Z inicjatywy członków Lubelskiego Klubu „Gazety Polskiej” – w nieodległym od Lublina Nałęczowie – doszło do spotkania integracyjnego z wszystkimi Klubami „GP” działającymi na ziemi lubelskiej.
Towarzysząca temu spotkaniu zimowa aura i śnieżna oprawa dodawała temu zgromadzeniu splendoru, uzmysławiając zarazem nieodległą perspektywę Świąt Bożego Narodzenia. W gościnne mury hotelu zlokalizowanego u wrót Nałęczowa przybyło kilkadziesiąt osób z całego województwa.
Po rozgoszczeniu się w ciepłych i przytulnych pokojach hotelowych uczestnicy spożyli wspólnie kolację, a w jej trakcie omawiano plany i działania w ramach poszczególnych Klubów.
Dzień następny poświęcono w dużej części na zwiedzanie Nałęczowa i jego dóbr kultury. Z miastem tym związani byli dwaj nasi wielcy pisarze: Bolesław Prus i Stefan Żeromski. Odwiedziliśmy muzea poświęcone obu pisarzom, gdzie zgromadzone są liczne związane z nimi artefakty. Perfekcyjnie przygotowany oraz obdarzony talentem wymowy przewodnik i opiekun naszej grupy zapewnił nam kilka godzin fascynującej przygody umożliwiając obcowanie z losami pisarzy oraz ich zasługami, nie tylko na polu literatury narodowej, ale także dla lokalnej społeczności ówczesnej doby.
Nasyceni wiedzą i wrażeniami, rozdyskutowani, zasiedliśmy do uroczystego obiadu w pobliskiej restauracji. Ogrzawszy się w cieple przytulnego lokalu oraz własnego towarzystwa, a także pokrzepiwszy sutym posiłkiem, udaliśmy się w hotelowe podwoje, by oczekiwać specjalnego gościa tego wieczoru, aktywnie współpracującego z Telewizją „Republika”, znanego publicysty, Mariana Kowalskiego.
Jego niezmiernie interesująca i inspirująca prelekcja zogniskowała się wokół ukazania wszechstronnych możliwości, jakie wyzwala istnienie „Strefy Wolnego Słowa” pozwalającej na publiczną prezentację głosu naszego środowiska. Przypomniał zarazem, iż bez istnienia Klubów „Gazety Polskiej” i ich wytrwałej patriotycznej aktywności, zbudowanie tak rozległej, sięgającego krańców Europy i Stanów Zjednoczonych, społeczności nie byłoby możliwe. Środowisko to, okrzepłe w wytrwałej oddolnej pracy i zahartowane w przeciwnościach, wyrażające się poprzez licznego rodzaju opiniotwórcze media, odgrywa i będzie spełniać zasadniczą rolę w procesie przeciwstawiania się próbom lewicowego zideologizowania życia państwowego i społecznego w naszym kraju. Konkluzje te przyjęliśmy z aplauzem.
Pożegnawszy miłego gościa zgromadziliśmy się przy wieczerzy, w trakcie której, jak też po niej, rozbrzmiewał gwar rozmów, wspólne śpiewy oraz tańce. Przemiłą atmosferę zabawy urozmaicały indywidualne występy muzyczne poszczególnych klubowiczów. Wieczór wydawał się nie mieć końca.
Dzień kolejny był dniem pożegnań, wymiany kontaktów osobistych oraz zapewnień, iż spotkanie takie winno stać się cyklicznym, co – jesteśmy o tym przekonani – z całą pewnością nastąpi.
Dziękuję za przybycie i współtworzenie doskonałej atmosfery spotkania wszystkim szacownym gościom reprezentującym Kluby „Gazety Polskiej” w województwie lubelskim. Dziękuję Koleżankom i Kolegom z Lubelskiego Klubu „Gazety Polskiej” za ogromny wkład pracy i stworzenie atmosfery ciepła i gościnności w trakcie naszego trzydniowego spotkania.
Fundamentalną rolę, na etapie przygotowań oraz w trakcie naszego zgromadzenia, odegrali: Teresa Florek-Nazar wraz z mężem; Dariusz Kwiatosz oraz Marian Jedliński. Stanowili oni kręgosłup logistyczny całego przedsięwzięcia oraz przepełniali je twórczym duchem entuzjazmu.
Składamy również serdeczne podziękowania właścicielom hotelu za ciepłe przyjęcie i staropolską gościnność.
Z serca dziękuję wszystkim, którzy współtworzyli to trzydniowe spotkanie naszych Klubów; pogłębiło ono relację pomiędzy Klubowiczami naszego regionu i jestem pewien, iż wyda wspaniałe owoce.
Z pozdrowieniami i najlepszymi życzeniami dla wszystkich Klubowiczów w Polsce i poza jej granicami,
Tomasz Sonntag
Przewodniczący
Klubu „Gazety Polskiej” w Lublinie





















