20 zastępów straży pożarnej walczyło w nocy
z pożarem hali magazynowej jednej z firm na terenie strefy ekonomicznej w Słubicach (woj. lubuskie).
W środku znajdował się sprzęt AGD i elektronika.
Nie było potrzeby ewakuacji i nikt nie został ranny
– poinformował rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
– Straty będą duże, gdyż niemal cały obiekt o powierzchni ponad 4 tys. mkw. i znajdujące się w nim rzeczy uległy zniszczeniu. Przyczyna pożaru nie jest znana. Jej ustaleniem zajmie się policja pod nadzorem prokuratora wraz z biegłym z dziedziny pożarnictwa – wskazał
mł. bryg. Kaniak.
Informację o pożarze straż pożarna otrzymała w niedzielę po godz. 21.00 z systemu monitoringu pożarowego.
Akcja gaśnicza zakończyła się przed godziną 2.00
w poniedziałek. W jej kulminacyjnym momencie
z pożarem walczyło 20 zastępów państwowej
i ochotniczej straży pożarnej.
Pożar wybuchł w hali magazynowej tzw. wysokiego składowania na obszarze przemysłowym oddalonym
o kilka kilometrów od najbliższych zabudowań.
– Dlatego też nie było zagrożenia dla mieszkańców Słubic. W środku obiektu również nikogo nie było i nie było potrzeby obrony innych budynków – dodał rzecznik.
AB, PAP











