Marek Baterowicz: DRZEW PŁAKANIE

solidarni2010.pl 13 часы назад
Felietony
Marek Baterowicz: DRZEW PŁAKANIE
data:01 września 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Fot. Adobe Firefly

Niedawno otworzyłem ponownie tomik wierszy Wacława Grabkowskiego “Wschodzisz gdy świt”, przysłany mi z dedykacją w r. 1998 z Wrocławia i na str.24 uderzyła mnie puenta krótkiego liryku “Rada poety”:

Powiedział

idź tą drogą

tam powiedzą jak błądzić

spotkamy się w tym samym miejscu

jeżeli zobaczysz świat

innych prawd

jeżeli ujrzysz

drzew płakanie

A puenta uderzyła mnie, gdyż dziś – w AD 2026 – nabrała sensu naprawdę tragicznego pod tyranią Tuska, która demoluje wszelkie wartości od państwa prawa poczynając, co oczywiście jest podważaniem demokracji – a więc czy

Autor już w 1998 przeczuł, iż pojawi się u nas taki szaleniec i wróg Polaków, który nam powie, jak błądzić? Ignorując świat innych prawd? Tak, osobiście w moich wędrówkach widziałem te “inne prawdy”, szanujące praworządność, demokrację czy po prostu interes Ojczyzny, a także prawdę. Tymczasem Tusk- recydywista na urzędzie premiera zachowuje się tak jakby z całej mocy nas nienawidził, a prawdy w szczególności. I krew ma skażoną kłamstwem... Co już rodacy dostrzegają, ale nie koalicja 13 grudnia, tak mu oddana i czerpiąca zyski

z jego nieograniczonej dyktatury, wspieranej prze UE, a więc świadomie łamiącej demokrację! I dni nad Polską więdną jak kwiaty pozbawione wody, a ludzie się duszą przez cały czas w smoleńskiej mgle, kiedy jej rozpylaczem dalej kieruje smoleński morderca, ukrywając nieustannie prawdę przed narodem… W tej sytuacji istotnie kontemplujemy tylko owo “drzew płakanie”, bo nasze łzy chyba już wyschły w źrenicach. A podobno i nasza Wisła traci źródło...Co nas wyciągnie z tej otchłani?

( Wacław Grabkowski częściej pisze opowiadania, a prof. Dorota Heck pisała o nim kiedyś w “Arcanach”

Marek Baterowicz, 25.VIII.2026

( rozbitek spod Skałki)

* * *

Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Читать всю статью