Marek Baterowicz: Co z tą Europą...

solidarni2010.pl 14 часы назад
Felietony
Marek Baterowicz: Co z tą Europą...
data:30 maja 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Ze wszystkich stron przenikają do Europy narkotyki, a zwłaszcza przez miasta portowe jak Neapol, Pireus, Marsylia czy Antwerpia, skąd niedaleko do Brukseli, stolicy Belgii oraz Unii Europejskiej, już solidnie zainfekowanych ekspansją kokainy i innych “specyfików”. A do brzegów Portugalii docierają choćby specjalnie budowane łodzie podwodne, jednorazowego użytku, które transportują narkotyki! Policja ma tam wiele roboty...I tak infekcja rozłazi się po Europie – a jak tam w Polsce ? Czy dalej Szczecin jest rozsadnikiem zła? Niemieckie czy holenderskie porty też są dziurawe, ale unijne elity myślą tylko o Zielonym Ładzie, nie bacząc na Biały Nieład proszków czy pastylek, zatruwających narody… Albo wznoszą w Trewirze pomnik dla satanisty i twórcy marksizmu, chorej ideologii – która jak rak drążyła planetę, a także niszczyła narody postulatem walki klasowej i nienawiści. Szanowna UE powinna się bardziej zająć plagą narkotyków, gdy owa zaraza zajmuje nowe obszary – mówi się już o “meksykanizacji” Francji...A Meksyk jest już krajem sparaliżowanym! Francja jest już częściowo splugawiona. Stracone miasta, nie tylko Marsylia czy Grenoble, gdzie właśnie doszło do ponownej strzelaniny, są tam ofiary. Tak bowiem mafie walczą o terytoria...Nawet w dostojnej i pięknej Wenecji już szerzy się plaga narkotyków, a dwa klany z Tunezji ( Sakka i Mallat) także walczą tam o terytoria wśród mostów i kanałów, pobłyskując nożami nie tylko na ulicy San Barnaba i w okolicy, na Campo Santi Apostoli (!), na razie bez broni palnej... Rannych ratują w szpitalu weneckim.

Gdy zarażono i Wenecję czas najwyższy, aby UE z panią Urszulą na czele zajęła się tą piekielną zarazą, która wyniszcza narody...Bo jak widzimy, włoscy policjanci nie dają sobie sami rady z inwazją narkotyków! Ten skromny apel przypadkowo wspiera głos premier Włoch Giorgii Meloni, która właśnie na dorocznym forum Confindustrii w Rzymie, skierowała pod adresem UE te mocne słowa: “Domagamy się, by Europa robiła mniej, ale robiła lepiej, a także aby Europa zajęła się tym, czego państwa członkowskie nie są w stanie robić same, natomiast niech nie zajmuje się tym, co poszczególne państwa robią lepiej same!

Mówiąc inaczej, niechże Europa ( UE) nie wtrąca się w sprawy wewnętrzne państw, a działa na obszarach, gdzie ważą się losy całej Europy! A nieustanna inwazja narkotyków jest tu akurat najlepszym przykładem.

Marek Baterowicz

* * *
Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Читать всю статью