Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał
we wtorek w serwisie X, iż kolejne wrogie akty oznaczają „niebezpieczną ucieczkę do przodu”
ze strony Rosji. Skomentował w ten sposób podpalenie w budynku spółki zbrojeniowej
Milrem w stolicy Estonii – Tallinie.
Macron oświadczył, iż takie działania „prowadzą w ślepy zaułek”. „Rosja musi wiedzieć, iż nie pokona ani naszej jedności, ani naszej determinacji w dalszym wspieraniu Ukrainy” – napisał Macron. Zauważając, iż Estonia uznała, iż odpowiedzialność za incydent ponosi Rosja, zapewnił
o „całkowitej solidarności” Francji z władzami w Tallinie.
Estoński kontrwywiad KAPO oraz rząd Estonii oświadczyły we wtorek, iż podpalenie obiektu spółki zbrojeniowej Milrem w Tallinie w połowie sierpnia było aktem dywersji zleconym przez służby specjalne Rosji. Premier Kristen Michal wskazał, iż działanie to wpisuje się w szerszą kampanię Moskwy w Europie, której celem jest zastraszenie sojuszników Kijowa i sprawienie,
by ograniczyli wsparcie dla Ukrainy.
APW, PAP












