Premier Pedro Sánchez zaapelował do hiszpańskich wspólnot autonomicznych o przyjęcie około 7 tys. nieletnich migrantów z Ceuty. Katalonia i Kraj Basków zostały wcześniej wyłączone z obowiązkowego mechanizmu relokacji, co odsłania polityczną nierówność podziału kosztów.
Relokacja po kryzysie w Ceucie
Madryt przygotowuje przeniesienie nieletnich, którzy przedostali się do Ceuty podczas masowego napływu nielegalnych migrantów. Jak podał portal Kresy.pl, premier Pedro Sánchez podczas piątkowej wizyty w enklawie zwrócił się do wspólnot autonomicznych o przyjęcie około 7 tys. osób.
Część nieletnich ma zostać rozmieszczona na terytorium Hiszpanii. Katalonia i Kraj Basków zostały jednak wcześniej wyłączone z obowiązkowego mechanizmu relokacji. jeżeli ciężar ma być wspólny, reguły nie mogą zależeć od politycznej siły poszczególnych regionów.
Ochrona dzieci i weryfikacja
Osoby małoletnie wymagają opieki, bezpieczeństwa i ochrony przed przemytnikami. Państwo ma zarazem obowiązek potwierdzić ich wiek, tożsamość oraz sytuację rodzinną. Humanitaryzm bez procedur tworzy pole do nadużyć, a procedury bez ludzkiej godności stają się bezduszne. Potrzebne są oba elementy.
Relokacja łagodzi presję w Ceucie, ale nie rozwiązuje przyczyny kryzysu. Dopóki nielegalne przekroczenie granicy zwiększa szansę na pozostanie w Europie, kolejne osoby będą podejmować ryzyko, a przemytnicy będą na nim zarabiać.
Europa przerzuca koszty
Dla Polski istotne jest, czy hiszpański mechanizm pozostanie sprawą wewnętrzną, czy stanie się argumentem za relokacją do innych państw Unii. Warszawa powinna pomagać w ochronie granic zewnętrznych, ale nie może przyjmować automatycznej odpowiedzialności za politykę Madrytu. Bezpieczeństwo dzieci i suwerenność państw nie są sprzeczne. Sprzeczny z nimi jest system, który najpierw traci kontrolę, a później administracyjnie rozdziela skutki.
Źródło: Kresy.pl













