Marcin Bogdan: Podziękowania dla Władysława Kosiniaka-Kamysza i Andrzeja Domańskiego
8 maja 2026 zapisze się w polskiej historii. Ministrowie obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i finansów, Andrzej Domański, podpisali umowę pożyczkową w ramach programu SAFE.

Zgodnie z obowiązującą Konstytucją do podpisania takiego dokumentu niezbędna jest Ustawa, w której Sejm wyrazi zgodę na zaciągnięcie pożyczki. Stosowna Ustawa została zawetowana przez Prezydenta, a Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta, ponieważ nie było wymaganej większości 2/3 głosów.
W takiej sytuacji panowie Kosiniak-Kamysz oraz Domański nie mieli podstawy prawnej do zaciągnięcia przedmiotowej pożyczki w imieniu polskiego państwa. Złożone przez nich podpisy pod umową pożyczki są ich prywatnym zobowiązaniem, a umowa ma charakter kredytu udzielonego przez instytucję osobom fizycznym. Trzeba tu zaznaczyć, iż jeżeli rzeczywiście panowie Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański pozyskane tą drogą środki finansowe przekażą polskiemu państwu na cele związane z uzbrojeniem polskiej armii, powinni się spotkać z wdzięcznością ze strony społeczeństwa. Staną w ten sposób w jednym szeregu z takimi filantropami współczesnej polityki jak choćby amerykański miliarder Elon Musk. Miliarderzy wprawdzie finansują swoją filantropijną działalność z własnych majątków a nie z zaciąganych kredytów, ale widocznie korzystne, niskie oprocentowanie zaciągniętego przez panów Kosiniaka-Kamysza i Domańskiego kredytu skłoniło ich, by swoje majątki zaangażować w tym czasie w inwestycje o wyższej stopie zwrotu kapitału niż koszt pozyskanej pożyczki. Trudno to oceniać, gdyż nie znamy faktycznego oprocentowania uzyskanej pożyczki, a pytanie o to jest niestosowne, ponieważ pożyczka ta jest ich prywatną sprawą.
Trudno sobie wyobrazić, by było inaczej, by panowie Kosiniak-Kamysz i Domański nie posiadali majątku, który umożliwi im w perspektywie następnych lat spłacenie tego kredytu. jeżeli jest jednak inaczej, jeżeli Kosiniak-Kamysz i Domański dopiero zamierzają zarobić pieniądze na spłatę zaciągniętego kredytu, jeśli, kolokwialnie rzecz ujmując, zamierzają spłacać kredyt z ministerialnej pensji, to trzeba przyznać, iż zadłużyli w ten sposób swoje rodziny na wiele pokoleń. Tym bardziej powinniśmy być im wdzięczni. A może jednak powinniśmy im współczuć. Powinniśmy im współczuć, bo chyba nie wiedzą co czynią. jeżeli myślą, jeżeli dzisiaj naiwnie sądzą, iż to państwo polskie będzie w przyszłości spłacać zaciągnięty przez nich prywatny kredyt, to bardzo, ale to bardzo się mylą. jeżeli za parę lat choćby złotówka, choćby grosz z budżetu polskiego państwa zostanie przeznaczony na spłatę tego prywatnego kredytu, to będzie to po prostu kradzież, zwykła, pospolita kradzież. Ale zostawmy te rozważania, zostawmy ten katastroficzny scenariusz. Cieszmy się, iż Polska ma swoich filantropów, filantropów może nie na miarę Elona Muska, ale na miarę swoich potrzeb i swoich możliwości. Ma filantropów na jakich zasłużyła. Podziękowania dla Władysława Kosiniaka-Kamysza i Andrzeja Domańskiego.
Marcin Bogdan
Osoby, które są zainteresowane posiadaniem książki, prosimy o dobrowolną wpłatę na cele statutowe Stowarzyszenia Solidarni2010 oraz złożenie zamówienia na adres [email protected], podając jednocześnie informację na jaki adres ma być wysłana przesyłka. W przypadku odbioru w paczkomacie, prosimy o podanie nr telefonu i miejsca odbioru.
Oto nr konta:
67 2490 0005 0000 4520 4582 2486
Książka wydana została staraniem i środkami członków Stowarzyszenia Solidarni 2010 w ramach działań statutowych.














