oraz demokrację od 1989, a taką właśnie postępową reformę zawsze lansował PiS, skupiający “ludzi sumienia” wymodlonych przez Jana Pawła II w Skoczowie ( 1995). I dlatego ten konflikt między PO a PiS-em jest wielką tragedią nieukończonej III RP, a nie “bezsensowną wojenką” dwóch panów - Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego - jak pisze pan Surmacz też w nr.178 “Arcanów”( str.33). To przecież walka o ważne pryncypia, upomina się o nie Prawo i Sprawiedliwość dla dobra wszystkich Polaków, ale bezmyślni oraz egoistyczni peerelczycy z PO ( opętani korupcją, pożądający złotych emerytur) niszczą cyklicznie dorobek pisowskich rządów, w nicość obracając to dobro wspólne, co osiągnęli dla całego narodu prawdziwi “ludzie sumienia”, przywołani przez Jana Pawła II, dziś już świętego. To właśnie peerelczycy z PO czy też koalicji 13 grudnia sabotują budowanie demokracji w III RP, a choćby ją demolują od grudnia 2023 – zatem dlaczego pan Surmacz domaga się rezygnacji Kaczyńskiego i PiS-u? To wielka enigma, prawda ? Bo według praw zdrowej logiki powinien on popierać Prawo i Sprawiedliwość czyli partię dążącą do oczyszczenia III RP z peerelowskich reliktów oraz wzmocnienia ząbkującej od 1989 demokracji. Sam pan Surmacz wyraża nieraz bardzo trafne myśli jak np. “Bałagan prawny i moralny wytworzony w PRL wciąż pączkuje i wlewa się szerokim strumieniem w III RP i zaczyna tworzyć kolejne mutacje” ( “Arcana” nr 178, str.33) – ano cóż nie było lustracji, ani dekomunizacji! Istotnie, to bardzo trafna refleksja, ale już na tej samej stronie czytamy :”W 1989, podobnie jak w 1918, Polska uzyskała okazję do ponownego zdefiniowania swojego statusu na arenie międzynarodowej. Niestety, państwo polskie tym razem nie skorzystało z tej okazji i nie ogłosiło niepodległości” ( idem, str.33). Niestety, to nietrafne porównanie rozwiewa się po chwili zastanowienia, bo jakże tu zestawiać Magdalenkę z konferencją paryską, a zresztą inny to był kontekst historyczny. W 1918 Polacy mieli legiony, a w 1989 to PZPR miał jeszcze ZOMO i straszył, mordował księży przed okrągłym stołem. A prezydent Wilson już w 1917 stwierdził – pod wpływem Polonii amerykańskiej i Paderewskiego - iż powinna się odrodzić “zjednoczona, niepodległa i samoistna Polska”. Powtórzył to w styczniu 1918 podczas słynnej mowy ( punkt 13!), a choćby niechętny nam premier brytyjski David Lloyd George mówił, iż niepodległa Polska stanowi “konieczność dla bytu Europy Zachodniej”, zaś w marcu 1917 Dmowski złożył memoriał krajom Ententy z postulatem odbudowy niepodległej Polski. A potem jeszcze deklaracja wersalska mocarstw sprzymierzonych poparła też Polskę zjednoczoną, niepodległą z dostępem do morza jako warunek sprawiedliwego pokoju i przywrócenia prawa w Europie! A więc niepodległość zdobytą przez legiony podawano nam niemal na tacy, a Polska wracała na mapy świata z hukiem padających imperiów, natomiast w 1989 w farsie okrągłego stołu PZPR wręcz odmówił rozmów na temat praw, konstytucji, a ustępujący reżim nie godził się choćby na powstanie polskiego państwa, traktując tę umowę jako retusz czy przemalowanie PRL-u na bliżej nieokreśloną republikę, niby III RP...Ten stół był trampoliną dla komunistow, a dzisiaj widzimy iż post-komuniści z Tuskiem, Żurkiem czy Czarzastym obracają III RP w gruzy, aby przypadkiem PiS nie mógł w procesie demokratycznej reformy dokończyć budowy owej III RP, a takie słowa jak niepodległość, prawo czy demokracja znalazły się znowu na indeksie. I jak ma być dobrze w Ojczyźnie, jeżeli jacyś lawiranci wdzierają się na łamy wspaniałego pisma “Arcana”, aby ryć pod PiS-em, tymi “ludźmi sumienia” wymodlonymi przez Jana Pawła II !? Ufajmy, iż jednak Bóg usunie zło i pomoże Prezydentowi Nawrockiemu odbudować państwo prawa, ponieważ bez praworządności nigdy nie będzie w Polsce demokracji!
Marek Baterowicz
P.S. O podobnie dyskusyjnych “interpretacjach” naszych dziejów współczesnych pisałem też w tekście “Jest Polska, czy Polski już nie ma?” (poniżej)
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE
***






