Marek Baterowicz: DOLOROSO

W matni dolin słońcem spalonych
wśród drzew śpiewających
na ostrych gałęziach tęsknoty
rozwieszam znaki alfabetu,
które odczytać możesz tylko ty
i ty możesz pojąć cały ból istnienia
z dala od bliskich,
choć nie wszyscy są nimi naprawdę…
I żal za straconą kantatą koników polnych
grających na łąkach ojczyzny
doloroso
tę nutę noszę w sobie i tutaj
w krzyżówce ulic obcego miasta,
gdy krok za krokiem zbliżam się do celu,
którego nie poznam aż w chwili spełnienia,
Otoczony tłumem trzewików i twarzy
przystaję słysząc jakby własne imię,
ale nikt nie wołał,
to złudzenie wysłane z serca głębi.
W kamiennym ulu miasta
nie ma drzew śpiewających,
a wyżej od mojej tęsknoty
migocze alfabet reklam.
Nie spotkam tu Ariadny, która ocala
rozwijając nić utkaną ze światła.
Marek Baterowicz
(“Pamiętnik Literacki”, Londyn 2006)



![„Stop Afrykanizacji Polski” – Młodzież Wszechpolska rozwiesza plakaty w Lublinie [+FOTO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2025/07/Po-dwoch-stronach-barykady-32.jpg)








