Marcin Bogdan: Jeden głos to jeden głos

solidarni2010.pl 1 день назад
Felietony
Marcin Bogdan: Jeden głos to jeden głos
data:27 stycznia 2026 Redaktor: GKut

W pierwszych latach członkostwa Polski w Unii Europejskiej obowiązywała zasada jednomyślności, która była jednym z fundamentów założycielskich Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, zapisanych w Traktatach Rzymskich z 1957. roku. Zasada jednomyślności oznaczała, iż każde państwo członkowskie może zgłosić weto wobec procedowanych decyzji.

Zasada jednomyślności to prawdziwa zasada równości mniejszych wobec większych, słabszych wobec silniejszych, każdego wobec każdego, wszystkich wobec wszystkich. Uznano, iż żadna decyzja, która naruszałaby, w rozumieniu dowolnego państwa członkowskiego, jego żywotne interesy narodowe nie może być przyjęta bez jego zgody. Zasada ta nie paraliżowała Unii, zasada ta wymuszała negocjacje i szukanie kompromisów, obligowała silniejszych do poszanowania słabszych.

Z biegiem lat zmiękczano zasadę jednomyślności forsując głosowane większościowe. To większość miała podejmować decyzje, choćby kosztem ewidentnej krzywdy jednego czy kilku państw członkowskich pozbawionych prawa weta. Dla zachowania pozorów równości wprowadzano stopniowo mechanizm mniejszości blokującej. Obecna zasada mniejszości blokującej opisana została w Traktacie Lizbońskim z 2007. roku i obowiązuje od 2009. roku. Do zablokowania decyzji potrzebny jest sprzeciw co najmniej 4 państw członkowskich reprezentujących ponad 35% ludności Unii Europejskiej. Mechanizm ten jest pozornie silny, gdyż może zablokować zwykłą większość, ale w praktyce jest słaby, gdyż próg 35% ludności jest trudny do osiągnięcia, gdyż aż 58% ludności mieszka w 4 największych państwach (Niemcy, Francja, Hiszpania i Włochy) a w pozostałych 23 krajach tylko 42%. Jak widać mechanizm ten służy dużym krajom, które mogą łatwo blokować inicjatywy mniejszych państw, zaś mniejszym krajom nie daje możliwości przeciwstawienia się dyktatowi większych. Doskonałym przykładem była próba zbudowania mniejszości blokujące wobec forsowanej przez Niemcy umowy z Mercosur, gdy sprzeciw zgłosiło wprawdzie 5 państw, ale reprezentujących zaledwie 28,7% populacji.

Mimo to wejście w życie umowy UE – Mercosur zawisło na przysłowiowym włosku. Oto Parlament Europejski zdecydował o skierowaniu umowy do TSUE w celu zbadania zgodności prawnej umowy z obowiązującymi traktatami. Za skierowaniem zagłosowało 334 europosłów, przeciw było 324 a 11 wstrzymało się od głosu. Decyzja PE w praktyce zawiesza proces ratyfikacji umowy do czasu wydania opinii prawnej przez TSUE, co może potrwać kilkanaście miesięcy. W tej sytuacji Niemcy ogłosiły, iż do czasu podjęcia decyzji przez TSUE umowa będzie obowiązywać jako umowa tymczasowa. Niemcy zadecydowały. Jeden głos to jeden głos. Kiedyś jeden głos dowolnego kraju członkowskiego wystarczał, żeby zablokować jakieś rozwiązanie, dzisiaj jeden głos wystarcza, żeby jakąś umowę wprowadzić w życie. Oczywiście ten jeden głos to głos Niemiec.

Już niedługo, może choćby za kilkanaście miesięcy, Niemcy ogłoszą przekształcenie Unii Europejskiej w jedno ponadnarodowe państwo ze stolicą w Berlinie, z jedną wspólną walutą, z jedną armią dowodzoną przez doświadczonych niemieckich führerów, z jednym bankiem centralnym we Frankfurcie nad Menem, w którym swoje zasoby złota zdeponują wszystkie kraje członkowskie byłej Unii. Wystarczy jeden głos, jeden głos bez jednego wystrzału.

Angela Merkel zaprosiła w imieniu Niemiec do całej Unii Europejskiej uchodźców, którzy rabują, podpalają, gwałcą i zabijają. To był moment na wyjście z UE, na exit. Friedrich Merz i Ursula von der Leyen narzucili całej Unii Europejskiej umowę z Mercosur. Skażona chemią i modyfikowana genetycznie żywność będzie truć i zabijać. To jest moment na ucieczkę z UE, na escape. Jak Niemcy ogłoszą przekształcenie Unii w jedno ponadnarodowe państwo będzie za późno, to będzie game over.

Marcin Bogdan

***

Od redakcji:
Przypomianmy, iż można nabyć książkę Marcina Bogdana "OSTATNIE LATA POLSKI W FELIETONACH"

Osoby, które są zainteresowane posiadaniem książki, prosimy o dobrowolną wpłatę na cele statutowe Stowarzyszenia Solidarni2010 oraz złożenie zamówienia na adres [email protected], podając jednocześnie informację na jaki adres ma być wysłana przesyłka. W przypadku odbioru w paczkomacie, prosimy o podanie nr telefonu i miejsca odbioru.

Oto nr konta:

67 2490 0005 0000 4520 4582 2486

Książka wydana została staraniem i środkami członków Stowarzyszenia Solidarni 2010 w ramach działań statutowych.

Читать всю статью